Miłość&seks Aleksandra Banasz 03.06.2010

Dlaczego większość ludzi jest nieszczęśliwa w związkach?

Dlaczego większość ludzi jest nieszczęśliwa w związkach?

Większość ludzi żyje w związkach, z których wiele wydaje się być udanych. Jednak wbrew temu, co widzimy na co dzień, brytyjskie badania pokazują, że 6 na 10 par jest nieszczęśliwych w swoich związkach. Nie chodzi o to, że się nie dogadują, ale w większości o to,  że ich relacje nie wyglądają już tak, jak na początku.

4 pary na 10 zastanawiały się, czy nie zostawić swoich partnerów, a 6 przyznało, że w ich związku można by wiele zmienić. Co ciekawe aż w co 10 .parze partnerzy uważają, że nie mogą już sobie ufać. To smutne wyniki, jednak zważywszy na to, że przepytano aż 3000 par można powiedzieć, że są miarodajne. Podczas badania większość osób narzekała na to, że w ich związku jest za mało seksu, spontaniczności i sympatii. Aż 25% badanych powiedziało, że ich aktywność w łóżku jest daleka od perfekcji. Połowa przyznała, że ich życie seksualne utknęło w martwym punkcie i nie mają pojęcia, co zrobić, aby do ich związku znów wkradła się pasja. Trzy czwarte mówi, że ich seks nie wygląda już tak, jak na początku.

Poza seksem w związkach brakuje czułości i czasu. Większość osób mówi, że ich partner nie jest już tak czuły i oddany, jak na początku znajomości. Dla 33% spontaniczne gesty, takie jak zrobienie ulubionego dania, spontaniczne zaplanowanie wyjazdu, czy po prostu bukiet kwiatów to coś niespotykanego.

Istota problemu tkwi w tym, że kiedy ludzie zaczynają się spotykać, dają z siebie to, co najlepsze i robią wszystko, aby wypaść na romantycznych i seksownych. Planują atrakcyjne wyjazdy, dają swoim ukochanym prezenty i poświęcają wiele uwagi temu, co mówi druga osoba – wyjaśnia Dawid Brown w UKDating.

Jednak niestety wraz z pierwszą fazą zakochania mijają też czułe gesty. Partnerzy, zbyt pewni tego, że druga osoba należy już do nich, przestają się o nią starać. Z czasem okazuje się też, że mają wobec siebie i życia zupełnie odmienne oczekiwania. 13% badanych stwierdziło, że mają odmienne plany na życie, a 19% nie poświęca sobie już tyle uwagi co wcześniej. Co ciekawe, aż 7% osób powiedziało, że ich partner im się już po prostu nie podoba.

Mimo że badani potwierdzili, że takie czynniki jak miłe spędzanie czasu, wspólny śmiech, szczerość są ważne, to jednak dla wielu seks jest jednym z ważniejszych czynników, bez którego związek nie jest udany – mówi Brown.

Jednak wśród tych „złych” wyników, były też dobre. Cztery osoby na dziesięć uważają swojego partnera za przystojnego, a 6 osób na 10 ceni u swojej drugiej połówki poczucie humoru i charakter.

A Wy jak czujecie się po dłuższym czasie w związku?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (169)

  • nie wiem co powiedziec,mam ten problem ale to bardzo skomplikowane,w dodatku sexu wogule nie ma.

    Gość Gość 03.06.2010, 07:07
  • a u mnie po 4 latach związku jest rutyna, codziennie to samo... a seks stał sie nudny i bez emocji. Coz takie życie... prawda jest taka, ze jak che sie zeby w związku było lepiej, to lepiej będzie ale tylko z nowym partnerem!

    malpigaj malpigaj 03.06.2010, 08:20
  • Zanim zacznie się mówić o związku, powinno się odczekać kilka lat. Co z tego, ze z kimś chodzisz, czy jesteś zaręczona, skoro za rok to już nie będzie to samo? Taki etap nazywam tworzeniem więzi. Dopiero później człowiek może stwierdzić, czy ta więź faktycznie istnieje, czy to, co tworzył z tą drugą osobą, nie było warte zachodu. Jeżeli będziesz po paru latach zdolna powiedzieć, że TO JEST TO, będziesz kobietą w prawdziwym związku.

    cianciarska cianciarsk
    a
    03.06.2010, 08:23
  • ludzie się nie dogadują, bo kiedy już są w trwalszym związku, każdy chce, żeby było tak jak on chce, ludzie nie umieją rozmawiac, nie umieją słuchać siebie nawzajem, nie wiedzą co to kompromis, zawsze jest strona, która "rządzi", więc druga strona "się podoprządkowuje" i z tego powodu często jest niezadowolona, co rodzi stres, żal i bunt, ale dla tzw dobra związku ustępuje i jakoś to się kręci, ale niestety tylko jakoś, później dochodzi rutyna, brak szacunku, agresja, no i ludziska w końcu albo się nie cierpią, albo są maksymalnie znudzeni, albo każde zyje swoim życiem, albo się rozchodzą,
    nie ma co się rozwodzić nad fenomenem nieudanych związków, ale to brak porozumienia i zrozumienia swoich potrzeb prowadzi do nieudanego związku, a seks? łóżko czasami na chwilę odsuwa konflikty w cień, daje chwilową przyjemność, ale problemów nie rozwiązuje...jeśli ludzie siebie nawzajem nie szanują i nie lubią, wszystko jest na chwilę i kiedyś niestety się rozwali

    Gość Gość 03.06.2010, 09:13
  • ja jestem z moim facetem pol roku.. i się już zareczylismy, od tego czasu tez przestał sie o mnie starać, dbać o nas.. Tylko ja staram się, co mnie już zmęczyło, mamy wspólne plany.. ale denerwuje mnie to jak mi powtarza jaka jestem ładna :/ zawsze może znaleźć ładniejszą, chce by kochał mój charakter :(

    Gość Gość 03.06.2010, 10:14
  • To smutne, ale takie prawdziwe... Jesteśmy 3 lata ze sobą i niestety okazało się, że mamy kompletnie inne plany na życie... Strasznie mnie to męczy, bo ja teraz nie potrafię sobie wyobrazić że miałabym być z kimś innym. Jeszcze raz kogoś bliżej poznawać, przyzwyczajać się do niego i jeszcze przez to wszystko przechodzić. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale lubię uczucie bezpieczeństwa przy kimś..

    kasia kasia 03.06.2010, 11:16
  • ja jestem z moim facetem 2 lata i dopiero po tym czasie dostrzegam jaki jest naprawdę, a może dopiero po takim czasie minęła mi fascynacja? może obydwoje przestaliśmy się starać? a może zwyczajnie znudziły nam się role jakie zwykliśmy przyjmować na początku znajomości, żeby być bardziej atrakcyjnym, tajemniczym dla partnera? nie wiem, ale prawda jest taka, że kłócimy się często za często, a sex jest już chyba tylko na zgodę. najgorsze jest to, że mimo tego, że zdaje sobie sprawę, że to się stało zwykłym przyzwyczajeniem i strachem przed pierwszym od dłuższego czasu spędzonym samotnie weekendem, to nie mam w sobie tyle siły aby powiedzieć dość i zakończyć tą farsę-bo tak to mogę nazwać niestety.

    Gość Gość 03.06.2010, 11:49
  • jestesmy razem 4 lata, w zasadzie rozpoczal sie juz 5 i kocham go bardziej niz kiedykolwiek!

    Gość Gość 03.06.2010, 11:55
  • kasia napisał/a:To smutne, ale takie prawdziwe... Jesteśmy 3 lata ze sobą i niestety okazało się, że mamy kompletnie inne plany na życie... Strasznie mnie to męczy, bo ja teraz nie potrafię sobie wyobrazić że miałabym być z kimś innym. Jeszcze raz kogoś bliżej poznawać, przyzwyczajać się do niego i jeszcze przez to wszystko przechodzić. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale lubię uczucie bezpieczeństwa przy kimś..
    dokładnie czuje to samo...

    laetit laetit 03.06.2010, 11:55
  • 'Partnerzy, zbyt pewni tego, że druga osoba należy już do nich, przestają się o nią starać.' niestety tak własnie jest z moim facetem..

    Lola Lola 03.06.2010, 12:19
  • Ja z moim jestem już ponad 3 lata. Przyznaje, że też była rutyna nudy itd... ale zmieniłam miasto i teraz się tak czesto nie widujemy - wczesniej mieszkalismy razem przez rok. Sa gorsze momenty, ale nie przez to że moj partner sie o mnie nie stara ale raczej z obaw o przyszlosc. 2 tygodnie temu omal nie zerwalismy ale on tak walczyl ze dalismy sobie jeszcze 1 szanse. Teraz jestem znowu w nim zakochana jak na poczatku - tesknie mysle martwie sie - co u mnie naprawde jest rzadkoscia ;). Chodzi o to , że trzeba sobie czasem dać szanse i cały czas dbać o związek, czasem ja coś wymyśle czasem on ;) .Najgorzej jak obie osoby nie chcą bo wtedy to bez sensu ale z 2 strony ludzie tyle mowia o milosci romantycznosci szkoda tylko ze dla nich to takie ulotne - ja nie jestem romantyczna, bardzo specyficzna w tych sprawach ale moj chlopczyk nadrabia za nas 2 ;D i dzieki temu jestesmy tyle ile jestesmy.

    Gość Gość 03.06.2010, 12:30
  • Brytyjskie badania... ludzie nie ma czym się przejmować.

    Gość Gość 03.06.2010, 12:31
  • Gość napisał/a:ludzie się nie dogadują, bo kiedy już są w trwalszym związku, każdy chce, żeby było tak jak on chce, ludzie nie umieją rozmawiac, nie umieją słuchać siebie nawzajem, nie wiedzą co to kompromis, zawsze jest strona, która "rządzi", więc druga strona "się podoprządkowuje" i z tego powodu często jest niezadowolona, co rodzi stres, żal i bunt, ale dla tzw dobra związku ustępuje i jakoś to się kręci, ale niestety tylko jakoś, później dochodzi rutyna, brak szacunku, agresja, no i ludziska w końcu albo się nie cierpią, albo są maksymalnie znudzeni, albo każde zyje swoim życiem, albo się rozchodzą,
    nie ma co się rozwodzić nad fenomenem nieudanych związków, ale to brak porozumienia i zrozumienia swoich potrzeb prowadzi do nieudanego związku, a seks? łóżko czasami na chwilę odsuwa konflikty w cień, daje chwilową przyjemność, ale problemów nie rozwiązuje...jeśli ludzie siebie nawzajem nie szanują i nie lubią, wszystko jest na chwilę i kiedyś niestety się rozwali

    Bardzo fajnie napisane i trafnie! Już Cie lubie ;P

    Gość Gość 03.06.2010, 12:32
  • Gość napisał/a:nie wiem co powiedziec,mam ten problem ale to bardzo skomplikowane,w dodatku sexu wogule nie ma.
    wiesz przed zwiazkiem wypadalo by isc do szkoly niewyksztalcony frajerze

    Gość Gość 03.06.2010, 13:10
  • Bo człowiek nie jest z natury monogamiczny i tyle.

    po prostu po prostu 03.06.2010, 13:14
  • Gość napisał/a:ja jestem z moim facetem pol roku.. i się już zareczylismy, od tego czasu tez przestał sie o mnie starać, dbać o nas.. Tylko ja staram się, co mnie już zmęczyło, mamy wspólne plany.. ale denerwuje mnie to jak mi powtarza jaka jestem ładna :/ zawsze może znaleźć ładniejszą, chce by kochał mój charakter :(
    twój facet chociaz mówi Ci ,że jestes ładna. moj nawet tego nie potrafi

    Gość Gość 03.06.2010, 13:21
  • Jaka ja jestem szczęśliwa, że nie jestem w związku:-))) Gdy mówię to ludziom to patrzą na mnie jak na wariatkę. ...a ja się z nich poprostu się śmieję. Powodzenia:P męczcie się dalej, hahaha!!!

    Monika Monika 03.06.2010, 13:32
  • a kto powiedział, że muszą być szczęśliwi. Co to wogóle oznacza? Generalnie badania dotyczą ludzi bardzo młodych a z wypowiedzi internautow wynika jasno, że również bardzo mało świadomych życia. Tacy czytelnicy cosmo. Życie to nie je bajka.

    Gość Gość 03.06.2010, 13:35
  • kasia napisał/a:To smutne, ale takie prawdziwe... Jesteśmy 3 lata ze sobą i niestety okazało się, że mamy kompletnie inne plany na życie... Strasznie mnie to męczy, bo ja teraz nie potrafię sobie wyobrazić że miałabym być z kimś innym. Jeszcze raz kogoś bliżej poznawać, przyzwyczajać się do niego i jeszcze przez to wszystko przechodzić. Wiem, że to brzmi śmiesznie, ale lubię uczucie bezpieczeństwa przy kimś..
    Mam tak samo, tylko ja pięć lat w związku z i już jesteśmy właściwie przyjaciele, którzy razem mieszkają. Praca, obiad, tv, a na weekend ja do swojej mamy, on do swojej. Mimo, że tyle razy o tym rozmawialiśmy, to ... chyba się już wszystko wypaliło.

    Max-o Max-o 03.06.2010, 13:42
  • Bo lepiej być samemu i mieć święty spokój.

    dfgbdfsgsd dfgbdfsgsd 03.06.2010, 14:12