Zdrowie&Diety Kamila Madej 25.10.2010

Jak nie przytyć będąc w udanym związku?

Jak nie przytyć będąc w udanym związku?

Jak to się dzieje, że kiedy jesteśmy w udanym związku, trudno nam utrzymać prawidłową wagę? Z psychologicznego punktu widzenia działa prosty mechanizm: gdy jestesteśmy singlami, bardziej o siebie dbamy, chcąc spodobać się potencjalnemu partnerowi.  Jednak kiedy już takiego znajdujemy, motywacja powoli spada... Czy można temu zapobiec? Oczywiście, wystarczy tylko zastosować kilka prostych zasad.

Jedną z przyczyn, z powodu których dieta w związku jest mniej zdrowa, jest częste jedzenie poza domem. Niezależnie od statusu społecznego pary częściej jedzą na mieście, niż single - są to albo wystawne kolacje, albo lody czy spaghetti w taniej knajpce. Jednak różnica między jedzeniem w restauracji, a tym przyrządzanym własnoręcznie w domu jest zasadnicza. Według magazynu Men's Health przeciętny obiad w restauracji to porcja ponad 850 kcal i ilość ta nie zawiera przystawek czy deseru!

Dobrą alternatywą dla wypadów do restauracji czy barów może być wspólne gotowanie. Zwłaszcza w porównaniu do wizyt w eleganckich lokalach, gotowanie wcale nie musi być o wiele bardziej czasochłonne. Ponadto, jak twierdzi Elizabeth Ward, dietetyczka z Bostonu, wspólne gotowanie może być bardzo zbliżającym zajęciem

Kolejna kwestia to brak ćwiczeń. Według badań przeprowadzonych w magazynie Obesity, kobiety będące w związkach ponad dwa razy mniej ćwiczą, przez co mają większą skłonność do nadwagi. Wynika to oczywiście z mniejszej ilości czasu dla siebie i większych trudności w ustaleniu planu dnia tylko pod siebie. W tym przypadku rozwiązanie jest podobne - namów swojego partnera na wspólne ćwiczenia.

Badania przeprowadzone przez Archives of Internal Medicine  wskazują, że kobiety, które ćwiczą ze swoimi partnerami uzyskują w tym lepsze rezultaty, niż te, które ćwiczą same. Po prostu z kimś - może zwłaszcza z partnerem? Dzięki temu łatwiej będzie się zmotywować. Dlatego, zamiast obejrzeć film na kanapie, wybierzcie się na basen lub na rower. Oboje skorzystacie!

Na szybsze tycie kobiet w związkach wpływa również fakt, że mężczyźni jedzą o wiele więcej. A skoro para zazwyczaj je razem, to je podobne porcje.

Będąc w związku trudno ci orientować się, jaka powinna być Twoja normalna porcja jedzenia, ponieważ najczęściej jadasz z mężczyzną, którego porcję są generalnie o wiele większe - twierdzi Ward.

Rozwiązanie jest dość proste. Powinnaś jeść około ¾ porcji mężczyzny - kobiety spalają o 26% mniej kalorii, więc taka porcja powinna być dla Was porównywalna.

Kolejną kwestią, z powodu której łatwo zmienić rozmiar będąc w związku jest podjadanie przekąsek partnera. Przykładowo, sama nie kupiłabyś sobie chipsów, ale kiedy Twój facet siedzi obok Ciebie na kanapie z całą paczką, ciężko powstrzymać się od podjadania. Poza tym, według badań Uniwersytetu Newcastle, partnerzy wzajemnie przejmują o siebie swoje nawyki żywieniowe. Niestety także te złe.

Jeśli brak Ci silnej woli i przekąska partnera nadmiernei Cię kusi, nie wyjadaj jego chipsów (ciastek, cukierków) bezpośrednio z paczki. Nałóż sobie porcję, na której poprzestaniesz, na talerz, aby mieć świadomość ile tego jesz. Możesz też sprawić sobie jakiś zdrowszy zamiennik - i w przypadku, gdy Twój partner sięga po czekoladę, raczyć się owocami lub jogurtem.

Kamila Madej

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (37)

  • jogurt z musli mmmm :)

    mila27 mila27 25.10.2010, 00:03
  • a ja dokładnie odwrotnie - będąc w stałym związku schudłam. wcześniej nie lubiłam ćwiczyć, a z nim basen, rower a nawet bieganie to sama przyjemność :]

    ana ana ana ana 25.10.2010, 01:26
  • Jeszcze mam taki patent. Nawet jeśli mam podobną porcję na talerzu, to co chwila podrzucam jakieś kąski partnerowi. Po takim obiedzie czuję sie najedzona, mimo że część porcji zjadł chłopak :)

    Gość Gość 25.10.2010, 08:07
  • można jeść dużo ale potrzeba też dużo ruchu, szczególnie w nocy :)

    Gość Gość 25.10.2010, 08:27
  • podrzucanie partnerowi jedzenia? nieee nie chciałabym też żeby mój partner przytył :]
    SAMOCHODY Z 24 KARATOWEGO ZŁOTA? Z KRYSZTAŁÓW SWAROVSKIEGO? TAK TO MOŻLIWE ZOBACZ! http://www.motokobie(…).html

    Gość Gość 25.10.2010, 09:35
  • jak nie chcemy przytyc- jemy mniej- dlaczego szukamy innych odpowiedzi- bo chcemy się objadac dalej ...gonienie króliczka połączone z biciem piany...

    Gość Gość 25.10.2010, 09:55
  • UWAGA!!! Jak zwiazek jest udany to nigdy sie nie przytyje!!!

    Majasu Majasu 25.10.2010, 09:57
  • ja będąc w stałym związku schudłam 5 kilo a mój chłopak... 20 kg :D

    ivy ivy 25.10.2010, 11:13
  • Ludzie jedzą gdy brak im miłości i poczucia bezpieczeństwa, to taki substytut. Tak jak ktoś już tutaj napisał, w udanym związku przy w miarę normalnej diecie nie przytyje się i tyle.

    Ar Ar 25.10.2010, 11:53
  • no ja jestem typowym przykładem.
    utyłam w związku. Czas się wziąć za siebie :).
    Mój chłopak mówi, że taka mu się podobam, ale jednak zaczęliśmy być razem, kiedy miałam płaski brzuch ;p.
    A potem- bary, restauracje, wspólne jedzenie wieczorami przy filmie, a potem od razu spać. On to spala w pray, ale ja pracuję "na siedząco" i nie mam kiedy :(.

    Gość Gość 25.10.2010, 12:42
  • Gość napisał/a:Jeszcze mam taki patent. Nawet jeśli mam podobną porcję na talerzu, to co chwila podrzucam jakieś kąski partnerowi. Po takim obiedzie czuję sie najedzona, mimo że część porcji zjadł chłopak :)
    haha a ja mojemu jeszcze zabieram :P:P

    Gość Gość 25.10.2010, 13:29
  • Jestem 3 lata po ślubie i nie przytyłam. Po pierwsze dużo ... ruchu :-) po drugie odpowiednia dieta www.przepis-kulinarn(…).html

    Alka Alka 25.10.2010, 15:19
  • ja przytylam ... ;/ jezdzimy sobie po pizzeriach przy tym piwko i ooo 5 kg do przodu;/ (kebebami juz sie przejadlam) teraz sie ograniczam ale czesto zapominam...

    Gość Gość 25.10.2010, 17:25
  • na szczescie moj facet przejmuje moje nawyki zywieniowe, czyli zdrowo, zaczal pic zielona herbate, nie je ziemniakow, wedlin, tylko kurczaczek, brazowy ryz, pelnoziarnisty chleb;) jeszcze go namawiam na regularne cwiczenia, ja cwicze prawie codziennie i chyba mu sie w koncu glupio robi, ze ja jestem wysportowana a on piwny brzuch:P

    Gość Gość 25.10.2010, 20:00
  • Prawda bedac singlem schudłam 11kg a teraz jestem w zwiazku i przytyłam je spowrotem przez to ze podjadam mi chipsy i nie cwicze tak jak kiedys bo nie mam na to czasu;/

    Gość Gość 25.10.2010, 22:05
  • NIE ZGADAM SIE. JA ZAWSZE TRACE NA WADZE I BARDZIEJ DBAM O SIEBIE JAK JESTEM W SZCZESLIWYM ZWIAZKU. A TYJE JAK JESTEM SAMA I CZUJE SIE NIE KOCHANA. POZDRAWIAM

    Gość Gość 26.10.2010, 00:28
  • NIE ZGADAM SIE. JA ZAWSZE TRACE NA WADZE I BARDZIEJ DBAM O SIEBIE JAK JESTEM W SZCZESLIWYM ZWIAZKU. A TYJE JAK JESTEM SAMA I CZUJE SIE NIE KOCHANA. POZDRAWIAM

    ZAKRECONA ZAKRECONA 26.10.2010, 00:28
  • jak czujesz się nie kochana to napisz do mnie :D

    Gościu z klasą Gościu z
    klasą
    26.10.2010, 00:39
  • ZAKRECONA napisał/a:NIE ZGADAM SIE. JA ZAWSZE TRACE NA WADZE I BARDZIEJ DBAM O SIEBIE JAK JESTEM W SZCZESLIWYM ZWIAZKU. A TYJE JAK JESTEM SAMA I CZUJE SIE NIE KOCHANA. POZDRAWIAM
    Na początku znajomości zawsze tak jest, że się chudnie. Poczekaj jak weźmiesz ślub lub zamieszkacie wspólnie. Ja bez tendencji do tycia a przytyło mi z 12 kg... Niestety ale wieczorne codzienne miłe wieczorki we dwoje z winkiem itp. robią swoje. Teraz oboje ćwiczymy i stosujemy zdrową rozsądną dietę. Teraz mam wagę taką jak wcześniej. Ale do tego musieliśmy oboje dojrzeć. W moim przypadku sprawdziło się w 100%, bo szczęśliwa jestem tak bardzo, że czasem nie wierzę, że to nie jest sen!

    Gość Gość 26.10.2010, 08:30
  • Przy dobrym kutasie dupa się pasie ;) I tyle :D

    Kacz Kacz 26.10.2010, 09:48