To udowodnione: Dzieci karmione piersią są zdrowsze!
Nie od dziś wiadomo, że karmienie piersią ma zbawienny wpływ na rozwój nowonarodzonego dziecka. Najnowsze badania potwierdzają, że naturalny pokarm matki wpływa pozytywnie na zdrowie i odporność niemowlaka. Lekarze zalecają naturalny sposób karmienia przez co najmniej 6 miesięcy życia dziecka i podkreslają, że żadne substytuty nie zastapią mleka matki.
Naukowcy z University of Crete obserwowali stan zdrowia 1000 niemowlaków przez okres 12 miesięcy. Uwaga lekarzy skupiona była przede wszystkim na odporoności dzieci karmionych mlekiem matki i porównaniu ich wyników z niemowlakami, którym podawano substytuty naturalnego pokarmu. Pod uwagę brane były infekcje oddechowe, moczowe, choroby uszu, bóle brzucha i zapalenie spojówek.
Wyniki badań i obserwacji przeprowadzone na niemowlakach wykazały, że te z nich, które przez okres co najmniej 6 miesięcy były karmione piersią, okazały się bardziej odporne i mniej podatne na infekcje, niż te, które dostawały pokarm matki sporadycznie lub wcale. Powód? Mleko matki zawiera przeciwciała i immunoglobinę A, która chroni dojrzewające komórki układu oddechowego i pokarmowego przed różnego typu wirusami, bakteriami i grzybami.
Naukowcy podkreślają, że niemowlaki karmione piersią za zdrowsze i bardziej odporne na infekcje niezależnie od środowiska pochodzenia matki, jej statusu materialnego, społecznego czy koloru skóry.
Janet Fyle, psycholog z Royal College of Midwives uważa, że zalety karmienia piersią powinny być szeroko promowane wśród kobiet, niezależnie od ich pochodzenia i sytuacji materialnej. Wiele pań odrzuca karmienie piersią, gdyż szybko po porodzie musi wracać do pracy. Janet Fyle alarmuje, aby coraz więcej pracodawców umożliwiało kobietom karmienie piersią, poprzez wcześniejsze wyjście z pracy, czy dłuższą przerwę w ciągu dnia. Poza tym należy przełamywać społeczne tabu dotyczące karmienia piersią w miejscach publicznych. Ludzie powinni rozumieć naturalną potrzebę karmienia niemowlaka i nie powinni piętnować pań, którym zdarza sie to czynić w miejscach ogólnodostępnych, jak parki czy centra handlowe.
A wy, jak długo karmiłyście (albo zamierzacie karmić) piersią swoje dziecko?
Najpopularniejsze
-
Sportowe buty... na obcasach (PRAKTYCZNE?)
Założyłybyście je? Więcej »
-
Mój zawód? Rodzenie dzieci...
Mają na dom, dwa samochody i wygodne życie... Żadne z nich nie pracuje! Od 9 lat! To jest możliwe w Europie. Więcej »
-
Modne nosidełka powodem śmierci 14 niemowląt!
37 dzieci rannych! "O każdej z tych śmierci wiemy, iż spowodowana była nosidełkiem. Zgonów już jest zbyt wiele." Więcej »
-
Jak długo należy karmić piersią?
Autorka książki "Breastfeeding older children" uważa, że... aż do wieku szkolnego. Sprawa stała się głośna, przeczytajcie dlaczego. Więcej »
-
Najsłynniejsza "gruba" modelka (ZDJĘCIA)
Wcześniej była... anorektyczką. Przeczytaj, co mówi o swym sukcesie najsławniejsza modelka w rozmiarze plus. Więcej »
Inne z tego działu
-
Twarz anoreksji Isabel Caro nie żyje
Francuska modelka przegrała z chorobą, która nękała ją od trzynastego roku życia. Więcej »
-
Wywiad z topmodelką: Kamila Szczawińska
"Potrzeba bycia matką leży w naturze każdej kobiety." Więcej »
-
Jak nie przytyć będąc w udanym związku?
Dlaczego Twój partner sprawia, że odżywiasz się mniej zdrowo? Więcej »
-
Jak zrzucić kilka kilogramów i oszczędzić prąd?
Podstawowa rada: ogranicz oglądanie telewizji. Więcej »
-
Jedz tłuszcze i... CHUDNIJ!
Tak, istnieją tłuszcze, które wspomagają odchudzanie! Czy to dietetyczna rewolucja? Więcej »
Komentarze (172)
ja ? ja nie zamierzam mieć W OGÓLE DZIECKA
Ja nie byłam karmiona piersią,ponieważ moja mama miała za mało pokarmu..jednak nie ucierpiałam na tym zanadto;) jestem teraz zdrowa jak ryba i mam wysoką odporność.
Gość napisał/a:ja ? ja nie zamierzam mieć W OGÓLE DZIECKA
A kogo to obchodzi?
jakie mądre komentarze, nidorosłych do macierzyństwa małolat! ja będę karmiła tak długo jak się da
mieszkam w danii.bylam ostatnio w bilce(duzy supermarket).moja malutka coreczka bardzo zglodniala.maz powiedzial wyciagnij piers i nakarm ja.ja troszke sie krepowalam,ale zrobilam to.ludzie .od przechodzacych obok ludzi slyszalam bardzo mile komentarze typu o jak slodko to wyglada,o maluszek zglodnial itp.. teraz wogole nie krepuje sie karmic dziecka w miejscach publicznych oczywiscie w danii.w polsce niestety uslyszalam"o wyciaga tego cyca jak by w domu nie mogla dziecka nakermic"szkoda,ze niektorzy ludzie sa jeszcze tak pruderyjni.pozdrawiam matki karmiace.
spotkałam się z przypadkiem, gdy młoda dziewczyna karmiła dziecko w toalecie w galerii ( w kabinie z sedesem) - w Polsce panują wciąż jakieś dziwne poglądy, podejrzewam, że dziewczyna wstydziła się to zrobić gdzieś na ławce pomiędzy butikami, ale to co zrobiła było chyba najgorsze z możliwych... poza tym są pomieszczenia dla matek z dziećmi - nie ma się czego wstydzić, to jest naturalne i piękne przecież
Miałam wrażenie, że zostało to udowodnione już dość dawno temu. Co do karmienia w Polsce, myślę że nastawienie społeczeństwa się nie zmieni. żeby chociaż powstały miejsca gdzie spokojnie można pociechę nakarmić.
www.domoklik.pl
ela napisał/a:mieszkam w danii.bylam ostatnio w bilce(duzy supermarket).moja malutka coreczka bardzo zglodniala.maz powiedzial wyciagnij piers i nakarm ja.ja troszke sie krepowalam,ale zrobilam to.ludzie .od przechodzacych obok ludzi slyszalam bardzo mile komentarze typu o jak slodko to wyglada,o maluszek zglodnial itp.. teraz wogole nie krepuje sie karmic dziecka w miejscach publicznych oczywiscie w danii.w polsce niestety uslyszalam"o wyciaga tego cyca jak by w domu nie mogla dziecka nakermic"szkoda,ze niektorzy ludzie sa jeszcze tak pruderyjni.pozdrawiam matki karmiace.
Ja rowniez jestem matka karmiaca i staram sie nie karmic dziecka w miejscach publicznych bo faktycznie w Polsce ludzie nie rozumieja ze takie maluszki gdy sa glodne to trzeba je nakarmic bo ktora matka pozwoli na to zeby jej szczescie bylo glodne? Jak juz moje malenstwo zaczyna dawac mi znaki ze jest glodne to zazwyczaj ide chociaz do auta i wtedy podaje piers bo duzo mniej osob to widzi.
Gość napisał/a:spotkałam się z przypadkiem, gdy młoda dziewczyna karmiła dziecko w toalecie w galerii ( w kabinie z sedesem) - w Polsce panują wciąż jakieś dziwne poglądy, podejrzewam, że dziewczyna wstydziła się to zrobić gdzieś na ławce pomiędzy butikami, ale to co zrobiła było chyba najgorsze z możliwych... poza tym są pomieszczenia dla matek z dziećmi - nie ma się czego wstydzić, to jest naturalne i piękne przecież
Masz racje ze to jest piekne ale niestety nie wszyscy tak uwazaja a przykro jest uslyszec nie mily komentarz od przechodni
Do Eli
Nie wiem kto ci mówił w Polsce, ze wyciągasz cyca jakbyś w domu nie mogła nakarmić- chyba jakiś psychopata.
Jestem młoda, ale mi sie zawsze to podobało bo to nierozłączny element naszego życia.
Powiem więcej-nie rozumiem ludzi negujących matki karmiące w miejscach publicznych, nierozumiem wiernych w kościele i samych księzy, którzy krzywo patrzą na płaczące dzieci w kościele- ludzie! to przecież codzienność i powinna nas otaczać!
A co sie przejmujecie co ludzie powiedzą, karmić i juz. Natomiast moja córcia od urodzenia na sztucznym mleku (nie było innego wyjścia) i jest zdrowiutka jak rydz a dzieci koleżanek są na cycku i co 2 tygodnie chore. Myśle, że to sprawa genów.
A co sie przejmujecie co ludzie powiedzą, karmić i juz. Natomiast moja córcia od urodzenia na sztucznym mleku (nie było innego wyjścia) i jest zdrowiutka jak rydz a dzieci koleżanek są na cycku i co 2 tygodnie chore. Myśle, że to sprawa genów.
ela napisał/a:mieszkam w danii.bylam ostatnio w bilce(duzy supermarket).moja malutka coreczka bardzo zglodniala.maz powiedzial wyciagnij piers i nakarm ja.ja troszke sie krepowalam,ale zrobilam to.ludzie .od przechodzacych obok ludzi slyszalam bardzo mile komentarze typu o jak slodko to wyglada,o maluszek zglodnial itp.. teraz wogole nie krepuje sie karmic dziecka w miejscach publicznych oczywiscie w danii.w polsce niestety uslyszalam"o wyciaga tego cyca jak by w domu nie mogla dziecka nakermic"szkoda,ze niektorzy ludzie sa jeszcze tak pruderyjni.pozdrawiam matki karmiace.
Ani to ładne, ani estetyczne jak idę do sklepu, albo parku a tutaj kobieta z wyciągniętym cyckiem. Tu nie chodzi o pruderię tylko zwyczajnie nie wygląda to ładnie i nikt mi nie wmówi, że jest odwrotnie. Nagle kobiety nie wstydzą się swoich ciał i się obnażają, albo tracą świadomość swojego ciała i uważają, że pierś = butelka. NIE PIERŚ TO NIE BUTELKA! To jakiś problem, żeby w domu odciągnąć mleko z piersi i wsadzić do jakiegoś futerału, żeby się nie wystudziło, a w sklepie nakarmić z butelki? Albo udać się do pokoju dla kobiet z dziećmi? W końcu ławka w galerii handlowej za wygodna nie jest.
Odnośnie artykułu, mnie mama nie karmiła piersią (do dzisiaj ładny biust, a nie jakieś naleśniki), nie chorowałam dużo, nie choruję. Raz do roku jak złapie katar to go odsypiam przez dzień i już wszystko ok.
na cyckami
w
miejscach 29.09.2010, 11:23
Zniesmaczona cyckamiwmiejscach napisał/a:ela napisał/a:mieszkam w danii.bylam ostatnio w bilce(duzy supermarket).moja malutka coreczka bardzo zglodniala.maz powiedzial wyciagnij piers i nakarm ja.ja troszke sie krepowalam,ale zrobilam to.ludzie .od przechodzacych obok ludzi slyszalam bardzo mile komentarze typu o jak slodko to wyglada,o maluszek zglodnial itp.. teraz wogole nie krepuje sie karmic dziecka w miejscach publicznych oczywiscie w danii.w polsce niestety uslyszalam"o wyciaga tego cyca jak by w domu nie mogla dziecka nakermic"szkoda,ze niektorzy ludzie sa jeszcze tak pruderyjni.pozdrawiam matki karmiace.
Ani to ładne, ani estetyczne jak idę do sklepu, albo parku a tutaj kobieta z wyciągniętym cyckiem. Tu nie chodzi o pruderię tylko zwyczajnie nie wygląda to ładnie i nikt mi nie wmówi, że jest odwrotnie. Nagle kobiety nie wstydzą się swoich ciał i się obnażają, albo tracą świadomość swojego ciała i uważają, że pierś = butelka. NIE PIERŚ TO NIE BUTELKA! To jakiś problem, żeby w domu odciągnąć mleko z piersi i wsadzić do jakiegoś futerału, żeby się nie wystudziło, a w sklepie nakarmić z butelki? Albo udać się do pokoju dla kobiet z dziećmi? W końcu ławka w galerii handlowej za wygodna nie jest.
Odnośnie artykułu, mnie mama nie karmiła piersią (do dzisiaj ładny biust, a nie jakieś naleśniki), nie chorowałam dużo, nie choruję. Raz do roku jak złapie katar to go odsypiam przez dzień i już wszystko ok.
Masz racje w 100%. ale zaraz zostaniesz obrzucona błotem, bo jak można zabronić publicznego wyciągania wymiona np: w restauracji?
Zniesmaczona cyckamiwmiejscach napisał/a:ela napisał/a:mieszkam w danii.bylam ostatnio w bilce(duzy supermarket).moja malutka coreczka bardzo zglodniala.maz powiedzial wyciagnij piers i nakarm ja.ja troszke sie krepowalam,ale zrobilam to.ludzie .od przechodzacych obok ludzi slyszalam bardzo mile komentarze typu o jak slodko to wyglada,o maluszek zglodnial itp.. teraz wogole nie krepuje sie karmic dziecka w miejscach publicznych oczywiscie w danii.w polsce niestety uslyszalam"o wyciaga tego cyca jak by w domu nie mogla dziecka nakermic"szkoda,ze niektorzy ludzie sa jeszcze tak pruderyjni.pozdrawiam matki karmiace.
Ani to ładne, ani estetyczne jak idę do sklepu, albo parku a tutaj kobieta z wyciągniętym cyckiem. Tu nie chodzi o pruderię tylko zwyczajnie nie wygląda to ładnie i nikt mi nie wmówi, że jest odwrotnie. Nagle kobiety nie wstydzą się swoich ciał i się obnażają, albo tracą świadomość swojego ciała i uważają, że pierś = butelka. NIE PIERŚ TO NIE BUTELKA! To jakiś problem, żeby w domu odciągnąć mleko z piersi i wsadzić do jakiegoś futerału, żeby się nie wystudziło, a w sklepie nakarmić z butelki? Albo udać się do pokoju dla kobiet z dziećmi? W końcu ławka w galerii handlowej za wygodna nie jest.
Odnośnie artykułu, mnie mama nie karmiła piersią (do dzisiaj ładny biust, a nie jakieś naleśniki), nie chorowałam dużo, nie choruję. Raz do roku jak złapie katar to go odsypiam przez dzień i już wszystko ok.
Po pierwsze na pewno przy karmieniu nie obnaża się żadna z nas, tylko jak już coś to zasłaniamy się na wszelakie możliwe sposoby... Raz, że dziecko nas zasłania, dwa od góry pielucha, trzy sweter czy bluzka. Dobrze się mówi, żeby odciągnąć pokarm, wsadzić w butelkę i można iść w miasto, tylko, że nie każde dziecko korzysta z butelki. Sama mam 3 miesięczną córkę, która niestety nie korzysta ani z butelki, ani ze smoczka i co mam zrobić na mieście? Karmię ją przed wyjściem, ale czasem nie przewidzę, że mała tak szybko zgłodnieje. Ma płakać, dopóki nie dojadę do domu? Chore... Staram się iść wtedy w jakieś mało uczęszczane miejsce i wtedy ją karmię. A co do komentarzy ludzi... No cóż... szkoda słów, ręce opadają...
może to i prawda a może nie do końca ponieważ moja coreczka Kalinka od urodzenia karmiona mlekiem modyfikowanym jest zdrowa jak ryba.
Malo tego! Przesciga w rozwoju fizycznym i umyslowym wszystkie znane mi dzieci. Wiem , ze nie powinno sie porownywac dzieci no ale trudno pominac fakt, ze w wieku 4,5 m-ecy pelzala w 6 m-acu raczkuje, mówi juz "tata", "mama", uklada zabawki-kubeczki w kolejnosci etc etc. Wiec moze nie generalizujmy...
karmienie piersią to piękna sprawa dla matki, bo wie, że bardzo kocha, i dla dziecka, bo wie i czuje, że jest kochane, przytulane... Te chwile są niesamowite, piękne, niepowtarzalne i nie da się ich z niczym prównać. Tak jak nie można porównywać mleka sztucznego z mlekiem matki... Ja mam dwóch synków, pierwszy był karmiony 5 miesięcy, drugi prawie 9 miesięcy. Żałuję, że tak krótko, chciałam obu do roku karmić, ale musiałam wracać do pracy. Uważam, że urlop macierzyński, również ze względu na karmienie, powinien trwać min 12 miesięcy. Pozdrawiam wszystkie mamy karmiące :)
Zniesmaczona cyckamiwmiejscach napisał/a:ela napisał/a:mieszkam w danii.bylam ostatnio w bilce(duzy supermarket).moja malutka coreczka bardzo zglodniala.maz powiedzial wyciagnij piers i nakarm ja.ja troszke sie krepowalam,ale zrobilam to.ludzie .od przechodzacych obok ludzi slyszalam bardzo mile komentarze typu o jak slodko to wyglada,o maluszek zglodnial itp.. teraz wogole nie krepuje sie karmic dziecka w miejscach publicznych oczywiscie w danii.w polsce niestety uslyszalam"o wyciaga tego cyca jak by w domu nie mogla dziecka nakermic"szkoda,ze niektorzy ludzie sa jeszcze tak pruderyjni.pozdrawiam matki karmiace.
Ani to ładne, ani estetyczne jak idę do sklepu, albo parku a tutaj kobieta z wyciągniętym cyckiem. Tu nie chodzi o pruderię tylko zwyczajnie nie wygląda to ładnie i nikt mi nie wmówi, że jest odwrotnie. Nagle kobiety nie wstydzą się swoich ciał i się obnażają, albo tracą świadomość swojego ciała i uważają, że pierś = butelka. NIE PIERŚ TO NIE BUTELKA! To jakiś problem, żeby w domu odciągnąć mleko z piersi i wsadzić do jakiegoś futerału, żeby się nie wystudziło, a w sklepie nakarmić z butelki? Albo udać się do pokoju dla kobiet z dziećmi? W końcu ławka w galerii handlowej za wygodna nie jest.
Odnośnie artykułu, mnie mama nie karmiła piersią (do dzisiaj ładny biust, a nie jakieś naleśniki), nie chorowałam dużo, nie choruję. Raz do roku jak złapie katar to go odsypiam przez dzień i już wszystko ok.
do futeralu to moga cie wsadzic po smierci tyle na temacie.
to co napisala zniesmaczona cyckami w miejscach publicznych to pewnie jeszcze nie matka,nie wie o co chodzi dziewczynka i wypisuje dyrdymaly.nie obrazam ani kobiet ,ktore karmia butelka ani na nie nie najezdzam,bo moze nie kazdy wie,ale nie wszystkie kobiety maja mleko w piersiach.z tego co wyczytalam mama tej dziewczyny to jakas barbie,ktora ba o cycusie zeby jej nie zwiedly i corcia jest pewnie taka sama.dlatego tak ja oburza ta piekna czynnosc jaka jest karmienie piersia.myslisz dziewczyno,ze jak wsadzisz mleko do termosu (nie futeralu hehehe) to nie wystygnie?jestes w bledzie.nawet pewnie niewiesz,ze mleko z piersi nie jest gorace tylko letnie.pozdrowiwnia dla wszystkich mam karmiacych piersia i butelka.
laura napisał/a:może to i prawda a może nie do końca ponieważ moja coreczka Kalinka od urodzenia karmiona mlekiem modyfikowanym jest zdrowa jak ryba.
Malo tego! Przesciga w rozwoju fizycznym i umyslowym wszystkie znane mi dzieci. Wiem , ze nie powinno sie porownywac dzieci no ale trudno pominac fakt, ze w wieku 4,5 m-ecy pelzala w 6 m-acu raczkuje, mówi juz "tata", "mama", uklada zabawki-kubeczki w kolejnosci etc etc. Wiec moze nie generalizujmy...
.BZDURY WYPISUJESZ POL ROCZNE DZIECKO MAMA I TATA MOWI A NIE CHODZI JESZCZE PRZYPADKIEM?A MOZE LICZY W PAMIECI JUZ I PISZE WIERSZE?JEZELI TWOJE DZIECKO JEST TAK MADRE JAK TY TO BARDZO MU WSPOLCZUJE.
1-20 z 172