Miłość&seks Aleksandra Banasz 20.05.2010

Urodzi dziecko starszemu bratu...

Urodzi dziecko starszemu bratu...

Rebecca poznała Luke'a kiedy miała 9 lat. Pierwszy raz spotkali się na obiedzie zapoznawczym - ich rodzice Nicola i John umawiali się ze sobą od jakiegoś czasu. Mimo różnicy wieku (4 lata) bardzo szybko się polubili. Luke mieszkał z matką, jednak był częstym gościem w domu Nikoli i Johna. Podczas wakacji organizował z Rebeccą grille i wychodził z nią na imprezy. Dzięki temu ich rodzina była bardzo zgrana, często organizowali rodzinne wyjazdy na wakacje.

Podczas jednego z nich między Rebeccą a Luke'iem zaiskrzyło. Rebecca nigdy nie traktowała go jak brata, tylko jak przyjaciela. I wiedziała, że jej przyjaciel jest bardzo przystojny. Zaczęła też podejrzewać, że Luke również nie traktuje jej tylko jako młodszej siostry.

Bardzo o mnie dbał i zawsze, kiedy mialam chłopaka, był bardzo opiekuńczy. Czasem ze mną flirtował, prosząc, żebym usiadła koło niego na kanapie - wspomina. Coś się między nami działo, ale oboje czuliśmy, że więzy rodzinne nie pozwalają nam na krok do przodu.

Wszystko zmienilo się w wakacje, kiedy Rebecca miała 15 lat, a Luke 19. Po kolacji poszli do klubu, w którym flirtowali. Rebecca wiedziała, że tej nocy coś się wydarzy. Kiedy wracali Luke poprosił, aby Rebecca go przytuliła. Chwilę później się całowali. Rebecca była bardzo szczęśliwa, jednak później zaczęła się bać. Zgodnie stwierdzili, że zapomną o tym, co się wydarzyło. Jednak nie było to proste. Przez trzy miesiące udawali, że nic do siebie nie czują i starali się siebie unikać. Jednak kiedy Luke wyprawiał 20. urodziny, znów się całowali. Telefon zadzwonił, zanim jeszcze weszła po imprezie do domu. Luke powiedział:

Nie wiem, jak Ci to powiedzieć, ale jestem w Tobie zakochany. Nie mogę przestać myślec o tamtej nocy. Moglibyśmy się spotkać?

Najpierw spotykali się w tajemnicy przed rodzicami, jednak mama była podejrzliwa. Kiedy córka przyznała się do związku z przyrodnim bratem, powiedziała tylko Wiedziałam! i życzyła im szczęścia. John nie przeszedł z tym tak łatwo do porządku dziennego. Był zły i uważał, że jeśli to przelotne uczucie, to kiedy ustąpi, może zniszczyć ich rodzinę. Jednak wszyscy dookoła widzieli, że Rebecca i Luke są szczęśliwi, dlatego zaakceptowali ich związek. Gorzej było z innymi.

Wiedziałam, że niektórzy uznają nasz związek za dziwny. Koleżanka ze szkoły powiedziała "On jest Twoim przyrodnim bratem – to obrzydliwe.” Inni mówili, że jesteśmy z związku kazirodczym, ale to śmieszne – przecież nie jesteśmy powiązani więzami krwi. Nie byliśmy nawet wychowywani w jednym domu jak brat z siostrą.

Wbrew tym, którzy im źle życzyli, pobrali się w zeszłym roku i czekają na przyjście na świat ich pierwszego dziecka. Nadal bardzo się kochają.

Co sądzicie o takim związku? Myślicie, że w Polsce byłby on możliwy?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (260)

  • chore

    Gość Gość 20.05.2010, 01:28
  • Jakie tam chore! Oni nie są rodzeństwem, znali sie od dziecka ale nie maja więzów krwi wspólnych. Nawet w plotkarze tak jest że ojciec Dana z matką sereny a serena z danem są razem. Jak ktoś ogląda wie o co chodzi. Widac poznala kogoś kogo kocha i to jest najważniejsze. Co z tego że ich rodzice sie związali.

    Karolina Karolina 20.05.2010, 01:33
  • Jeśli nie są ze sobą spokrewnieni np. matką albo ojcem to nie widzę w tym żadnej patologii :>. Kościół uznaje małżeństwa od czwartej linii w bok, ale jak np. babka bierze ślub z facetem, a jej siostra chce wziąć ślub z bratem tego faceta, to też nie może. Dla mnie to głupie, bo oni nie są w żaden sposób spokrewnieni ze sobą, nie mają wspólnych przodków.

    Gość Gość 20.05.2010, 01:46
  • przeciez oni nie sa rodzeństwwem nie widze w tym nic dziwnego przeciez kazde z nich ma innych rodziców nie bo co innego gdyby chociaz jednego rodzica mieli tego samego to by juz było wynaturzenie A tak to wszystko ok Czytajac to stwierdzam ze on sie bardzo mocno kochaja to terach ich rodzice mogliby sie rozwiesc zey ludzie młodym nie dogadywali

    Gość Gość 20.05.2010, 07:22
  • Skoro nie są bilogicznym rodzeństwem to o co to halo? Chore to było jak ten koleś z Niemiec pojechał odwiedzić swoją bilogiczną siostrę która poszła do adopcji gdy był mały i się w niej zakochał, są "małżeństwem", mają dzieci itp

    Gość Gość 20.05.2010, 07:24
  • dokładnie, rzadnych przeszkód nie widzę kochają się więc mogą być razem skoro nie są powiązani więzami krwi, poza tym skoro wzieli ślub więc chyba ani prawo a ni kościół im tego nie zabraniał, więc o co całe halo

    MARTA MARTA 20.05.2010, 07:39
  • NIE SĄ RODEŃSTWEM!!!W CZYM PROBLEM???

    Gość Gość 20.05.2010, 07:49
  • mają prawo na miłość,nie są bratem i siostrą, to ich rodzice są razem ale tych młodych nie łączą zadne więzy krwi..życzę im szczęścia

    mysza mysza 20.05.2010, 08:28
  • macie wsztyscy racje wiec buziaki dla wspaniałej rodzinki

    malwinka malwinka 20.05.2010, 08:34
  • Inxpektor

    Gość Gość 20.05.2010, 08:50
  • Dla mnie to nie jest chore,oni nie są powiazani więzami krwi ! co innego gdyby mieli wspólnego ojca lub matkę .

    XC XC 20.05.2010, 08:51
  • Ja też znam takie małżeństwo .Maja dwoje dzieci i są bardzo szczęsliwi ze sobą i mieszkają w Polsce!

    ja ja 20.05.2010, 09:17
  • Gość napisał/a:Jeśli nie są ze sobą spokrewnieni np. matką albo ojcem to nie widzę w tym żadnej patologii :>. Kościół uznaje małżeństwa od czwartej linii w bok, ale jak np. babka bierze ślub z facetem, a jej siostra chce wziąć ślub z bratem tego faceta, to też nie może. Dla mnie to głupie, bo oni nie są w żaden sposób spokrewnieni ze sobą, nie mają wspólnych przodków.
    Co Ty opowiadasz? Jakie zabronione? Ja jestem zona brata zony mojego brata. Innymi slowy dla ulatwienia: moj brat ma zone, jego zona ma brata, ktory jest moim mezem. I to NIE JEST zabronione!

    Gość Gość 20.05.2010, 09:26
  • Gość napisał/a:Kościół uznaje małżeństwa od czwartej linii w bok, ...

    sła sła 20.05.2010, 09:30
  • Gość napisał/a:Kościół uznaje małżeństwa od czwartej linii w bok, ...
    Ale kogo interesuje co ma na ten temat do powiedzenia Kościół?!

    sławek sławek 20.05.2010, 09:32
  • Dla mnie to normalne nie są spokrewnieni i sie kochają.

    Moris Moris 20.05.2010, 09:45
  • przeciesz nie sa od jednej Matki. Masakra ja nie widze problemu wogule

    m m 20.05.2010, 09:48
  • Często tak się zdaża, że jako pierwsi spotykają się nastolatkowie, później kiedy ich rodzice się poznają tez iskrzy :)

    Gość Gość 20.05.2010, 09:56
  • Sądzę że to jest chora miłość, zła miłość. Obydwoje powinni się leczyć psychiatrycznie.

    Gość Gość 20.05.2010, 10:08
  • z treści artykułu wynika, że nie mają wspólnych rodziców, więc NIE są przyrodnim rodzeństwem. ja nie widzę w tym nic nienormalnego...

    bebe bebe 20.05.2010, 10:13