Pieniądze Redakcja Figa 25.08.2010

Pracodawcy alarmują: stawiasz na karierę zawodową? Zapomnij o macierzyństwie!

Pracodawcy alarmują: stawiasz na karierę zawodową? Zapomnij o macierzyństwie!

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że w zastraszającym tempie rośnie liczna bezdzietnych kobiet (zobacz: Liczba bezdzietnych kobiet nadal rośnie) . Dziś przedstawimy Wam kolejny powód, dla którego kobiety odkładają decyzję o macierzyństwie na później lub rezygnują z niego wcale.

 

Kobiety od dawna stoją przed dylematem: postawić na karierę i rozwój zawodowy, czy może poświęcić się rodzinie i wychowywaniu dzieci? Dlaczego tak trudno pogodzić rolę matki z pozycją businesswoman? Odpowiedź jest prosta: dla pracodawcy bardziej wydajny jest mężczyzna, który może pracować nawet 60 godzin tygodniowo, niż kobieta, która w każdej chwili może zajść w ciążę i zażądać urlopu wychowawczego.

 

Według badań, które zostały przeprowadzone na firmach headhunterskich przyszłość kobiet sukcesu rysuje się następująco: 51% badanych headhunterów uważa, że w niedalekiej przyszłości będzie więcej kobiet na kierowniczych i dyrektorskich stanowiskach, 45% myśli, że nic się w tej kwestii nie zmieni, a proporcje pozostaną takie same jak dotychczas, natomiast 5% uważa, że pań, które osiągną sukces zawodowy będzie w przyszłości mniej.

 

Wyniki powyższych badań są o tyle zaskakujące, iż prognozy firm rekrutacyjnych wskazują, że coraz więcej kobiet zdecyduje się na poświęcenie marzeń o macierzyństwie na rzecz kariery zawodowej. Według specjalistów, nawet kilkumiesięczna przerwa w pracy może bardzo pokrzyżować plany związane z rozwojem i ewentualnym awansem. Panuje tendencja przekonywania kobiet do rezygnowania z urlopów wychowawczych. Młode matki są namawiane do jak najszybszego powrotu do pracy po porodzie.

 

Wiele kobiet odkłada na przyszłość plany rodzinne, by nie "wypaść z obiegu" i nie stracić szansy na awans. Te z nich, które decydują się na potomstwo, szybko wracają do pracy, aby piąć się w górę po szczeblach kariery. Nie chcą by ciąża zaważyła na ich karierze zawodowej i przeszkodziła im w objęciu na przykład stanowiska dyrektorskiego.

 

Porównując starsze pokolenia możemy zauważyć, że wśród nich są kobiety, które osiągnęły sukces zawodowy, posiadając czasami kilkoro dzieci. Headhunterzy podkreślają jednak, że owszem, udało im się osiągnąć sukces, ale niewiele z nich piastuje dyrektorskie stanowiska i zaszło naprawdę wysoko. Oczywiście wyjątek potwierdza regułę, więc nie chcemy tu generalizować i utwierdzać młodych kobiet w przekonaniu, że jeżeli zdecydują się na założenie rodziny, to niech zapomną o karierze. Wszystko zależy od indywidualnych uwarunkowań, determinacji i ciężkiej pracy. Musimy jednak pamiętać, że dziś nie łatwo być matką i business woman jednocześnie. Często stajemy przed życiowym wyborem i musimy zdecydować co jest dla nas najważniejsze.

 

Specjaliści dzielą dziś kobiety na dwie grupy: pierwsza to taka, która decyduje się najpierw na karierę zawodową, a później na macierzyństwo a druga to taka, która rezygnuje z posiadania potomstwa w ogóle, na poczet rozwoju osobistego i służbowego awansu.

 

Nie możemy zapominać o jeszcze jednej, bardzo istotnej kwestii, czyli o podejściu pracodawcy. Niestety, mimo wielu reklam społecznych, kampanii i akcji marketingowych wielu z nich nie szanuje kobiet w ciąży i kategoryzuje potencjalne pracownice. Pracodawcy często nie chcą dać szansy młodym dziewczynom sugerując, że gdy tylko zostaną zatrudnione, to w krótkim czasie zajdą w ciążę.

 

Niestety nie jest łatwo być kobietą sukcesu w dzisiejszych świecie. Często konieczność wyboru przesądza o losie naszej rodziny i kariery zawodowej. Pozostaje nam jedynie mieć nadzieję, że w niedalekiej przyszłości macierzyństwo przestanie być przeszkodą w osiągnięciu szczytów kariery.

 

Co sądzicie o łączeniu macierzyństwa z pracą? Czy kobietom, które planują powiększenie rodziny rzeczywiście jest trudniej osiągnąć sukces i wysokie stanowisko?

http://www.figa.pl/Liczba-bezdzietnych-kobiet-nadal-rosnie-a119 3
Redakcja Figa

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (28)

  • Sądzę,że kobietom było, jest i będzie trudno osiągnąć sukces i w dużej mierze są same sobie winne. Zamiast pracować więcej, krzyczą,że mają rodzinę, że dzieci, że mężowi obiad trzeba ugotować. Jeśli kobieta nie jest w stanie zapanować nad swoim facetem,żeby sobie sam uprasował i wziął jeść, ewentualnie zajął się dziećmi , to chyba oznacza,że jest mało zaradną osobą,niepotrafiącą ogarnąć najbliższego otoczenia i nie powinna kierować zespołem ludzi czy też być na wysokim stanowisku. Proste.

    Gość Gość 25.08.2010, 08:59
  • a wg mnie prawo w polsce nie chroni kobiet tak jak powinno...i co do pracodawców sie zgadzam...teoretycznie politycy trąbią o akcjach prorodzinnych zeby kobiety zachodzily w ciaze i po co?? jak nikt im nie pomaga...za granicą jest inaczej...tutaj kobiety są otoczone opieką..tak samo urlop maciezynski jest dobierany wg stanowiska jakie kobieta obejmuje...jezeli pracuje fizycznie konczy prace duzo szybciej bo w 7 miesiącu a wraca równiez w zaleznosci od wykonywanej pracy i tez nie pracuje pełnego etatu...wiem bo sama teraz przez caly ten cykl przechodze i jestem mile zaskoczona ze to pracodawca moj i nawet pracodawca mojego męza z ktorym nie mam nic wspolnego starają sie nam pomoc...moj mąż dostał podwyzke z tego tytułu ze bedzie ojcem i nie musi pracowac juz tylu godzin co wczesniej...i ma wolne w kazdy dzien kiedy ja mam wizyte u lekarza...
    Pozdrawiam

    Gość Gość 25.08.2010, 11:38
  • Może jestem naiwna i myślę tak tylko ja, ale ja mam w nosie takich pracodwców, którzy patrzą na mnie przez pryzmat ewentualnej ciąży, kobieta ma rozum i sama poprzez antykoncepcję potrafi zaplanować najbardziej dla siebie dogodny okres na posiadanie dzieci. Niech sobie wsadzi swoje stanowisko w d..., dziękuję za pracodawcę, który jest chorobliwie podejrzliwy już w chwili relrutacji, co będzie potem? Obowiązkowe testy ciążowe co miesiąc?

    Gość Gość 25.08.2010, 12:22
  • pracuję w londynie, niestety trafiłam na pracodawcę z typowo 'polskim' podejściem, gdyby nie chciano mnie na siłę zwolnić w 6 miesiącu (na 3 tyg. przed urlopem macierzyńskim), to pewno wróciłabym do pracy po roku. w obecnej sytuacji na pewno tego nie zrobię, bo wiem, że jeśli wcześniej mnie nie szanowano (praca po 60h w tyg, ogólnie złe warunki pracy- health & safety risk assessment pojawiło się, ale na papierze- plus mała stawka godzinowa), to potem o 'polityce prorodzinnej firmy' nie mam co marzyć. o awansie nawet nie wspominam, jako kobieta nie mam na to najmniejszych szans- w całej firmie, gdzie zatrudnionych jest ponad 200 osób ilość kobiet można policzyć na palcach i nie pełnią one zbyt odpowiedzialnych funkcji. po zakończeniu macierzyńskiego daję wypowiedzenie i zakładam własną działalność. tak chyba najprościej.

    salome salome 25.08.2010, 12:22
  • Bo mezczyzni powinni dostac mozliwosc wziecia urlopu tacierzynskiego trwajacego tyle, ile urlop macierzynski. Wtedy by pracodawca wiedzial, ze to nie ma roznicy czy kobieta czy mezczyzna, bo i jedno i drugie moze isc na urlop. Poza tym nalezaloby wlaczyc bardziej mezczyzn w wychowanie dzieci, tzn. jak dziecko jest chore, ojciec moze tez wziac urlop, a nie zawsze matka. Zgadzam sie z pierwszym komentarzem, kobiety sa same sobie winne, chca rownouprawnienia na rynku pracy, tylko jak wracaja do domu z pracy to o nim zapominaja i daja sie traktowac jak sluzace:/

    Marta Marta 25.08.2010, 12:30
  • trudniej zdecydowanie! trzecia grupa kobiet, to te, które najpierw urodzily i wychowały dzieci, a później szukają pracy.. ja się do nich zaliczam i niestety, mam ogromne trudności ze znalezieniem pracy ... mimo dwóch fakultetów. szukam pracy i ciągle nic, nawet nikt się nie odezwał, choć wysłałam już ok 20 CV

    Kundziak30 Kundziak30 25.08.2010, 13:09
  • trudniej zdecydowanie! trzecia grupa kobiet, to te, które najpierw urodzily i wychowały dzieci, a później szukają pracy.. ja się do nich zaliczam i niestety, mam ogromne trudności ze znalezieniem pracy ... mimo dwóch fakultetów. szukam pracy i ciągle nic, nawet nikt się nie odezwał, choć wysłałam już ok 20 CV
    20 cv to bardzo mało kochana,fakultety to nie wszystko a doświadczenie,jakis starz zagapiłas sie kochaniutka to twoja wina

    Gość Gość 25.08.2010, 13:49
  • Ja mam 26 lat, tydzień temu zaproponowano mi stanowisko kierownicze. W poniedziałek miałam rozpocząć pracę. Dzisiaj otrzymałam maila od firmy, że odrzucili moją kandydaturę, gdyż jestem za młoda. Pewnie obawiali się również macierzyńskich planów. Tragedia z tą pracą :(

    K. K. 25.08.2010, 14:47
  • Ja sama nie chciałabym, mając firmę, zatrudniać kobiety, która zaraz zajdzie w ciążę.. To chyba dość trudna sytuacja dla firmy i współpracowników

    Gość Gość 25.08.2010, 15:48
  • Wyjatek OBALA regule, a nie POTWIERDZA, kto Was logiki uczyl???

    Gość Gość 25.08.2010, 17:17
  • To jest straszne wybierać pomiędzy dzieciątkiem a karierą...a jak taka mama juz urodzi to zniknie na wiele godzin w pracy a dzieckiem zajmie się niania a potem wyrośnie z niego zagubiony nieszczęśliwy człowiek i popadnie w złe towarzystwo i zacznie ćpać....

    Gość Gość 25.08.2010, 18:31
  • Eee tam trudniej... dlaczego o macierzynstwie pisze sie jak o jakiejs chorobie...? Ja zapierdzielam jak wol i nie moge sie doczekac az zostane mama. Mam prawie 30 lat i juz sie napracowalam wystarczajaco... Kariera nie zajac, nie ucieknie, a zegar tyka!!!

    PyZy PyZy 25.08.2010, 19:30
  • PyZy napisał/a:Eee tam trudniej... dlaczego o macierzynstwie pisze sie jak o jakiejs chorobie...? Ja zapierdzielam jak wol i nie moge sie doczekac az zostane mama. Mam prawie 30 lat i juz sie napracowalam wystarczajaco... Kariera nie zajac, nie ucieknie, a zegar tyka!!!
    tik tak, tik tak
    jak nie urodzę
    to mi kołtuny żyć nie dadzą hahahaha

    Gość Gość 25.08.2010, 20:05
  • Niestety to prawda, jestem młodą mężatką i wielokrotnie na rozmowach o pracę-byłam dyskryminowana z powodu obrączki na palcu-wg. stereotypu-że najpierw ślub a potem zaraz dzieci. Jako "matka Polka" -bezdzietna byłam bezsilna-bo rynek pracy jest kiepski, w regionie mamy najwięcej mikroprzedsiębiorstw z żenującymi socjalami i podejściem to pracowników. Rezultat: założyłam swoją firmę-ciężko bo ciężko-ale nikt mnie już nie będzie poniżał-a i nie muszę się tłumaczyć z moich planów życiowych!!! Prawo powinno się zmienić pod tym względem-że te paragrafy, które mamy na dyskryminujących pracodawców-były prawomocne-bo niestety ale usłyszałam-że owszem mogę zgłosić nadużycie podczas rozmowy kwalifikacyjnej-ale nic mi to nie da-pracodawca zaprzeczy-a ja dowodów nie mam!

    lelulka lelulka 25.08.2010, 21:05
  • A ja byłam kierownikiem sklepu, wyszłam za mąż, urodziłam dziecko po 6 msc. urolu wychowawczego powróciłam do pracy :( Zostałam zwolniona w ten sam dzień
    Po 4 latach pracy, rozkręceniu całego sklepu 2 tygodnie wypowiedzenia kobiet z dziećmi nie zatrudniamy a firma szczyci się , że ma przyznaną nagrodę od Państwa "prorodzinna" BZDURA! a nasze państwo nie chroni wcale matek które pracują, bądź po urodzeniu dziecka chcą wrócić do pracy
    PORAŻKA i jak w tym kraju rodzić dzieci ???

    jagoda0105 jagoda0105 26.08.2010, 00:35
  • Gość napisał/a:Sądzę,że kobietom było, jest i będzie trudno osiągnąć sukces i w dużej mierze są same sobie winne. Zamiast pracować więcej, krzyczą,że mają rodzinę, że dzieci, że mężowi obiad trzeba ugotować. Jeśli kobieta nie jest w stanie zapanować nad swoim facetem,żeby sobie sam uprasował i wziął jeść, ewentualnie zajął się dziećmi , to chyba oznacza,że jest mało zaradną osobą,niepotrafiącą ogarnąć najbliższego otoczenia i nie powinna kierować zespołem ludzi czy też być na wysokim stanowisku. Proste.
    proste, nie proste. może kobiety po prostu CHCĄ spędzić więcej czasu z rodziną.

    Gość Gość 26.08.2010, 16:28
  • jagoda0105 napisał/a:A ja byłam kierownikiem sklepu, wyszłam za mąż, urodziłam dziecko po 6 msc. urolu wychowawczego powróciłam do pracy :( Zostałam zwolniona w ten sam dzień
    Po 4 latach pracy, rozkręceniu całego sklepu 2 tygodnie wypowiedzenia kobiet z dziećmi nie zatrudniamy a firma szczyci się , że ma przyznaną nagrodę od Państwa "prorodzinna" BZDURA! a nasze państwo nie chroni wcale matek które pracują, bądź po urodzeniu dziecka chcą wrócić do pracy
    PORAŻKA i jak w tym kraju rodzić dzieci ???

    dziwne, polskie prawo gwarantuje zatrudnienie chociaż 1 mc od powrotu z wychowawczego...

    Gość Gość 26.08.2010, 16:30
  • Gość napisał/a:Gość napisał/a:Sądzę,że kobietom było, jest i będzie trudno osiągnąć sukces i w dużej mierze są same sobie winne. Zamiast pracować więcej, krzyczą,że mają rodzinę, że dzieci, że mężowi obiad trzeba ugotować. Jeśli kobieta nie jest w stanie zapanować nad swoim facetem,żeby sobie sam uprasował i wziął jeść, ewentualnie zajął się dziećmi , to chyba oznacza,że jest mało zaradną osobą,niepotrafiącą ogarnąć najbliższego otoczenia i nie powinna kierować zespołem ludzi czy też być na wysokim stanowisku. Proste.
    proste, nie proste. może kobiety po prostu CHCĄ spędzić więcej czasu z rodziną.

    Skoro CHCĄ to niech siedzą w domach,ale nie pyskują,że nie robią kariery, jeszcze prostsze.

    Gość Gość 26.08.2010, 18:38
  • www.glitery.pl/polec(…)sluxd wejdzcie ;)

    Gość Gość 03.09.2010, 15:53
  • Czy kazda kobieta pracuje w biurze ? Jestem inz zootechniki i pracuje z konmi, wlasnie koncze studia i zamierzam szukac pracy - jak polączyc jezdziectwo i prace z konmi i bycie mamą?-to mam w planach .. mowicie tylko o pracy za biurkiem- tam mozna w ciązy siedziec caly czas ..a inne zawody ?!?!?!?

    AW AW 06.09.2010, 17:34