Miłość&seks Aleksandra Banasz 13.10.2010

O czym i jak rozmawiać na pierwszej randce?

O czym i jak rozmawiać na pierwszej randce?

Każdego dnia każdy z nas przyjmuje i przekazuje innym masę informacji. Jednak dzięki rozwojowi komunikacji opartej na telefonach i internecie, nierzadko zapominamy o tym, jak rozmawiać z kimś, siedząc naprzeciwko niego.

Pamiętajmy, że najważniejsze jest to, co mówimy. To właśnie na podstawie treści większość ludzi ocenia swoich rozmówców. Według psychologów najlepszym modelem jest pokierowanie rozmową tak, aby 1/3 była o nim, 1/3 o Tobie i 1/3 o innych, ogólnych rzeczach. Jeśli równowaga zostanie zachwiana, Wasza relacja może być zdeformowana. Jeśli to on będzie mówił najwięcej o sobie, staniesz się dziennikarzem, który wypytuje, lub nauczycielem, który przepytuje. To on będzie gwiazdą na scenie, którą Ty będziesz oglądała jako publiczność. Podobnie będzie, jeśli to Ty będziesz w centrum rozmowy. Natomiast jeśli skupicie się na tematach niezwiązanych z Waszą prywatnością, Wasza znajomość może okazać się banalna. Niektórzy nie lubią uzewnętrzniać się przed nowopoznanymi osobami, jednak unikanie mówienia o sobie sprawi, że nie nawiążecie żadnej więzi i nie zmniejszycie dystansu, który jest naturalny przy nowych znajomościach. Dlatego nie rozmawiajcie tylko o polityce, pogodzie, albo nowym kolorze ścian w domu. Skoro spotykacie się z kimś, kto Was interesuje i z kim być może spędzicie więcej czasu, warto się otworzyć i dać poznać.

Inną kwestią jest to, w jaki sposób rozmawiamy z naszym potencjalnym partnerem. Jest to kilka wskazówek, o których każdy wie, a mimo tego ich nie przestrzega. A więc powtórzmy: podczas każdej rozmowy, nie tylko tej na randce, powinnyśmy pamiętać o słuchaniu tego, co mówi druga osoba. Nie jest to banalna rada. Jeśli przysłuchacie się swoim rozmowom lub konwersacjom ludzi, których mijacie i słuchacie każdego dnia, bardzo szybko dojdziecie do wniosku, że każdy człowiek chce wyeksponować w rozmowie siebie i swoje zdanie. Jako przykład można podać dziewczynę, która opowiada grupie swoich koleżanek, jacy mężczyźni się jej podobają. Automatycznym i oczywistym jest, że wszystkie skupione wokół niej dziewczyny zaczną zaraz opowiadać, kto podoba się im.

Jeśli chcecie dać Waszemu rozmówcy do zrozumienia, że naprawdę go słuchacie, nie odpowiadajcie anegdotą na anegdotę. Bądźcie aktywnymi słuchaczkami. Pamiętajcie o gestach i słowach, które utwierdzą mężczyznę w przekonaniu, że go słuchacie. Nie zapominajcie też o kontakcie wzrokowym. Najpierw musicie jednak zaobserwować, jak długo Wasz rozmówca patrzy Wam w oczy. Dopasujcie się do jego rytmu. Nie wgapiajcie się, ale też nie oglądajcie wszystkiego dookoła - to daje wrażenie niezainteresowania rozmową. Bądźcie też cierpliwe i nie przerywajcie bez powodu. Jeśli nie macie nic ciekawego do powiedzenia na jakiś konkretny temat, najlepiej nie mówcie nic. Nie trzeba gadać dla wypełnienia ciszy. A lepiej też zamilknąć, niż palnąć jakąś głupotę.

Nie zapominajcie też o naszej największej broni – uśmiechu. Niektóre kobiety po prostu zbyt rzadko się uśmiechają. A przecież nic tak nie roztapia męskiego serca, jak ciepły, miły uśmiech i... jego własne imię. Starajcie zwracać się do niego po imieniu tak często, jak to tylko możliwe, ale też nie przesadzajcie. Takie bezpośrednie zwroty zbliżają i tworzą atmosferę zaufania, a wypowiedziane miłym, ciepłym głosem sprawiają, że facet będzie chciał Was słuchać i słuchać. Osiągniecie dobry efekt, jeśli postawicie się w jego sytuacji i spróbujecie poczuć to, co on czuje. Zadawajcie dodatkowe pytania, które potwierdzą, że jesteście zainteresowane tym, co mówi i pokażą mu, że Wy również jesteście interesujące.

I najważniejsze, bądźcie sobą. Jeśli będziecie próbowały być kimś innym, zamiast na mężczyźnie, z którym rozmawiacie, skupicie się na odgrywanej roli i będziecie bardziej spięte. A w końcu chodzi o to, aby spędzić miły wieczór, z perspektywą na kolejne, prawda?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (18)

  • Jeśli zdecydowaliście się iść na randkę, to chyba jest o czym gadać. No chyba, że to randka w ciemno, wtedy faktycznie niewiadoma. Zawsze można poopowiadać ciekawe historie ze swojego życia, ew. te zasłyszane :)
    www.domoklik.pl

    lenka lenka 13.10.2010, 06:39
  • Z tymi ciekawostkami, to dobry pomysł. Można na przykład opowiedziec historyjkę, jak wygrało się w konkursie: http://www.polskimec(…)nkurs tyle, że na początku trzeba wygrać :)

    radna radna 13.10.2010, 06:56
  • proponuję o tym gdzie i czy mamy zabezpieczenie. No i zeby nas jego żona nie nakryła. No i gorzałe załatwić musowo bo na trzeźwo to facet niesmiały. No i trza migdałowe oczy zrobić ( nie nauczyłam się jeszcze tego - fuckt ) no i ze taki cudny k............a i taki super w łóżku.

    Rzygowiny Rzygowiny 13.10.2010, 19:14
  • a ja mam taki problem ,, chodzę do 1 klasy technikum i ostatnio chłopak z tej samej szkoły ale o rok starszy spytal czy się z nim umówię,, zgodziłam się bo on również mnie się podoba,, jest tylko jeden problem , to jest kompletnie obcy mi czlowiek, nie mamy wspolnych znajomych ,, rozmawialismy ze soba raz w zyciu i to przez jakies 5 minut ,,,, wiec moze mi ktos poradzi o czym ja mam z nim rozmawiac? ,,,,,

    Gość Gość 13.10.2010, 19:35
  • a ja mam 21 lat, prawie 22, miałabym o czym rozmawiać, ale na randki niestety nie mam okazji chodzić, jestem załamana i wiecznie samotna bez faceta ;( z masą koleżanek , przyjaciółek, znajomych itp...co robić???

    Gość Gość 13.10.2010, 20:37
  • Gość napisał/a:a ja mam taki problem ,, chodzę do 1 klasy technikum i ostatnio chłopak z tej samej szkoły ale o rok starszy spytal czy się z nim umówię,, zgodziłam się bo on również mnie się podoba,, jest tylko jeden problem , to jest kompletnie obcy mi czlowiek, nie mamy wspolnych znajomych ,, rozmawialismy ze soba raz w zyciu i to przez jakies 5 minut ,,,, wiec moze mi ktos poradzi o czym ja mam z nim rozmawiac? ,,,,,
    jeśli rozmawialiście ze sobą raz, to masz ogromną pulę tematów :P pytaj go o to, co cię ciekawi, on na pewno też będzie próbował czegoś więcej się o tobie dowiedzieć

    Gość Gość 13.10.2010, 22:00
  • Rzygowiny napisał/a:proponuję o tym gdzie i czy mamy zabezpieczenie. No i zeby nas jego żona nie nakryła. No i gorzałe załatwić musowo bo na trzeźwo to facet niesmiały. No i trza migdałowe oczy zrobić ( nie nauczyłam się jeszcze tego - fuckt ) no i ze taki cudny k............a i taki super w łóżku.
    Co za plebs i najgorszy chłam odwiedza i komentuje na tej stronie. Twoj ubogi i prostacki slownik mnie wprost przytłacza skoro masz takie tylko randki to zycze następnej takiej miłej pewnie spędzasz je pod sklepem z browarem.

    sssssssssssska ssssssssss
    sska
    13.10.2010, 22:04
  • Gość napisał/a:a ja mam taki problem ,, chodzę do 1 klasy technikum i ostatnio chłopak z tej samej szkoły ale o rok starszy spytal czy się z nim umówię,, zgodziłam się bo on również mnie się podoba,, jest tylko jeden problem , to jest kompletnie obcy mi czlowiek, nie mamy wspolnych znajomych ,, rozmawialismy ze soba raz w zyciu i to przez jakies 5 minut ,,,, wiec moze mi ktos poradzi o czym ja mam z nim rozmawiac? ,,,,,

    Gość Gość 13.10.2010, 22:20
  • ooo ....pierwsza randka, kiedy to było:)
    z moim mężusiem (8 lat razem a 3 m-ce po ślubie ), jakoś nie mieliśmy pierwszej ranki- jakoś tak klik i poczułam, że znam go przez całe życie nie musiałam się martwić co o mnie pomyśli- najważniejsze co pozostać sobą. ale wracając do tematu to... pamiętam jedną z moich pierwszych randek On ten "najprzystojniejszy z całej szkoły" ja ta o rok młodsza= nowa w szkole:) zimny lutowy wieczór. spotkanie umówione przez wspólną koleżankę:) w pożyczonej od siostry kurtce czekałam na niego o trzęsących się nogach... potem On wysoki, opalony brunet .... spacer brrr pizzeria
    z tego całego wrażenia nie mogłam nic przełknąć, więc on zjadł cała pizze no i deser lody- moje się roztopiły a jego spadły mu na bluzę- ale ja udawałam, że tego nie zauważyłam. rozmawialiśmy o wielu rzeczach o tym co on lubi, o pasjach, marzeniach i planach na przyszłość. po randce zostaliśmy parą najlepszych przyjaciół i tak jest do dzisiaj. nie była nam pisana miłość lecz mam teraz starszego "brata" :)

    balonik balonik 14.10.2010, 18:15
  • Gość napisał/a:a ja mam taki problem ,, chodzę do 1 klasy technikum i ostatnio chłopak z tej samej szkoły ale o rok starszy spytal czy się z nim umówię,, zgodziłam się bo on również mnie się podoba,, jest tylko jeden problem , to jest kompletnie obcy mi czlowiek, nie mamy wspolnych znajomych ,, rozmawialismy ze soba raz w zyciu i to przez jakies 5 minut ,,,, wiec moze mi ktos poradzi o czym ja mam z nim rozmawiac? ,,,,,
    nie będziecie gadać tylko się bzykać , nie martw się

    Gość Gość 14.10.2010, 18:42
  • Gość napisał/a:a ja mam 21 lat, prawie 22, miałabym o czym rozmawiać, ale na randki niestety nie mam okazji chodzić, jestem załamana i wiecznie samotna bez faceta ;( z masą koleżanek , przyjaciółek, znajomych itp...co robić???
    jeśli się identyfikujesz przez posiadanie faceta to będzie ci cięzko w zyciu. Generalnie to chłam.

    Gość Gość 14.10.2010, 18:44
  • sssssssssssska napisał/a:Rzygowiny napisał/a:proponuję o tym gdzie i czy mamy zabezpieczenie. No i zeby nas jego żona nie nakryła. No i gorzałe załatwić musowo bo na trzeźwo to facet niesmiały. No i trza migdałowe oczy zrobić ( nie nauczyłam się jeszcze tego - fuckt ) no i ze taki cudny k............a i taki super w łóżku.
    Co za plebs i najgorszy chłam odwiedza i komentuje na tej stronie. Twoj ubogi i prostacki slownik mnie wprost przytłacza skoro masz takie tylko randki to zycze następnej takiej miłej pewnie spędzasz je pod sklepem z browarem.
    ty głupku , to była stylizacja na takiego jak ty hahahahahahahaha

    Gość Gość 14.10.2010, 18:46
  • balonik napisał/a:ooo ....pierwsza randka, kiedy to było:)
    z moim mężusiem (8 lat razem a 3 m-ce po ślubie ), jakoś nie mieliśmy pierwszej ranki- jakoś tak klik i poczułam, że znam go przez całe życie nie musiałam się martwić co o mnie pomyśli- najważniejsze co pozostać sobą. ale wracając do tematu to... pamiętam jedną z moich pierwszych randek On ten "najprzystojniejszy z całej szkoły" ja ta o rok młodsza= nowa w szkole:) zimny lutowy wieczór. spotkanie umówione przez wspólną koleżankę:) w pożyczonej od siostry kurtce czekałam na niego o trzęsących się nogach... potem On wysoki, opalony brunet .... spacer brrr pizzeria
    z tego całego wrażenia nie mogłam nic przełknąć, więc on zjadł cała pizze no i deser lody- moje się roztopiły a jego spadły mu na bluzę- ale ja udawałam, że tego nie zauważyłam. rozmawialiśmy o wielu rzeczach o tym co on lubi, o pasjach, marzeniach i planach na przyszłość. po randce zostaliśmy parą najlepszych przyjaciół i tak jest do dzisiaj. nie była nam pisana miłość lecz mam teraz starszego "brata" :)

    to dlatego rozstaliście się po randce bo " nie mogłaś nic przełknąć " :)

    Gość Gość 14.10.2010, 18:49
  • Gość napisał/a:sssssss ssssska napisał/a:Rzygowiny napisał/a:proponuję o tym gdzie i czy mamy zabezpieczenie. No i zeby nas jego żona nie nakryła. No i gorzałe załatwić musowo bo na trzeźwo to facet niesmiały. No i trza migdałowe oczy zrobić ( nie nauczyłam się jeszcze tego - fuckt ) no i ze taki cudny k............a i taki super w łóżku.
    Co za plebs i najgorszy chłam odwiedza i komentuje na tej stronie. Twoj ubogi i prostacki slownik mnie wprost przytłacza skoro masz takie tylko randki to zycze następnej takiej miłej pewnie spędzasz je pod sklepem z browarem.
    ty głupku , to była stylizacja na takiego jak ty hahahahahahahaha

    Stylizacje to sobie zrob na twarzy i sama głupia jestes

    ssssitd ssssitd 17.10.2010, 18:39
  • Gość napisał/a:balonik napisał/a:ooo ....pierwsza randka, kiedy to było:)
    z moim mężusiem (8 lat razem a 3 m-ce po ślubie ), jakoś nie mieliśmy pierwszej ranki- jakoś tak klik i poczułam, że znam go przez całe życie nie musiałam się martwić co o mnie pomyśli- najważniejsze co pozostać sobą. ale wracając do tematu to... pamiętam jedną z moich pierwszych randek On ten "najprzystojniejszy z całej szkoły" ja ta o rok młodsza= nowa w szkole:) zimny lutowy wieczór. spotkanie umówione przez wspólną koleżankę:) w pożyczonej od siostry kurtce czekałam na niego o trzęsących się nogach... potem On wysoki, opalony brunet .... spacer brrr pizzeria
    z tego całego wrażenia nie mogłam nic przełknąć, więc on zjadł cała pizze no i deser lody- moje się roztopiły a jego spadły mu na bluzę- ale ja udawałam, że tego nie zauważyłam. rozmawialiśmy o wielu rzeczach o tym co on lubi, o pasjach, marzeniach i planach na przyszłość. po randce zostaliśmy parą najlepszych przyjaciół i tak jest do dzisiaj. nie była nam pisana miłość lecz mam teraz starszego "brata" :)

    to dlatego rozstaliście się po randce bo " nie mogłaś nic przełknąć " :)

    zapewne Tobie przełykanie przychodzi bardzo łatwo nawet bez randki, bo po co tracić kasę jak można mieć takie jak TY za free:)

    balonik balonik 31.10.2010, 13:46
  • jakie to romantyczbe buahahahha..

    Gość Gość 07.11.2010, 14:33
  • Na pewno gdy będziesz mu opowiadać o pogodzie to się znudzi...jak będziesz się dopytywać ciągle z kim chodził,dlaczego się na tamtą "BLOND PIĘKNOŚĆ" popatrzył to się spłoszy.Zależy od zaintereesowań i faceta.Jek się uśmiechniesz...reszta pójdzie z górki!!!

    Jula Jula 29.11.2010, 16:46
  • IMHO you've got the right aneswr!

    IMHO you've got the right aneswr IMHO
    you've got
    the right
    aneswr
    17.04.2011, 18:21