Miłość&seks Aleksandra Banasz 09.07.2010

Jak zdradzają kobiety, a jak mężczyźni?

Jak zdradzają kobiety, a jak mężczyźni?

Dziś o wiele częściej niż kilkadziesiąt lat temu możemy spotkać  się z problemem zdrady. Być może wynika to z pewnego społecznego "rozluźnienia" i z tego, że wiele osób nie traktuje swoich partnerów jako tych na całe życie. Wiele osób wręcz otwarcie przyznaje się do tego, że zdradza i motywuje to wieloma czynnikami, które mają brzmieć wiarygodnie. Jak jest naprawdę?

Psycholog Mama Bhatia twierdzi, że powodów do zdrady może być naprawdę wiele, ale dwa z nich powtarzają się najczęściej. Po pierwsze zdradzają osoby, które mają problemy ze sobą, dręczą je podświadome lub wyraźne kompleksy i które nie czują się pewnie we własnej skórze. Zdrada jest dla nich potwierdzeniem ich męskości/kobiecości i znakiem, że mogą się podobać i są warte więcej, niż wskazuje na to ich niska samoocena. Ponadto świadomość „posiadania” więcej niż jednego partnera również może pomóc w podniesieniu mniemania o sobie.

Inną grupą, która zdradza, są osoby, które wyniosły złe wzory z domów rodzinnych. Bhatia mówi o osobach, których rodzice zdradzali się wielokrotnie i które nauczyły się tych zachowań, uznając je za oczywiste i właściwe. Osoby te mogą nigdy nie odnaleźć prawdziwej, stałej i wiernej miłości, ponieważ nie wiedzą, jak się o taką postarać i co zrobić, aby podtrzymać związek, jeśli się już taki trafi.

Psycholog zauważa też, że kobiety i mężczyźni zdradzają w inny sposób i z innym zamiarem. Kobiety, jeśli już decydują się na zdradę, są zazwyczaj przekonane, że w ich stałym związku brakuje im czułości i fizyczności i dlatego szukają (lub już mają na oku) kogoś, kto byłby inny niż ich stały partner. Ponadto kobiety, w przeciwieństwie do mężczyzn, myślą o długoterminowych skutkach swojej zdrady. Są świadome tego, że zdrada może zniszczyć ich dotychczasowy związek, dlatego zdradzają z mężczyznami o określonym profilu i spełniającymi  wiele wymagań. Dzięki temu kobiety są niejako lepiej zabezpieczone i obojętnie w jakim kierunku ten nowy związek się rozwinie, zawsze mają pewność, że nie zostaną same.

Mężczyźni natomiast działają bardziej na zasadzie impulsu. Lekarze mówią, że mężczyźni mniej kontrolują swój popęd seksualny od kobiet, stąd liczne, jednorazowe skoki w bok. Nie myślą wtedy raczej o konsekwencjach i nie snują planów z nią związanych. Jest to czysty akt. Może być formą odstresowania się lub potwierdzenia męskości i świadomości, że kobietom jest z nim dobrze. Ta motywacja jest tym silniejsza, im bardziej w stałym związku sprawy łóżkowe się nie układają.

Czy kiedykolwiek zdarzyło Wam się zdradzić swojego partnera? Rozstaliście się potem, czy może nie miało to wpływu na Wasz związek?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (215)

  • Kobiety się same zaspokajają bo mają do tego więcej narządów, ręce, banan, ogórek itd. A facet ma tylko rękę bo dziury to jakie ?

    sukka sukka 09.07.2010, 09:13
  • sukka napisał/a:Kobiety się same zaspokajają bo mają do tego więcej narządów, ręce, banan, ogórek itd. A facet ma tylko rękę bo dziury to jakie ?
    Żal mi Cię...
    Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady, lepiej się rozstać jeżeli się nie jest w pełni usatysfakcjonowanym ze związku bo (oczywiście moim zdaniem) zdrada wszystko niszczy (nawet jeśli to nie wyjdzie na jaw). Ale z artykułem muszę sie zgodzić. Faktycznie zazwyczaj kobiety zdradzają z wymienionych wyżej powodów, a faceci właśnie przez wzgląd sexualny. Chociaż oczywiście nie ma reguły.

    helo yelow helo yelow 09.07.2010, 09:36
  • coś w tym jest! ale zdrada to zdrada a więc dowidzenia!

    Gość Gość 09.07.2010, 09:45
  • ja uważam, ze można wybaczyć zdradę..nie mówię zapomnieć, ale wybaczyć..ja tak zrobiłam i nie żałuję..nie można kogoś od razu skreślać..tym baradziej, że druga osoba chce to naprawić i żałuje..

    Gość Gość 09.07.2010, 10:23
  • barrzo kocham meza i nie wyobrazam sobie go kiedykolwiek zdradzic i mysle ze on mnie tez pod tym wzgledem chyba najbardziej mu ufam,zawsze mnie podnieca i w ogole na sama mysl o zdradzie jest mi nie dobrze nie umiem nawet sobie tego wyobrazic:)choc byl czas kiedy go oszukiwalam ale mysle ze to mialo cementujacy wplyw i dzieki temu zrozumialam jak wiele przez glupote mozna stracic

    Gość Gość 09.07.2010, 10:24
  • Zgadzam sie z artykułem,ale pomyślcie sami nie ma winy bez przyczyny.Pewnie ,że dowartosciowanie sie jest dobre niezaleznie w jakiej formie,lecz jeśli chodzi o świadome skoki w boki i powroty to jest to chore,wiem bo to przezyłam na własnej skórze.Nie było mi z tym dobrze gdyz wiedziałam o tym,i zeby było wesoło to nawet poznałam osobe z która mój eks miał przygode,porazka to wam powiem,ale to juz nie mój problem.Tak czy siak rozstalismy sie,nie wiem tylko do dzis dlaczego tak sie stało?wiem jedno lepiej byc samemu,niz z kims i czuc sie samotnie.A jesli chodzi o znalezienie swojej połowy to jest to problem i moze dlatego teraz nikt tak naprawde nie chce mówic wprost o swoim uczuciu do danej osoby w obecnej chwili jesli jest z nia,bo boi sie porazki,czy zdrady.Dlatego wiekszosc nas zyje na luzie,partnera mozna miec i nie miec ,mozna kochac nie mówiac o tym głosno i mozna nie kochac wcale ,ale dobrze sie czuc z ta osoba.Jest to chore ,ale takie prawdziwe.Wszyscy sie okłamuja ,kazdy z nas wierzy tyko w swoja prawde w to co chce wierzyc i widziec a reszte zostawia losowi.Tak ,ze jesli zdrada ma byc to bedzie,dla mnie nie ma róznicy czy zdradza facet czy kobieta.;]

    Gość Gość 09.07.2010, 10:24
  • Gość napisał/a:barrzo kocham meza i nie wyobrazam sobie go kiedykolwiek zdradzic i mysle ze on mnie tez pod tym wzgledem chyba najbardziej mu ufam,zawsze mnie podnieca i w ogole na sama mysl o zdradzie jest mi nie dobrze nie umiem nawet sobie tego wyobrazic:)choc byl czas kiedy go oszukiwalam ale mysle ze to mialo cementujacy wplyw i dzieki temu zrozumialam jak wiele przez glupote mozna stracic
    haha!!!

    Gość Gość 09.07.2010, 10:31
  • Ja kiedyś zdradziłam i prawdę mówiąc nie żałuję. I jest dokładnie tak jak w tym artykule-czułam się samotna w związku, brakowało mi czułości, a o seksie to nawet nie wspomnę. A dzięki tej zdradzie mam teraz fantastycznego męża, który daje mi wszystko czego kobieta potrzebuję;) i nie wyobrażam sobie kiedykolwiek go zdradzić. Według mnie jeśli się trafi na tą "właściwą" osobę i czuję się spełnionym w związku to nikt nawet o zdradzie nie pomyśli.

    Gość Gość 09.07.2010, 10:46
  • suchy, tendencyjny artykuł.

    michaś michaś 09.07.2010, 10:49
  • Wszystko to prawda. Jestem kobietą zamężną i gdybym zdradziła to własnie z takich powodów.

    ??? ??? 09.07.2010, 10:59
  • Mój mąż, zdradził mnie emocjonalnie,myślę że to większy problem niż gdyby miał przypadkowy skok w bok. Znalazł sobie przyjazną dzusze na internecie i tak go wkręciło że po 10 latach fajnego, ułoźonego małżeństwa zwyczajnie mu odbiło. Jak twierdzi odkochał się ale niemoźe podjąć decyzji czy nas ( mamy 10 letniego syna) zostawić czy nie. Jak widać w naszym przypadku lepsza byłaby zwykła zdrada, moźna ją u faceta wytłumaczyć, biologia, a tak

    waszka waszka 09.07.2010, 11:02
  • zdradzilem tylko w ostanium zwiasku 4 lata trwal. kobieta czula sie na tyle swobodnie ze od 2 lat przestala dbac kompletnie o stopien zadowolenia swojego partnera (MNIE) , nie mowie ze to najwazniesjsze ale w pewnym momenice zaczalem byc nerwowy, implsywny, i nie wytrzymalem, i tak kilka razy , az w koncu zerwalem i chyba jestem nimfowmanem :) bo uwielbiam to i nie chce nikogo na stale / czy to zle? w koncu nie pije nie pale, to musze miec jakas przyjemnosc z zycia:)

    nimfoman nimfoman 09.07.2010, 11:38
  • czytam komentarze i tylko jedna osoba napisała z sensem waszka Zdrada emocjonalna jest najgorsza zdrada .A co do artykułu nic ując nic dodać

    Judasz Iskariota Judasz
    Iskariota
    09.07.2010, 11:48
  • nimfoman napisał/a:zdradzilem tylko w ostanium zwiasku 4 lata trwal. kobieta czula sie na tyle swobodnie ze od 2 lat przestala dbac kompletnie o stopien zadowolenia swojego partnera (MNIE) , nie mowie ze to najwazniesjsze ale w pewnym momenice zaczalem byc nerwowy, implsywny, i nie wytrzymalem, i tak kilka razy , az w koncu zerwalem i chyba jestem nimfowmanem :) bo uwielbiam to i nie chce nikogo na stale / czy to zle? w koncu nie pije nie pale, to musze miec jakas przyjemnosc z zycia:)
    co za typek durny..

    Gość Gość 09.07.2010, 12:00
  • Ja zdradzałam wielokrotnie i nie jest mi z tym źle. Tak bywa. Po prostu jeśli mężczyzna nie daje mi pełnej satysfakcji i nie okazuje czułości szukam tego gdzie indziej.

    Gość Gość 09.07.2010, 12:55
  • ...ja do tej pory zawsze szukalam czegos innego niz oferowal mi zwiazek. Zawsze czegos brakowalo,zawsze bylo cos nie tak-cos co mnie draznilo i na dluzsza mete nie pozwalalo w nim funkcjonowac...no ale wlasnie-do tej pory. Obecnie jestem w szczesliwym,ekstremalnie monogamicznym zwiazku i nie wyobrazam sobie zeby ktorekolwiek z nas moglo nawet zainteresowac sie kims innym. Jest duzo przyczyn zdrady ale jak sie trafi na wlasciwa osobe wszystko przestaje sie liczyc...i to nie na zasadzie "powstrzymam sie bo mam ja/jego" tylko najzwyczajniej w swiecie nie chce sie nikogo innego. I wlasnie takich zwiazkow kazdemu zycze:) tyle ze na szczescie trzeba troche poczekac i odbebnic swoje pomylki:P

    Gość Gość 09.07.2010, 12:56
  • ja też zostałem zdradzony, właśnie emocjonalnie, po 12 latach małżeństwa (wg mnie udanego) żona znalazła sobie kochanka takiego jak to sama mówi do przytulania do całowania, żeby poczuć te motyle w brzuchu. teraz minęło już 4 miesiące od czasu gdy trochę na siłę próbujemy zbudować od nowa nasz związek, ale ja widzę, że ona się nie stara (twierdzi, że nie umie, że potrzebuje czasu - tylko ile) i mi z każdym dniem coraz mniej zależy na naszym małżeństwie - szkoda bo są dzieci i na pewno to widzą co się dzieje.
    zdrada emocjonalna jest najgorsza, bo angażując się całym sercem żona jeśli jeszcze mnie kochała to teraz zanikło to całkiem i jesteśmy tak bardzo oddaleni od siebie, że powrót jest jeżeli możliwy to bardzo trudny.
    a to co ja przeżyłem i przeżywam dalej to już zupełnie inna historia (14 kilo w 2 miesiące i miesiąc nie przespanych nocy). horror

    krystian krystian 09.07.2010, 13:03
  • JudaszIskariota napisał/a:czytam komentarze i tylko jedna osoba napisała z sensem waszka Zdrada emocjonalna jest najgorsza zdrada .A co do artykułu nic
    ując nic dodać

    ZGADZAM SIĘ W 100%!! Mój chłopak po roku związku zdradził mnie w taki sposób, że spotykał się z inną, zaczął sie w niej zakochiwać, zafascynowala go nie tylko wyglądam ale także osobowościa... Tego nie mogłam wybaczyć... Prędzej bym wybaczyła jednorazowy skok w boku niż kilkutygodniowe robienie mnie w ciula...

    helo yelow helo yelow 09.07.2010, 13:07
  • goski to suki a szczegolnie taka z kosmidr zdradza starego na lewo i prawo

    kolezanka kolezanka 09.07.2010, 13:20
  • JAK DLA MNIE ZDRADA JEST WYNIKIEM TEGO ŻE COŚ SIĘ PSUJE W ZWIĄZKU, CZEGOŚ NAM BRAKUJE, CZEGOŚ PARTNER NAM NIE DAJE I SZUKAMY TEGO GDZIE INDZIEJ. JEDNAK NAJGORSZA ZDRADA TO TA EMOCJONALNA....
    Sama nigdy nie zdradziłam, ale wiem że jak przejdzie mi taki pomysł przez głowę to zacznę się zastanawiać nad swoim związkiem, czy napewno wszystko ok i czy warto. Temat morze.

    ola ola 09.07.2010, 13:37