Pieniądze Aleksandra Banasz 05.10.2010

Wesele za darmo? To możliwe!

Wesele za darmo? To możliwe!

Ślub i wesele to prawdziwy horror dla naszego portfela, kieszeni i skarpety. Wiele z par ma to szczęście, że jest sponsorowana przez rodziców, którzy odmawiają sobie przyjemności, byle tylko odłożyć na ogromne weselisko, które byłoby powodem do pozytywnych plotek. Jednak często jest tak, że i po weselu rodzice żyją oszczędnie, żeby spłacić długi zaciągnięte tylko po to, aby opłacić te dwa niezapomniane dni tańca i rozpusty.  Co jednak zrobić, kiedy nasi rodzice nie mogą nas zasponsorować? Z podpowiedzią idą nasi zachodni przyjaciele - Francuzi, którzy coraz bardziej przekonują się do wesel sponsorowanych. Czym są, ile można na nich zaoszczędzić i kto jest sponsorem?

Wesele sponsorowane to impreza, którą młodzi realizują według swoich marzeń i planów (nawet tych najbardziej szalonych), praktycznie bez zwracania uwagi na koszty. Brzmi to nieco bajkowo, jest jednak bardzo realne. Narzeczeni muszą zrobić to, co wszystkie inne pary, czyli chodzić od sklepu do sklepu i od jednej firmy do kolejnej. Jedyna różnica jest taka, że wszystko, co wybierają, zaczynając od sukni i garnituru, przez salę, DJ'a i kwiaty aż po catering, otrzymują za darmo lub prawie za darmo. W zamian za to muszą jednak promować i rozreklamować swoich sponsorów na swoim własnym ślubie, ale i poza nim. Najczęściej robią to poprzez stoisko z ulotkami firm, które współorganizują im imprezę i rozwieszenie banerów na sali weselnej. Dodatkowo w trakcie wesela, młodzi muszą wymienić szczegółowo wszystkich sponsorów, którym uprzejmie dziękują. Nie wydaje się to wcale wielkim kosztem, wobec zaoszczędzenia 12 tysięcy euro (tyle średnio kosztuje wesele we Francji).

Jednak, jako że wesela sponsorowane są we Francji coraz bardziej popularne, pary wpadają na coraz to nowe pomysły, jak zachęcić firmy, aby wybrały właśnie ich pomysł na wesele. Najlepszym sposobem jest reklama i jeszcze więcej reklamy. Wiele par przed weselem zakłada bloga, na którym opisuje zmagania organizacyjne i na którym może oczywiście umieścić również nazwiska i nazwy firm, które ofiarowały im poszczególne elementy niezbędne do wyprawienia wymarzonego wesela. Jest to zbawiennie dla małych firm, które dopiero przebijają się ze swoją marką na rynku i dla których darmowa reklama jest tak samo miła i ważna jak darmowe udekorowanie kościoła dla młodej pary. Warto jednak zwrócić się do przedsiębiorstw, które już ktoś kiedyś sprawdził. Skoro organizujemy wymarzone wesele, nie możemy sobie pozwolić na wpadki!

Niektórzy posuwają się trochę dalej. Każdy wie, że najlepszą reklamę oferują media. Dlatego właśnie wiele par angażuje w swoje wesele regionalne gazety lub telewizję. Francuskie rodziny narzekają jednak na tę formułę, ponieważ uważają, że obecność kamer jest krępująca i tworzy nienaturalną atmosferę podczas wesela. Jednak zważając na to, jak ważny na polskim weselu jest pan, który filmuje uroczystość i zabawę, polskie rodziny nie miałyby problemu z kamerą należącą do lokalnej telewizji. Może takie rozwiązanie okazałoby się nawet lepsze - goście bawiliby się naturalniej, ponieważ dla kamerzysty najważniejsze i tak byłyby elementy promujące sponsorujące firmy, a nie to, który profil cioci Jadzi wygląda korzystniej.

Jeśli zdecydujecie się na taki, dość rewolucyjny jak na polskie realia, ślub, pamiętajcie, że przygotowanie go jest bardzo stresujące. Bardziej stresujące niż zorganizowanie imprezy w całości opłacanej przez nas. Trzeba się dużo nachodzić i pilnować sponsorów, żeby TEGO dnia nie okazało się, że nie podjechał wybrany przez nas samochód, albo że hurtownia nie dowiozła alkoholu. Jednak przede wszystkim trzeba umieć ustalić zasady. Nie pozwólcie aby sponsorzy i media za bardzo wtrącały się w Waszą wizję organizacyjną. Bo ostatecznie chodzi przecież o Wasz ślub, a nie tylko o reklamę dla firmy cateringowej.

Wiedząc ile można zyskać, a ile trzeba włożyć własnej pracy, zdecydowałybyście się na wesele sponsorowane? A może sądzicie, że taka impreza nie ma racji bytu w polskiej kulturze?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (19)

  • Podoba mi się ten pomysł, ciekawa jestem jak to by się sprawdziło w Polsce :) z pewnością firma musi być godna zaufania, możne coś po znajomości? Firma znajomego itd., wtedy sam prezes i wielki sponsor byłby na imprezie ;D
    ja tam mam jeszcze czas, więc się nie znam ;P

    SG SG 05.10.2010, 00:48
  • Dokłądnie ciekawe jakby to się sprawdziło w polsce, chociaż wszystkie ciotki i tak pewnie by się nagadały :P
    MARKA TWOJEGO SAMOCHODU MA WPŁYW NA TWOJE ŻYCIE SEKSUALNE!http://www.motokobie(…).html

    Gość Gość 05.10.2010, 07:19
  • nigdy nie zrobiłabym ze swojego wesela takiej szopki

    ivy ivy 05.10.2010, 14:53
  • ciotki gadałyby ,że biedaków nie stać i musieli prosić się "jak żebraki"

    Gość Gość 05.10.2010, 15:24
  • ja nie będę mieć tego problemu, bo mój ślub będzie kameralny. max 15 osób, najpierw usc, potem obiadokolacja w restauracji i tyle. i żadnego chlania do rana.

    Gość Gość 05.10.2010, 16:19
  • mnie czeka osobiście wesele w przyszłym roku, ale chyba nie miałabym na tyle sił by to wszystko zorganizować tak jak jest napisane wyżej. :P samo wybieranie zaproszeń jest dla mnie koszmarem, a co jakbym musiała jeszcze "chodzić" za tymi zaproszeniami. masakra. ;)

    kolorowa kolorowa 05.10.2010, 18:01
  • ivy napisał/a:nigdy nie zrobiłabym ze swojego wesela takiej szopki
    zgadzam sie. urocziny, imieniny owszem, ale wesele... nie, zly pomysl.

    Gość Gość 05.10.2010, 21:29
  • Gość napisał/a:ciotki gadałyby ,że biedaków nie stać i musieli prosić się "jak żebraki"
    100% racji.. nie widzę tego w polsce..

    helo yelow helo yelow 06.10.2010, 09:48
  • ullllalla skończyłabym u psychiatry :P
    :)

    Gość Gość 19.10.2010, 20:41
  • haha taaaaak zamiast balonow wszedzie banery reklamowe - perfekto

    Gość Gość 29.10.2010, 12:57
  • W mieście może by to jakoś uszło ale na wsi może być gorzej.
    Ogólnie bardzo fajny pomysł ale chyba nie dla Polaków, nasza mentalność jest specyficzna...

    megi megi 08.11.2010, 15:44
  • Gość napisał/a:ciotki gadałyby ,że biedaków nie stać i musieli prosić się "jak żebraki"
    bo zazdrosne beda bo para mloda nie wyda na ich wymarzony dzien zlamanego grosza a one ledwo uciulaly na sukienke :P

    pseudonim pseudonim 23.11.2010, 15:27
  • Nie wiem czy w Polsce taka forma ma szansę w ogóle dojść do skutku, nie mówiąc nawet o ciotkach. Ciężko jest znaleźć sponsora na głupi konkurs dla dzieci, żeby kilka książek ufundowali, a co dopiero żeby komuś wesele za darmo wyprawili.

    P. P. 29.11.2010, 09:41
  • yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy yyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy

    Gość Gość 11.12.2010, 11:02
  • Polski sponsoring ... rodzice sponsorują ślub swojego dziecka, bez żadnych reklam i innych bzdur. Już nawet do opłacenia ślubu można znaleźć JELENIA, gratuluję cwaniakom.

    qwer qwer 23.12.2010, 06:24
  • A jA POPIERAM TAKI POMYSL JAK KTO NIE MA KASY I CHCIAL BY JAKOS OCZAROWAC NIE TYLKO SWOJA KOBIETE ALE I LUDZI KTORZY PRZYJDA NA WESELE JESTEM TEGO ZDANIA ZE TO BY BYL FAJNY POMYSL ALE GORZEJ Z TYMI SPONSORAMI

    MAJSTEREKBGR MAJSTEREKB
    GR
    21.02.2011, 20:59
  • chętnie bym byłam zainteresowana tym pomysłem ale jak to zrobic??

    Gość Gość 01.06.2011, 15:30
  • wychodzę niedługo za mąż i organizuje wesele na 30 osób więc to mi sie nie przyda... być może będzie tylko jakis obiad albo małe przyjęcie

    Kropka Kropka 17.12.2011, 14:33
  • Wszyscy teraz szukają oszczędności, więc pomysł głupi nie jest. Ktoś kogo nie stać na jakie takie wesele z pomocą sponsorów mógłby miec luksus. I wcale nie trzeba robić z tego szopki. Małe firmy zgodzą się nawet na niewielką reklamę. Kwiaty i stroiki na stół za przywieszkę z adresem kwiaciarni na wazonie zamiast za gotówkę? Z przyjemnością bym skorzystała. A nawet ozdobiła każdą z wizytówek naszymi inicjałami żeby wygłądały bardziej "ślubnie" :) Wkońcu to para młoda dyktuje warunki, jak jedna firma się nie zgodzi to się znajdzie inna :) Nie trzeba od razu znajdować sponsorów na całe wesele, można przecież zaoszczędzić tylko na paru wybranych elementach. Limuzyna z reklamą na tylniej szybie, kwiaty w wazonach z przywieszkami, własnoręcznie przygotowane i wydrukowane zaproszenia itp. Każdy by dla siebie znalazł jakąś oszczędność, nawet przy bardzo kameralnym weselu, przecież chodzi o to, by każdy się dobrze bawił i świętował z nami :) Co do ciotek, to jak ktoś przejmuje się takimi rzeczami to współczuje :( Zapytajcie czy one zawsze były wporządku, nawet nie zdajecie sobie sprawy jakie rzeczy potrafiły robić i za co były "na językach". A sponsorowane wesele to rzecz godna pochwalenia za kreatywność i odpowiedzialne spojrzenie na wspólną przyszłość (bez długów na starcie).

    Gość Gość 05.01.2012, 11:42