Jak zrzucić kilka kilogramów i oszczędzić prąd?
Najnowsze badania dowiodły, że oglądając telewizję jemy zawsze więcej, niż gdy jemy np. przy stole. Zwrócono także uwagę, że powiększający się problem otyłości, zwłaszcza w USA i krajach Europy Zachodniej, ale w Polsce powoli też, ma znaczne podłoże właśnie w jedzeniu podczas oglądania telewizji. W krajach zachodnich przeciętna dorosła osoba ogląda telewizję przez około 5 godzin dziennie - w Polsce czas ten jest nieco krótszy. To, że oglądanie telewizji sprzyja jedzeniu kalorycznych przysmaków jest dość oczywiste. Wszystkie te informacje układają się w zgrabną całość, ukazując rozmaite skutki obsesyjnego oglądania programów telewizyjnych.
Dlatego w Stanach Zjednoczonych najnowsze działania mające na celu zapobieganie otyłości będą opierać się nie tylko na propagowaniu zdrowego odżywiania się oraz bardziej aktywnego trybu życia, ale także na unikaniu telewizji, a na pewno unikaniu jedzenia przed telewizorem. W badaniach Jennifer J. Otten i wspólpracowników, przeprowadzono próbę na 36 dorosłych osobach, które miały BMI pomiędzy 25 a 50. Udowodniono, że oglądały telewizję minimum 3 godziny dziennie. Pomiędzy styczniem a lipcem 2008 roku uczestnicy poddali się trzytygodniowej obserwacji, podczas której oszacowano dokładny czas, jaki spędzją przed telewizorem.
Grupa 20 osób, była poźniej losowo wyznazona, aby otrzymać elektroniczny wyłącznik, który wyłączał telewizor, gdy uzyskali czas oglądania o połowę mniejszy niż wcześniej u nich zmierzono. 16 dodatkowych osób włączyło się do grupy kontrolnej. Mieli założone opaski mierzące ich fizyczną aktywność. Ci, którym system monitorował i wyłączał telewizor, spalili 119 kalorii więcej podczas tych 3 tygodni. Niemonitorowani uczestnicy w porównaniu do grupy kontrolnej, spalili 95 kalorii mniej.
W Polsce problem ten nie jest jeszcze tak poważny jak w USA. Jednak wraz ze zmianą trybu życia na bardziej "zachodni", szybszy, a zatem mniej zdrowy - zjawisko to przybiera na sile. Warto wobec tego zastanowić się nad podobnymi rozwiązaniami w Polsce.
A co wy myślicie na ten temat? Czy również lubicie objadać się smakołykami podczas ulubionego serialu?
Najpopularniejsze
-
Sportowe buty... na obcasach (PRAKTYCZNE?)
Założyłybyście je? Więcej »
-
Mój zawód? Rodzenie dzieci...
Mają na dom, dwa samochody i wygodne życie... Żadne z nich nie pracuje! Od 9 lat! To jest możliwe w Europie. Więcej »
-
Modne nosidełka powodem śmierci 14 niemowląt!
37 dzieci rannych! "O każdej z tych śmierci wiemy, iż spowodowana była nosidełkiem. Zgonów już jest zbyt wiele." Więcej »
-
Jak długo należy karmić piersią?
Autorka książki "Breastfeeding older children" uważa, że... aż do wieku szkolnego. Sprawa stała się głośna, przeczytajcie dlaczego. Więcej »
-
Najsłynniejsza "gruba" modelka (ZDJĘCIA)
Wcześniej była... anorektyczką. Przeczytaj, co mówi o swym sukcesie najsławniejsza modelka w rozmiarze plus. Więcej »
Inne z tego działu
-
Twarz anoreksji Isabel Caro nie żyje
Francuska modelka przegrała z chorobą, która nękała ją od trzynastego roku życia. Więcej »
-
Wywiad z topmodelką: Kamila Szczawińska
"Potrzeba bycia matką leży w naturze każdej kobiety." Więcej »
-
Jak nie przytyć będąc w udanym związku?
Dlaczego Twój partner sprawia, że odżywiasz się mniej zdrowo? Więcej »
-
Jedz tłuszcze i... CHUDNIJ!
Tak, istnieją tłuszcze, które wspomagają odchudzanie! Czy to dietetyczna rewolucja? Więcej »
-
Jak walczyć z PMS-em?
Joga, herbata z melisy czy antydepresanty? Więcej »
Komentarze (12)
http://allegro.pl/show_user_auctions. php?uid=3652418
WYPRZEDAŻ Z SZAFY!!!
ubrania, dodatki, torebki, buty
mnóstwo rzeczy ZA GROSZE!!!
boże!! co za poje....any artykuł!! kto to pisze?? SCHIZOFRENICY????
Ciągle tylko krytykujecie na fidze, że piszą denne, debilne artykułu..bez przerwy ta krytyka.Ciekawe czy same byście napisały coś lepszego ? Ja często w komentarzach prosze o jakąś rade to nikt nie da mi mądrej odpowiedzi.Np. chce wiedzieć jak schudnąc do stycznia 10 kg, od miesiąca jestem weganką(nie jem nic pochodzenia zwierzecego : czyli oczywiscie miesa, jajek, mleka-nic z nabiału) i chce schudnąć, a jednoczesnie nie doprowadzać sie do ruiny.Poradzi mi ktoś coś ? Przez miesiac byłam weganką z powodów moralnych i o dziwo schudłam 3 kg, potem przez 3 dni przed okresem miałam doła i przestałam załowac zwierzat, czego skutkiem było to, że zaczełam pić mleko i jesc słodycze i znowu 3 kg przytyłam.Teraz wydaje mi sie, ze to było chwilowe, pierwsze załamanie i dalej będzie dobrze bo weganizm nie jest dla mnie jakims wyrzeczeniem tylko wybawieniem dla mojego mozgu.Nie wydaje mi sie zebym schudła na tym wiecej niz te 3 kg, dlatego zastanawiam sie co tu zrobic zeby miec 10 kg mniej do sylwestra i juz chyba powinnam działać.Jakies mądre rady ? Prosze.
weganko idz na siłownię
wykup karnet
panowie tam przebywający rozpiszą Ci dobrą dietę
i nie tylko schudniesz ale też zrobisz sobie piękne mięśnie
jędrne ciałko :-))
przede wszystkim zero slodyczy i ruch, jakikolewiek- i nie koniecznie silownia ;> spacer, rower. polgodzinna intensywna gimnastyka w domu! co do jedzenia to nie jedz po 18, pij duzo wody mineralnej, wody przegotowanej z sokiem z cytryny. i wlasnie na proteinach szybko sie chudnie-wiec nei wiem dlaczego wykluczylas nabial, mleko itd... mozesz to jesc i pic ale oczywiscie odtluszczone ;) nie jestem dietetykiem, ale mialam duze stycznosci z nimi i przerpowadzonych rozmow, tak samo jak z trenerami silowni ;) aaa i nie jedz ziemniakow, makaronu, bialego pieczywa-bo to tez daje skutki odwrotne niz masz zamierzone ;) duzo wody, warzyw i owocow.. normln w miare posilki ok ale nie gora na talerzu tylko maly przekasek. w ogole powinno sie jesc b.malo i czesto, ale tez trzeba wiedziec co mozna jesc a czego nie... ;)) i tluszcze god bye !
nie mam telewizora w domu od 2 lat..... i nadal jestem grubasem
Jestem weganka z powodów moralnych, a nie bo chce schudnąc.Wiem, ze dzieki nabiałowi(no i zbilansowanej diecie) mozna schudnąc, ale nigdy nie włoze do ust czegoś kosztem innych istot, kosztem ich cierpienia.Staram sie nie jesc białego pieczywa, ani białego makaronu czy ryzu bo w nich nie ma wystarczajacej ilosci witamin, a przy weganizmie jest to potrzebne, dlatego wszystko jem ciemne.Dziekuje za wszystkie odpowiedzi :) Jednak postawie na siłownie czy na jakis inny wysiłek fizyczny, jednak weganizm to i tak duze ograniczenie, a sadze, ze sport zapewni mi ładna sylwetke.
Gość napisał/a:Jestem weganka z powodów moralnych, a nie bo chce schudnąc.Wiem, ze dzieki nabiałowi(no i zbilansowanej diecie) mozna schudnąc, ale nigdy nie włoze do ust czegoś kosztem innych istot, kosztem ich cierpienia.Staram sie nie jesc białego pieczywa, ani białego makaronu czy ryzu bo w nich nie ma wystarczajacej ilosci witamin, a przy weganizmie jest to potrzebne, dlatego wszystko jem ciemne.Dziekuje za wszystkie odpowiedzi :) Jednak postawie na siłownie czy na jakis inny wysiłek fizyczny, jednak weganizm to i tak duze ograniczenie, a sadze, ze sport zapewni mi ładna sylwetke.
Przepraszam Cię,ale myślisz że żadna istota nie cierpi z powodu razowego chleba?A żniwa?Przecież kosi maszyna nie uważająca na norki,gniazda.Oczywiście cierpi mniej istnień niż przy produkcji parówek ale nie przesadzaj z tymi górnolotnymi tekstami
Gość napisał/a:Ciągle tylko krytykujecie na fidze, że piszą denne, debilne artykułu..bez przerwy ta krytyka.Ciekawe czy same byście napisały coś lepszego ? Ja często w komentarzach prosze o jakąś rade to nikt nie da mi mądrej odpowiedzi.Np. chce wiedzieć jak schudnąc do stycznia 10 kg, od miesiąca jestem weganką(nie jem nic pochodzenia zwierzecego : czyli oczywiscie miesa, jajek, mleka-nic z nabiału) i chce schudnąć, a jednoczesnie nie doprowadzać sie do ruiny.Poradzi mi ktoś coś ? Przez miesiac byłam weganką z powodów moralnych i o dziwo schudłam 3 kg, potem przez 3 dni przed okresem miałam doła i przestałam załowac zwierzat, czego skutkiem było to, że zaczełam pić mleko i jesc słodycze i znowu 3 kg przytyłam.Teraz wydaje mi sie, ze to było chwilowe, pierwsze załamanie i dalej będzie dobrze bo weganizm nie jest dla mnie jakims wyrzeczeniem tylko wybawieniem dla mojego mozgu.Nie wydaje mi sie zebym schudła na tym wiecej niz te 3 kg, dlatego zastanawiam sie co tu zrobic zeby miec 10 kg mniej do sylwestra i juz chyba powinnam działać.Jakies mądre rady ? Prosze.
Nie wyobrażam sobie co jesz? Gorąco namawiam na wegetarianizm. Krowa nie umiera od oddania mleka, tak samo kura od zniesienia jajka. Absolutnie nie polecam zastępowania wszystkiego soją, co jest typowe dla Polaków. Ja jestem wegetarianką od kilku lat, ale zdrowo odżywiam się od około dwóch. Nie obyło się bez wizyty u dietetyka. Jeśli chcesz schudnąć musisz odrzucić soję i wszelkie warzywa strączkowe. Dlatego przy weganizmie nie możesz się odchudzać, bo to na pewno jedyne źródła białka w twoim przypadku. Proponuję przeprosić się z mlekiem, jego pochodnymi. Ogranicz węglowodany. Dzień zaczynaj od szklanki mleka i do każdego posiłku obowiązkowo jedz coś z białka. Ja schudłam 25 kg i jestem zdrową wegetarianką. Weganizm jest ok, ale to już dla doświadczonych i na pewno nie może być motywowane odchudzaniem...
szczerze juz takie bzdury piszecie , robicie wode z mózgu ludzią !!!!! tyjemy bo prowadzimy leniwy tryb życia i jemy za duzo , bez przerwy coś ludzie podjadają ...... porażka plaster na usta !!! to jest wyjscie i zamiast jezdzic non stop samochodem , warto troche pospacerowa !!!! te wszystkie diety to sciemy na których dietetycy robia nie małą kasę , każda :"cudowna dieta" czyni spustoszenie w naszym oraganizmie
Gość napisał/a:Ciągle tylko krytykujecie na fidze, że piszą denne, debilne artykułu..bez przerwy ta krytyka.Ciekawe czy same byście napisały coś lepszego ? Ja często w komentarzach prosze o jakąś rade to nikt nie da mi mądrej odpowiedzi.Np. chce wiedzieć jak schudnąc do stycznia 10 kg, od miesiąca jestem weganką(nie jem nic pochodzenia zwierzecego : czyli oczywiscie miesa, jajek, mleka-nic z nabiału) i chce schudnąć, a jednoczesnie nie doprowadzać sie do ruiny.Poradzi mi ktoś coś ? Przez miesiac byłam weganką z powodów moralnych i o dziwo schudłam 3 kg, potem przez 3 dni przed okresem miałam doła i przestałam załowac zwierzat, czego skutkiem było to, że zaczełam pić mleko i jesc słodycze i znowu 3 kg przytyłam.Teraz wydaje mi sie, ze to było chwilowe, pierwsze załamanie i dalej będzie dobrze bo weganizm nie jest dla mnie jakims wyrzeczeniem tylko wybawieniem dla mojego mozgu.Nie wydaje mi sie zebym schudła na tym wiecej niz te 3 kg, dlatego zastanawiam sie co tu zrobic zeby miec 10 kg mniej do sylwestra i juz chyba powinnam działać.Jakies mądre rady ? Prosze.
biegaj.
http://www.feminafit(…)p/203 i działa