Miłość&seks Anna Borkowska 25.05.2010

Jak uratować związek po zdradzie?

Jak uratować związek po zdradzie?

Zdrada jest jednym z najczęstszych powodów rozpadu związków. Z danych wynika, że 37% mężczyzn w Stanach i 22% kobiet przyznaje się do tego, że zdradzili kiedyś swojego partnera. Nie ma żadnych wątpliwości, że "skok w bok" zwykle oznacza koniec związku, ale przecież nie zawsze tak jest. Wszystko zależy od tego, jak bardzo partnerom zależy na tym, aby być dalej razem. Jeżeli zdradziłyście kiedyś swojego partnera, ale bardzo tego żałujecie i zależy Wam, aby dał Wam taką szansę, powinnyście pamiętać o kilku ważnych rzeczach.

Jak się zachować po zdradzie? Co zrobić, aby odbudować nadszarpnięte relacje z partnerem?

Opowiedz mu szczerze, jak doszło do romansu. W większości przypadków do zdrady dochodzi, kiedy w związku przestaje się układać. Aby naprawić swoje relacje z partnerem, pary nie powinny skupiać się na samej zdradzie, tylko na powodach, dla których do niej doszło. Może być to bardzo trudne, ponieważ osoba, która została zdradzona, może nie mieć ochoty, aby brać na siebie jakąkolwiek odpowiedzialność za to, co się stało i jest to całkiem zrozumiałe. Kieruje nią gniew i poczucie krzywdy, a niekiedy niewyobrażalna złość. Psychologowie radzą, aby postarać się porozmawiać o tym bez emocji. To trudne, ale to jedyne wyjście w tej trudnej sytuacji. Oboje partnerzy muszą postarać się „na chłodno” zidentyfikować czynniki, które doprowadziły do zdrady. To pierwszy i jeden z najtrudniejszych kroków w drodze do odbudowania związku.

Powiedz otwarcie o zdradzie. Chociaż może to być bardzo trudne dla Was obojga, powinnaś być absolutnie szczera ze swoim partnerem. Może to przywrócić zaufanie w związku i jest dowodem na to, że niewierna kobieta przestała ukrywać swoje zdrady.

Zachowaj otwarty umysł. Kiedy mężczyzna zdradza kobietę, czuje się ona skrzywdzona, poniżona i oszukana. Powinna jednak spróbować zdystansować się i przyjąć do wiadomości, że jej partner mógł zbłądzić. Wcale nie chodzi o to, aby go usprawiedliwiać. Po prostu powinnaś spróbować zrozumieć to, co nim kierowało.

Zastanów się, czy i dlaczego ten związek jest warty ocalenia. Porozmawiaj szczerze z partnerem o dobrych aspektach Waszego związku i postarajcie się na nich skupić. Na przykład: Nasze małżeństwo jest warte ocalenia, ponieważ kochamy się i kochamy nasze dzieci. Świetnie się razem bawimy i jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi. To przesunięcie i skupienie się na pozytywnych czynnikach, zamiast na samej zdradzie, sprawi, że znów możecie poczuć się sobie bliscy.

Spotkaj się z terapeutą. Emocje nagromadzone wskutek zdrady są tak duże, że najlepiej jest porozmawiać o tym ze specjalistą. Doradcy do spraw małżeństw są w tym świetnie przeszkoleni i mogą rozpocząć z Tobą i Twoim partnerem terapię, aby pomóc Wam przejść przez ten trudny okres.

Poczyń konieczne zmiany. Powinny być one omówione krok po kroku z terapeutą i są ważnym aspektem w odbudowywaniu związku po zdradzie. Na przykład jeśli kobieta zdradziła męża z kolegą z pracy, najlepiej będzie, jeśli ją zmieni. Niektóre z tych zmian mogą wiązać się z ogromnym poświęceniem, ale mogą być decydujące dla przywrócenia nadszarpniętego zaufania.

Bądź cierpliwa. Pokonywanie skutków zdrady nie jest łatwe, zwłaszcza w przypadku osoby, która została zdradzona. Psychologowie mówią o kilku etapach, przez które musi przejść osoba zdradzona: okres kryzysu, dezorganizacji, utraty wiary, niespokojnych snów, a następnie reorganizacji i redefinicji związku. Nie jest to łatwe, ale na pewno jest to możliwe. Kiedy zaufanie zostaje przywrócone, a zdradzający partner udowodnił, że zależy mu na związku i żałuje tego, co zrobił, druga strona również zaczyna wykazywać większe zaangażowanie w odbudowywaniu pozytywnych relacji.

Anna Borkowska

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (164)

  • ja bym nie powiedziała o zdradzie. Czemu miałabym leczyć swoje sumienie krzywdząc jesczze bardziej kogoś? powiedziałabym gdyby to się notorycznie opwtarzało. Nie uważam jednak że zdrada jest okej.

    laurka laurka 25.05.2010, 05:53
  • Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać

    Gość Gość 25.05.2010, 07:59
  • Gość napisał/a:Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać
    To Ty pleciesz stek bzdur. Wiesz, że to świństwo co robisz, wiesz, że przysięgałeś uczciwość małżeńską i wierność, że ryzykujesz rozpad związku i cierpienie żony a z drugiej strony twierdzisz, że jesteś ok i nie masz powodów do wyrzutów sumienia. Jesteś dla kogoś prawdziwym przyjacielem, który jest szczery, dbający, szanujący i uczciwy? Bo dla żony jesteś wrogiem.

    Gość Gość 25.05.2010, 08:40
  • a jeśli partnerowi nie zależy na odbudowaniu a nadal chce tkwić w związku?.....

    Gość Gość 25.05.2010, 08:59
  • Gość napisał/a:Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać

    to po co się żeniłeś?

    Gość Gość 25.05.2010, 09:26
  • Gość napisał/a:Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać
    jestes po prostu tylko gnojem bez sumienia
    przekonasz sie niedlugo,jak swietnie sie czujesz jak kochanka zazada odejscia od zony a zona wyrzuci cie z domu
    zycze ci tego jak najszybciej, bo na nic innego nie zaslugujesz (no moze jeszcze na syfa9 ale tego i tak sie dorobisz!

    Gość Gość 25.05.2010, 09:37
  • zebys sie nie zdziwil,kobiety NIGDY nie robia sexu bezinteresownie
    przyjdzie czas zaplacic kochance okazaniem kto jest wazniejszy i postawi cie przed wyborem
    kobiety takie juz sa
    a nie bedziesz chcial,to sie doniesie zonce
    mila perspektywa dla ciebie!

    Gość Gość 25.05.2010, 09:39
  • zebys sie nie zdziwil,kobiety NIGDY nie robia sexu bezinteresownie
    przyjdzie czas zaplacic kochance okazaniem kto jest wazniejszy i postawi cie przed wyborem
    kobiety takie juz sa
    a nie bedziesz chcial,to sie doniesie zonce
    mila perspektywa dla ciebie!

    Gość Gość 25.05.2010, 09:39
  • jestecie mieccy jak kaczuszki, wyrzuty sumienia ? a za co? napierdalasz jak wol, nie masz czasu dla siebie, nie robisz nic innego poza zadowoleniem swojej partnerki ktora i TAK NASTAIWONA JEST na szczescie dzeici i swoim, zobacz jakie prezetny kupuje Tobie Zona, skarpetki? koszule? PO KIEGO ?? mamy tle roznorodnych hoobby, zainteresowan , dlaczego nie kupi nam pilki, albo karnetu na mecze? bo GOW..no ja obchodzi co czujemy, dlatego bez wyrzutow sumienia ROBIE TO CO ROBIE I DOBRZE MI Z TYM:) a poki kobiety nie zaczna ewoluowac , i nastawia sie NIE NA KONSUMPCJONIZM, a na odczowanie przyjemnsoci z PROSTYCH rzeczy , TEN SWIAT SIE NIE ZMIENI, a ja sie tylko dostosowuje zeby nie zwariowac w tym poparanym swiecie , powodzenia w waszej EGZYSTENCJI , bo zyciem ciezko to nazwac.....

    VOICE OF SOUL VOICE OF
    SOUL
    25.05.2010, 09:39
  • Gość napisał/a:Gość napisał/a:Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać
    to po co się żeniłeś?

    W 90% dla Żony i dla rodziny bo tego oczekiwali, żeby być szczęśliwymi, a te 10% dla tego że małżeństwo jako takie, z przysięgą którą podsuwa Ci ksiądz czy urzędnik nie stanowi dla Mnie żadnej wartości, więc nie niosło to dla mnie, dla mojej psychiki praktycznie żadnych obciążeń

    Gość Gość 25.05.2010, 09:40
  • Gość napisał/a:zebys sie nie zdziwil,kobiety NIGDY nie robia sexu bezinteresownie
    przyjdzie czas zaplacic kochance okazaniem kto jest wazniejszy i postawi cie przed wyborem
    kobiety takie juz sa
    a nie bedziesz chcial,to sie doniesie zonce
    mila perspektywa dla ciebie!

    Nie doniesie, sama ma męża, dzieci i problemy w związku które doprowadziły ją na skraj rozpadu jej związku, a ja pokazałem jej i ona mi że warto walczyć o swoje szczęście i małżeństwo w tym przypadku

    Gość Gość 25.05.2010, 09:44
  • tak samo twierdził mój ex. Co do słowa i dlatego jest już ex. Tylko Ci sie wydaje, że to sie dzieje bez konsekwencji. Moje małżeństwo rozpadło sie przez jego zdrady. Po nich miał takiego powera i był tak samo zapatrzony w siebie jak ty. A teraz ja jestem wolna i szczęśliwa, a on próbuje wrócić. Próbuje jeszcze pogrążąć mnie na wiele sposobów, ale i tak wiem, że robi to bo cierpi. Cierpi, bo go w końcu za cały ten syf odrzuciłam. Może mieć teraz tyle kochanek ile chce, ale średnio co pół roku skamle pod moimi drzwiami. A był pewien że go nigdy nie zostawię i wszystko będzie bez konsekwencji. Sam twierdził, że byl słabszym ogniwem. Aha Miałam go dość, bo w małżeństwie była emocjonalna pustka, chłod i znęcanie się. O zdradach dowiedziałam się później.

    ex ex 25.05.2010, 10:47
  • Gość napisał/a:Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać
    a ja popieram, jestem kobietą i mysle że masz rację... i to powinno działać w obie strony, żeby po prostu nie zwariowac I nie wszystkie kochanki zaraz żądają rozwodów od facetów, tak jest wygodniej Ja mężowi nie kupuję prezentów praktycznych tylko np piłkę nożną, karnet na basen, bilety na mecze, może po prostu chce zagłuszyć swoje sumienie, a może po prostu uważam że zasługuje na te przyjemności Lepeij byc zadowolonym majac kochankę poza domem niż być zrzędliwym styranym robotą wiernym mężem I ja życzę powodzenia

    KOBIETA KOBIETA 25.05.2010, 11:19
  • VOICE OFSOUL napisał/a:jestecie mieccy jak kaczuszki, wyrzuty sumienia ? a za co? napierdalasz jak wol, nie masz czasu dla siebie, nie robisz nic innego poza zadowoleniem swojej partnerki ktora i TAK NASTAIWONA JEST na szczescie dzeici i swoim, zobacz jakie prezetny kupuje Tobie Zona, skarpetki? koszule? PO KIEGO ?? mamy tle roznorodnych hoobby, zainteresowan , dlaczego nie kupi nam pilki, albo karnetu na mecze? bo GOW..no ja obchodzi co czujemy, dlatego bez wyrzutow sumienia ROBIE TO CO ROBIE I DOBRZE MI Z TYM:) a poki kobiety nie zaczna ewoluowac , i nastawia sie NIE NA KONSUMPCJONIZM, a na odczowanie przyjemnsoci z PROSTYCH rzeczy , TEN SWIAT SIE NIE ZMIENI, a ja sie tylko dostosowuje zeby nie zwariowac w tym poparanym swiecie , powodzenia w waszej EGZYSTENCJI , bo zyciem ciezko to nazwac.....

    TO PO PROSTU POROZMAWIAJ Z NIĄ, POWIEDZ ZE PIERDOLISZ ( ZA PRZEPROSZENIEM) KOSZULE I CHCESZ COS INNEGO, CO RZECZYWISCIE CI SPRAWI PRZYJEMNOSC.. CO CI SIE NIE PODOBA W SEXIE Z TWOJĄ ZONĄ? NIGDY NIE ZROZUMIEM FACETÓŁ. PLAKAC MI SIE CHCE NAD LOSEM TYCH KOBIET I NAD MOIM LOSEM, PONIEWAZ NIE WIEM W JAKI SPOSOB POWINNAM ZNALEZC MEZCZYZNĘ KTORY MNIE POKOCHA I BEDZIE MI W I E R N Y !!!!! ??

    Lenka Lenka 25.05.2010, 11:19
  • Bzdura. Zdrada jest wpisana w gatunek ludzki, jeśli ktoś walczy z instynktem to jest skazany na porażkę. O zdradzie nie wolno mówić partnerowi.

    adam adam 25.05.2010, 11:29
  • Gość napisał/a:Gość napisał/a:Gość napisał/a:Ten artykuł to stek bzdur, jeżeli powiesz o zdradzie to dopiero jesteś nie fer, twój partner czy partnerka musi bić się z tymi myślami a ty jesteś czysty; sam uprawiałem sex z inną kobietą niż moja żona i nie traktuję tego w kategorii zdrady, zero! wyrzutów sumienia, czuję się wręcz świetnie...( ta dziewczyna z którą uprawiałem sex tak samo), energia jaką mam po tych "zdradach" daje mi siłę do przebudowy i odbudowy podupadającego małżeństwa... na pytania jak bym się czół jakby to mnie ślubna "zdradzała"... jeżeli wyciągnęła by z tego pozytywy tak jak ja życzę jej tego z całego serca, jedyne ale, to pół żartem pół serio od początku naszego związku powtarzam jej, że jakby co to niech nie zapomni o gumkach żeby jakiegoś syfa nie złapać
    to po co się żeniłeś?

    W 90% dla Żony i dla rodziny bo tego oczekiwali, żeby być szczęśliwymi, a te 10% dla tego że małżeństwo jako takie, z przysięgą którą podsuwa Ci ksiądz czy urzędnik nie stanowi dla Mnie żadnej wartości, więc nie niosło to dla mnie, dla mojej psychiki praktycznie żadnych obciążeń

    trafna odpowiedź! mnie też taka przysięga do niczego nie zobowiązała :-/ stek bzdur narzuconych przez klerów, to tylko baby to łykają i wmawiają to całemu światu, a prawda jest taka, że jedna z drugą boją się zostać same, chociaż i tak w większości już są

    Gość Gość 25.05.2010, 11:39
  • Ale brednie.
    Zdrada to zdrada i nic tego nie wymaże.
    Kto raz ten i drugi, taka kolej rzeczy.
    A powiedzieć partnerowi, to wydać na siebie wyrok.

    Miszka Miszka 25.05.2010, 11:42
  • ex napisał/a:tak samo twierdził mój ex. Co do słowa i dlatego jest już ex. Tylko Ci sie wydaje, że to sie dzieje bez konsekwencji. Moje małżeństwo rozpadło sie przez jego zdrady. Po nich miał takiego powera i był tak samo zapatrzony w siebie jak ty. A teraz ja jestem wolna i szczęśliwa, a on próbuje wrócić. Próbuje jeszcze pogrążąć mnie na wiele sposobów, ale i tak wiem, że robi to bo cierpi. Cierpi, bo go w końcu za cały ten syf odrzuciłam. Może mieć teraz tyle kochanek ile chce, ale średnio co pół roku skamle pod moimi drzwiami. A był pewien że go nigdy nie zostawię i wszystko będzie bez konsekwencji. Sam twierdził, że byl słabszym ogniwem. Aha Miałam go dość, bo w małżeństwie była emocjonalna pustka, chłod i znęcanie się. O zdradach dowiedziałam się później.
    Więc powodem rozstania był brak emocji między wami i to że się nad Tobą znęcał, rozstała byś się z mężem gdyby tę pozytywną energię jaką dawały mu zdrady przelewał na Ciebie?

    Gość Gość 25.05.2010, 11:44
  • VOICE OFSOUL napisał/a:jestecie mieccy jak kaczuszki, wyrzuty sumienia ? a za co? napierdalasz jak wol, nie masz czasu dla siebie, nie robisz nic innego poza zadowoleniem swojej partnerki ktora i TAK NASTAIWONA JEST na szczescie dzeici i swoim, zobacz jakie prezetny kupuje Tobie Zona, skarpetki? koszule? PO KIEGO ?? mamy tle roznorodnych hoobby, zainteresowan , dlaczego nie kupi nam pilki, albo karnetu na mecze? bo GOW..no ja obchodzi co czujemy, dlatego bez wyrzutow sumienia ROBIE TO CO ROBIE I DOBRZE MI Z TYM:) a poki kobiety nie zaczna ewoluowac , i nastawia sie NIE NA KONSUMPCJONIZM, a na odczowanie przyjemnsoci z PROSTYCH rzeczy , TEN SWIAT SIE NIE ZMIENI, a ja sie tylko dostosowuje zeby nie zwariowac w tym poparanym swiecie , powodzenia w waszej EGZYSTENCJI , bo zyciem ciezko to nazwac.....
    Jestem kobietą też po przejściach.. to powyżej - smutne i gorzkie słowa, ale niestety prawdziwe. Zbyt dużo kłamstw, niedomówień, udawania, kompleksów a nawet zwykłej głupoty już w chwili zapoznawania się. Jakże prawdziwe jest stwierdzenie "facet płaci małżeństwem za seks a kobieta seksem za faceta". Udawanie na początku miłości, zadowolenia, 100 różnych powodów aby nie odszedł, aby był.. Byle jaki - ale co powie koleżanka, rodzina. Później płacz, on winien a ona święta, pokrzywdzona. Ile z Was dziewczyny karze swojego tak bardzo wiernego i ukochanego odmawianiem seksu? Ile potrafi poprosić o pomoc (nie mylić ze służalczością) bez fochów, dąsów, niedomówień. Telepatia i czytanie w myślach? Prawda jest taka, iż faktycznie facet potrafi oddzielić miłość od seksu. Może warto poszukać informacji o budowie męskiego mózgu... Facet nie jest do leczenia naszych kompleksów. Same musimy wybrać swojego mężczyznę i pretensje mieć do siebie. Za bylejakość trzeba płacić.

    Gość Gość 25.05.2010, 11:44
  • NIE ROZUMIEM PO CO WSZYSCY RZNIECIE NA BOKU SKORO MOZNA POROZMAWIAC! normalnie porozmawiac z druga osoba...jak dorosli,cywilizowani ludzie. Dostalam 5 z rzedu prezent ktory mi sie nie podoba i co? mam leciec puszczac sie pod hotel? Bo tak trudno powiedziec "kochanie,wolalabym cos innego" i zabrac faceta do sklepu, pokazac jak krowie na rowie co jest fajne a co nie i miec z glowy? FACET TAK SAMO-wziac kobiete, pokazac na necie ze chce nie wiem..pianke do windsurfingu, kurs wloskiego czy co tam woli...jestescie wszyscy idiotami skonczonymi i ostatnimi tchorzami skoro wolicie zabawiac sie z inna baba niz zdobyc sie na szczera rozmowe! gardze takimi ludzmi...

    Gość Gość 25.05.2010, 11:58