Jak sprawdzić, czy mania kupowania nie stała się Twoim nałogiem?
Mówi się, że "pieniądze szczęścia nie dają". Wiele kobiet twierdzi jednak, że ci, którzy tak mówią, nie wiedzą po prostu, gdzie iść na zakupy. Niestety, mania kupowania ogarnia coraz młodszych konsumentów - dotyka nawet osób w przedziale wiekowym od 10-18 lat..Wiadomo, że dzieci i młodzież nie korzystają z możliwości robienia zakupów za własne pieniądze, tylko rodziców, którzy często sądzą, że w ten sposób "kupią" miłość swojego potomstwa.
Szacuje się, że około 2%-10% ludzi dorosłych ma predyspozycje do zostania potencjalnym zakupoholikiem. Prym wiodą kobiety, które są 9 razy bardziej podatne na wpadnięcie w nałóg i buszowanie po sklepach, niż mężczyźni.
Współczesny świat jest oparty na konsumpcji. Co chwila kuszone jesteśmy obniżkami, promocjami czy wyprzedażami. Zakupoholiczce trudno oprzeć się pokusie kupowania produktów, których tak naprawdę nie potrzebuje. Nawet gdy zmierza do sklepu z listą konkretnych zakupów, wyjdzie z niego z wielkimi siatami zbędnych przedmiotów. Pokusa jest zbyt silna, by móc się jej oprzeć.
Czy zauważyłyście u siebie pierwsze oznaki zakupoholizmu? Oto 5 sygnałów, które powinny dać Wam do myślenia:
Silne podekscytowanie. Jeżeli sama myśl o centrum handlowym sprawia, że Twoje serce bije szybciej, to może być to znak ostrzegawczy. Jeśli tydzień bez buszowania po sklepach, uważasz za tydzień stracony, to całkiem prawdopodobne, że zaczyna dziać się z Tobą coś niedobrego. Naukowcy twierdzą, że uczucie podniecenia towarzyszące zakupoholiczkom można porównać z euforią przy zakochaniu. Jeżeli czujesz, że żyjesz na samą myśl o sklepach pełnych przedmiotów, które chciałabyś kupić, to może oznaczać, że dałaś się złapać w szpony nałogu.
Huśtawka nastrojów. Ożywienie i nadmierna ekscytacja podczas codziennych zwykłych zakupów, zagadywanie ekspedientek w sklepie, zadawanie im wielu pytań o najzwyklejsze produkty może wprawiać Cię w świetny nastrój. Pamiętaj jednak, że Twoje samopoczucie może się drastycznie zmienić, kiedy spostrzeżesz na przykład brak środków na koncie. Niekontrolowane napady zakupowych zachowań mogą wywołać u Ciebie chwilową euforię, by po chwili dopadły Cię wyruty sumienia. Jest to na pewno złudna metoda na poprawianie sobie humoru.
Szukanie okazji. Jeżeli szukasz okazji do wyjścia na zakupy "na siłę", to również może być znak ostrzegawczy, że dzieje się z Tobą coś złego. Wiele zakupoholiczek usprawiedliwia niekontrolowane kupowanie na przykład tym, że były w sklepie, aby kupić prezent przyjaciółce, mamie, czy cioci. Szukanie wymówek typu: musiałam poszukać prezentu dla bliskiej mi osoby i co poradzę, że przy okazji kupiłam to, i to, i jeszcze to. Usprawiedliwianie swoich sklepowych "podbojów", nie jest rzeczą normalną jeśli zdarza się notorycznie.
Szafa pełna ciuchów. Jeśli Twoja szafa powoli zaczyna się nie domykać z nadmiaru ciuchów, butów i kosmetyków, których użyłaś tylko raz, to zastanów się czy przypadkiem nie jesteś zakupoholiczką. Gromadzenie rzeczy, których nawet nigdy nie założyłaś, gdyż wiszą w szafie jeszcze z metkami, nie jest rozwiązaniem na zaspokojenie Twoich potrzeb. Powinien być to dla Ciebie sygnał alarmowy: po co mi tyle ciuchów? Po co ja to kupiłam skoro wisi w szafie od miesięcy, a nawet nie wiem czy to kiedykolwiek na siebie założę. Mania kupowania potrafi wpędzić w swego rodzaju trans, nad którym zakupoholiczkom trudno zapanować.
Długi. Czy jesteś zadłużona u swoich bliskich? A może przekroczyłaś już dawno limit na swoich kilku kartach kredytowych? Nie jesteś w stanie kontrolować swoich wydatków, a Twoja sytuacja finansowa, pomimo stałych dochodów, jest bardzo zła? Może powinnaś się zastanowić, czy nie wydajesz za dużo na rzeczy, których tak naprawdę nie potrzebujesz.
Jak na tle powyższych wskazań wypadłaś Ty? Jeżeli sądzisz, że masz powody do niepokoju, przeanalizuj dokładnie swoją sytuację. Zwróć uwagę na ewentualne szybko topniejące finanse, trzymaj rękę na pulsie idąc na zakupy i kupuj tylko to, co spisałaś na liście przed wyjściem. Możesz poprosić kogoś bliskiego, aby towarzyszyłby Ci podczas sprawunków i buszowania po galeriach handlowych. Osoba postronna może pokazać Ci, że masz problem z panowaniem nad swoimi emocjami podczas zakupów, co niestety nie jest dobrym sygnałem.
Czy Was również dotyczy problem zakupoholizmu? Myślicie, że jest to niebezpieczny nałóg?
Najpopularniejsze
-
Sportowe buty... na obcasach (PRAKTYCZNE?)
Założyłybyście je? Więcej »
-
Mój zawód? Rodzenie dzieci...
Mają na dom, dwa samochody i wygodne życie... Żadne z nich nie pracuje! Od 9 lat! To jest możliwe w Europie. Więcej »
-
Modne nosidełka powodem śmierci 14 niemowląt!
37 dzieci rannych! "O każdej z tych śmierci wiemy, iż spowodowana była nosidełkiem. Zgonów już jest zbyt wiele." Więcej »
-
Jak długo należy karmić piersią?
Autorka książki "Breastfeeding older children" uważa, że... aż do wieku szkolnego. Sprawa stała się głośna, przeczytajcie dlaczego. Więcej »
-
Najsłynniejsza "gruba" modelka (ZDJĘCIA)
Wcześniej była... anorektyczką. Przeczytaj, co mówi o swym sukcesie najsławniejsza modelka w rozmiarze plus. Więcej »
Inne z tego działu
-
Jak recesja wpłynęła na Wasz związek?
Z badań wynika, że pieniądze są główną przyczyną rozwodów w Stanach Zjednoczonych. Jak przetrwać trudne czasy kryzysu? Więcej »
-
Jak nie zbankrutować na zakupach?
Czyli jak nie dać się nabrać na sztuczki w supermarketach... Więcej »
-
Skutek uboczny recesji: wzrost przemocy w stosunku do dzieci!
Z badań wynika, że wraz ze wzrostem bezrobocia, wzrósł współczynnik maltretowania najmłodszych. Więcej »
-
Wesele za darmo? To możliwe!
Niektóre pary spełniają to marzenie i wyprawiają wystawne wesele płacąc jedynie swoją wdzięcznością. Jak to robią? Więcej »
-
Jak osiągnąć sukces w pracy i awansować?
Dowiedz się co powinnaś zrobić, aby mieć szansę na rozwój i karierę zawodową. Więcej »
Komentarze (27)
wiele dziewczyn mówi, że są zakupoholiczkami... a nie wiedzą co to znaczy... eh podwyższone ciśnienie, serce szybko bije, rozszeżone źrenice, podekscytowanie, duszności, brak kontroli... jakbym była naćpana... lęk przed sprawdzeniem stanu konta... kiedyś Pani w sklpie kazała mi stanąć pod klimatyzatorem i ochłonąć... eh. mimo wszystko lubie to uzależnienie :)
to oprócz długów zgadza się wszystko ;p
Wszystko ;) jestem zakupoholiczką!
Nawet wiele razy złapałam się na tym , że poprawiam sobie nastrój zakupami. Jak wyjechałam na wakacjach na wieś do babci i nie było zasięgu... siedziałam tam 3 tygodnie bez kontaktu z resztą rodziny i z przyjaciółmi. Pogrążona w niekończącej się smętnej nudzie zwyczajnie złapałam ''doła''. Zaczęłam chodzić codziennie do małego sklepu który nazywał się ''AGATKA'' i kupowałam tam sobie strasznie tandetne bransoletki ... czułam się lepiej. I rzecz jasna nigdy ich nie założyłam ;)
Każdą kasę (kieszonkowe od rodziców - mam 16 lat) i moje własne zarobione pieniądze wydaję na ciuchy. Rodzice sądzili , że jak zapracuję na jakąś 100 tą jej nie rozwalę np. w H&M na nowe spodnie. Yyy ... nie wyszło ;)
problem 26.08.2010, 16:12
Może nie jestem zakupoholiczką, ale sądzę że jestem na dobrej drodze żeby się nią stać. Uważam tak bo nawet najmniejsze zakupy w sklepie spożywczym sprawiają mi przyjemność, kiedy kupie coś nowego od razu polepsza mi się humor i tak jak pisaliście dzień bez zakupów, jest dla mnie dniem straconym...
Spotkajmy się w ŚWIECIE WENUS - na nowym forum stworzonym specjalnie dla kobiet!
to jest duzo lepsze niz SEX!!!!
o nie, sex jest lepszy! ale jak seksu nie ma to jest galeria :D
Ja mam jeszcze gorzej, bo jestem uzależniona od zakupów w Chanel! Na szczęście jeżdżę do butiku tylko 2, 3 razy w roku, ale jak tam wchodzę to ogarnia mnie gorączka! To dopiero problem. Już inne zakupy nie sprawiają mi radości.
Gość napisał/a:Ja mam jeszcze gorzej, bo jestem uzależniona od zakupów w Chanel! Na szczęście jeżdżę do butiku tylko 2, 3 razy w roku, ale jak tam wchodzę to ogarnia mnie gorączka! To dopiero problem. Już inne zakupy nie sprawiają mi radości.
o, nigdy nie byłam w butiku chanel. ceny są tam naprawde wygórowane?
Gość napisał/a:Ja mam jeszcze gorzej, bo jestem uzależniona od zakupów w Chanel! Na szczęście jeżdżę do butiku tylko 2, 3 razy w roku, ale jak tam wchodzę to ogarnia mnie gorączka! To dopiero problem. Już inne zakupy nie sprawiają mi radości.
o, nigdy nie byłam w butiku chanel. ceny są tam naprawde wygórowane?
zakupoholiczką nie jestem ale ma hopla na punkcie kupowania spodni w lumpeksach,, ale to tylko dlatego ze mam dosc pokaźny tyłek i w normalnych skleach wiekszosc spodni jest dla mnie za ciasnych a jak juz cos znajde to musze skracac ;/ a w lumpeksach baardzo duzo ładnych spodni sa w moim rozmiarze a iskracac tez nie trzeba ;]
to nie prawda że punkt G nie istnieje, przecież każda kobieta wie,że znajduje sie on na końcu słowa shoppinG :D
kobiety z małym budżetem też wpadają w zakupoholizm i jest to przeważnie lumpeksoholizm :P [jak domknąć szafę? help xD]
a 27.08.2010, 03:17
Hah, wychodzi na to, że jestem zakupocholiczką. 4 punkty się zgadzają. :D
na wszystko odpowiedziałam nie bo i nie lubie zakupów, srednio podobaja mi sie szmaty ktore sie teraz wciska ludziom. Ubieram sie tylko w to co pasuje do mojej figury, a jak zauważyłam wiekszosc kobiet np z nadwaga ma z tym problem
A ja mam ponad 70 par butów, całe mnóstwo ciuchów i biżuterii. Jest mi z tym dobrze, a nie ciekam po sklepach dzień w dzień. Po prostu kupuję raz na jakiś czas - czasem raz na dwa tygodnie albo raz na miesiąc, to co mi się podoba, a nie niszcząc rzeczy służą mi dłuższy czas. Skoro moja szafa również się nie domyka to oznacza, że jestem zakupoholiczką...Bzdura totalna !
kajson napisał/a:Gość napisał/a:Ja mam jeszcze gorzej, bo jestem uzależniona od zakupów w Chanel! Na szczęście jeżdżę do butiku tylko 2, 3 razy w roku, ale jak tam wchodzę to ogarnia mnie gorączka! To dopiero problem. Już inne zakupy nie sprawiają mi radości.
o, nigdy nie byłam w butiku chanel. ceny są tam naprawde wygórowane?
To zależy co. Na buty i dodatki to jestem w stanie uzbierać, ale najtańsza marynarka to jakieś 2 tysiące funtów. W sumie nie ma ubrań poniżej tysiąca funtów.
u mnie sie wszytsko zgadza oprocz dlugów,kupuje równiez bliskim
biedrona napisał/a:to nie prawda że punkt G nie istnieje, przecież każda kobieta wie,że znajduje sie on na końcu słowa shoppinG :D
hehehe dobre :)
uwielbiam zakupy.
zapraszam na mojego bloga tylko dla kobiet !
http://kobieta-w-pap(…)t.com
1-20 z 27