Zdrowie&Diety Kamila Madej 13.10.2010

Liczba urodzeń dzieci z zespołem Downa gwałtownie wzrasta!

Tagi:
Liczba urodzeń dzieci z zespołem Downa gwałtownie wzrasta!

Przyczyną wystąpienia zespołu Downa u dziecka jest obecność dodatkowego, 21 chromosomu. Jest to więc choroba genetyczna, której częstotliwość wynosiła zawsze około 1 na 800 - 1000 żywych urodzeń. Jednak ostatnimi czasy ta statystyka uległa pewnemu zaburzeniu, gdyż ilość urodzeń chorych noworodków znacznie wzrosła. Zmiana ta może wynosić nawet do 30% w przeciągu ostatnich 30 lat.

Badania pokazały, że liczba dzieci urodzonych z Zespołem Downa może wzrastać nawet o 0,9% rocznie. To bardzo duża zmiana i naukowcy sądzą, że jedną z przyczyn, może być dużo większa popularność rodzenia dzieci po 30 a nawet 35 roku życia.

Badania skonkretyzowały jednak tę wiedze i zauważano, że w przypadku młodych matek ilość urodzeń dzieci z zespołem Downa wynosi średnio 7,8 na 10,000 urodzeń. W przypadku starszych matek ilość ta wynosi już 38,6 na 10,000 urodzeń.

Badania wykazały również większa ilość występowania zespołu Downa wśród chłopców niż dziewczynek. Dane te dotyczą wszystkich, niezależnie od rasy czy koloru skóry.

Naukowcy mają nadzieje, że badania uświadomią kobietom, z jak dużym ryzykiem wiążę się późna ciąża i zmuszą do refleksji na temat późnego macierzyństwa. Poza tym badacze liczą, że społeczeństwo zacznie odnosić się z większa tolerancją do ludzi z tą chorobą.  

Nam pozostaje podpisać się pod życzeniami naukowców. Być może warto czasami przemyśleć, czy ważniejsza jest kariera (a co za tym idzie - późna ciąża), czy zdrowie planowanego dziecka.

Kamila Madej

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (138)

  • Kariera? Ja poprostu chciałabym mieć a)pewna pracę do której będę mogła wrócić po urodzeniu dziecka
    b) zarabiać tyle żeby mieć je za co utrzymać. Mam 29 lat i na razie oba punkty w sferze marzeń

    Gość Gość 13.10.2010, 07:11
  • zgadzam się z przedmówczynią - tutaj nie chodzi o to, by mieć dziecko za wszelką cenę ale żeby mieć je świadomie i móc mu zapewnić wszystko, co najlepsze.... reasumując w Polsce marne szanse widzę dla siebie na dziecko przed trzydziestką (mam 24 lata)........

    Gość Gość 13.10.2010, 07:33
  • Ciekawa ta świadomość, która o kilkaset procent zwiększa ryzyko zafundowania dziecku ciężkiej, nieuleczalnej choroby.
    A może warto jednak zadać sobie pytanie, czy lepiej mieć zdrowe dziecko, nawet nie dając mu "wszystkiego co najlepsze", czy mające "wszystko co najlepsze" głęboko upośledzone

    elem elem 13.10.2010, 07:45
  • uświadamiać o takich zagrożeniach to trzeba tych panów którzy za ogromne pieniądze pajacują na wiejskiej ! kobiety świetnie sobie z tego zdają sprawę. Wiedzą także jak wygląda sprawa z przełożonymi. Przykład z życia: mój przełożony jak miał zostać ojcem to ciągle przy żonie siedział i mimo że ona się dobrze czuła a w pracy cyrk leciał z nią na badania, jak ja wcześniej go o tych planach uprzedziwszy zaszłam w ciąże to wielka awantura że nie ma kto pracować! Przykro

    Gość Gość 13.10.2010, 07:52
  • Dobra, róbmy sobie babeczki dzieci, a kto nam będzie na nie dawać pieniądze? Autorka artykułu musi być albo głupia albo mieć dobrego sponsora. We współczesnym świecie dziecko poniżej 30stki to SAMOLUBSTWO, bo takie dziecko później nie ma NICZEGO.

    Gość Gość 13.10.2010, 08:09
  • ja swoje pierwsze dziecko urodziłam jak miałam 20 drugie 25 i obydwoje mają dwoje kochających je rodzićow stać mnie by zapewnić im lepsze życie

    gość gość 13.10.2010, 08:19
  • Jeśli zmieni się standard życia w Polsce to i dzieci zaczną rodzic się szybciej. Bo co z tego ze urodzę dziecko w wieku 23-26 lat jak nie będe mu w stanie zapewnic tego co chciałabym! bez sensu
    kontrowersyjny dodatek samochodowy już w Polsce -WĄSY zobacz! http://www.motokobie(…).html

    Gość Gość 13.10.2010, 08:50
  • A ja znam dwie mamy, które urodziły dziecko z Downem, a miały poniżej 30 roku życia. Co więcej, było to dla nich drugie dziecko. Urodziły chłopców. Działają w stowarzyszeniu i okazuje się, że ok. 70 % matek urodziło dziecko z Downem przed 30 lub zaraz po 30 (w roku 2009)! I co na to powiecie, cwaniaczki?

    Gość Gość 13.10.2010, 08:50
  • Najwyrazniej jestem szczesciara, mam 26 lat, meza i corke w drodze, wlasny dom, skonczylam studia, mam fajna i stabilna prace, nikt mnie w pracy nie pogania. Choc rozumiem rozterki innych dziewczyn, sama je mialam, kiedy jeszcze bylam na studiach. Jednak podjelam jedna z najlepszych decyzji w moim zyciu i zaraz po studiach wyemigrowalam z mezem na wyspy. W polsce ciezko byloby sie tak szybko ustatkowac....
    Zycze powodzenia paniom, ktore chca sobie szybko ulozyc zycie i polecam opuszczenie tego zabieganego kraju pracoholikow.

    meri meri 13.10.2010, 08:53
  • Pewnie - zabierajmy się za rodzenie dzieci za młody, a potem zastanawiajmy się, dlaczego nie mają co jeść. Państwo da im zupkę w szkole, a jak nie państwo to sponsor prywatny. Jakoś się wyżywią... Jakoś też się wychowają, gdy rodzice będą się dobijać pieniędzy, by zapłacić rachunki. Och, to takie proste...
    Matkom dajmy 1000 zł na start, ale dajmy im tez płatnego pediatrę i utrzymajmy ich niższe w stosunku do mężczyzn zarobki. Nie ściągajmy alimentów od ojców, którzy w nosie mają własne dzieci i ich los.
    Nic tylko rodzić...
    Mam 33 lata i coraz mniejszą ochotę na dziecko. Nie robię kariery, ale staram się wiązać koniec z końcem. Nie stać mnie na dziecko w kraju, gdzie choć płacę ubezpieczenie zdrowotne, to i tak muszę płacić za wizytę u lekarza. To jest chore.

    Gość Gość 13.10.2010, 08:59
  • Sugeruję, żeby autorka sprawdziła na czym polega zespół Downa. Bo polega on na tym, że występuje trisomia 21. pary chromosomów. Czytanie nie boli.

    k k 13.10.2010, 09:10
  • nie dawno jakiś naukowiec mówił że wpływ na to ma zanieczyszczenie środowiska , sztuczna żywność itp . przez to organizm przyszłej matki szwankuje

    monika monika 13.10.2010, 09:32
  • Ja mam możliwości:stałą dobrze płatną pracę, nowy dom, samochód, nic mi w życiu nie brakuje, prócz dziecka. Mam 27 lat a z mężem staramy sie o dziecko 3 lata i ciagle nic:(((((((

    Gość Gość 13.10.2010, 09:36
  • Co to znaczy a nawet 35! Nie przesadzajcie!

    hanka hanka 13.10.2010, 09:47
  • Gość napisał/a:Ja mam możliwości:stałą dobrze płatną pracę, nowy dom, samochód, nic mi w życiu nie brakuje, prócz dziecka. Mam 27 lat a z mężem staramy sie o dziecko 3 lata i ciagle nic:(((((((
    wspolczuje:(

    Gość Gość 13.10.2010, 10:11
  • Ktoś słusznie zauważył że na Wiejskiej pajacują :) Żeby nie było to pełne goryczy to mogłoby być śmieszne... Nie ma polityki prorodzinnej -nie ma dzieci :( Wszystko się młodym ludziom utrudnia - i start w życie, start w rodzinę... W innych państwach (zachodnich :]) hołubi się kobietę w ciąży,kobietę - matkę małego dziecka i w końcu najważniejsze - samo dziecko! Mają ulgi, przywileje, pomoc, pomoc przdszkolną i szkolną, opiekę medyczną i wiele zachęt do tego żeby te dzieci były a u nas.........dno! XXI wiek a wiele dzieci jest głodnych i co tu mówić o potrzebach wyższych... a pajace myślą, co by tu jeszcze zabrać panowie, co by tu jeszcze....

    Masza Masza 13.10.2010, 10:12
  • wystarczy zrobic badani prenatalne.... zespół downa da się łatwo wykryć. Ciążę z defektem płodu można legealnie usunąć. nawet w Polsce. I można próbować jeszcze raz. Wiem że to nie takie proste, ale pomyślcie, prawdziwym dramatem są komplikacje okołoporodowe typu porażenie mózgowe, gdzie nie możesz zrobić nic, a dziecko jest praktycznie roliną...

    Gość Gość 13.10.2010, 10:14
  • Gość napisał/a:Dobra, róbmy sobie babeczki dzieci, a kto nam będzie na nie dawać pieniądze? Autorka artykułu musi być albo głupia albo mieć dobrego sponsora. We współczesnym świecie dziecko poniżej 30stki to SAMOLUBSTWO, bo takie dziecko później nie ma NICZEGO.
    bzdyra. ja po skończeniu technikum pracowała, i studiowałam zaocznie, 5 lat przepracowałam, miałam stałą umo, wyszłam za mąz w wieku 25 lat i od razu posytarałam się z mężem o córcię;). Dziś mam 27 lat, 2 letnią córcię, własne 2 pokokojowe mieszkanie w bloku(bez kredytów), i nową skodę fabię. i co??? A moje dziecko ma wszystko(oczywiście w granicach rozsądku żeby jej nie rozbestwić). i co głupie baby??? nie idzie przed 30-tką???

    Gość Gość 13.10.2010, 10:35
  • i przepraszam za literówki. córcia pomagała mi poisać

    Gość Gość 13.10.2010, 10:37
  • politykę prorodzinną pomijam, bo jak już moje przedmówczynie napisały - jest fatalna.
    ja akurat jestem szczęściarą - jestem chwila przed 30tką, zarabiam ok 4 średnich krajowych, pracuję w zawodzie bardzo w Polsce niszowym, więc specjalnie nie muszę się martwić o pieniądze. mnie dręczy co innego - brak tatusia dla dziecka... faceci w moim otoczeniu sami są dziećmi, a raczej mentalnymi 13 latkami z przerostem ego... trudno mówić o stałym związku, małżeństwie a co dopiero o dojrzałym posiadaniu z takim delikwentem dziecka...
    niestety podejrzewam, ze za parę lat skończy się świadomym - lecz samotnym macierzyństwem z tatusiem z daleka, który jeszcze nie nacieszył się "życiem"... smutne

    Gość Gość 13.10.2010, 11:20