Miłość&seks Anna Borkowska 03.09.2010

Czy zazdrość może być dobra?

Czy zazdrość może być dobra?

Zazdrość to uczucie, które w mniejszym lub większym stopniu dotyka każdego z nas. Zazdrościmy koledze pracy, sąsiadowi nowego samochodu, a przyjaciółce, że udało jej się znaleźć miłość. W czasach konsumpcji i dążenia do bogacenia się, to uczucie dotyka nas  jeszcze intensywniej, ale ma jedną ważną zaletę - jest motorem napędzającym do działania.

Psychologowie są zgodni w jednej kwestii -  zazdrość nie tylko jest normalna, ale też może być dla nas dobra!

Zazdrość jest uczuciem typowym  dla nas wszystkich – mówi Jennifer Coleman, doradca do spraw małżeństw i rodziny.  I, tak! Jest czymś zupełnie normalnym – dodaje.

Okazuje się, że każdy z nas odczuwa okazjonalnie uczucie zazdrości.

"Ona jest taka chuda i doprowadza mnie przez to do szału". "Ona nie zasługuje na tego świetnego faceta" - każda z nas choć raz pomyślała tak widząc swoją atrakcyjną koleżankę w ramionach przystojnego mężczyzny.

Nie ma w tym nic złego - kontynuuje Coleman. To obrona, kiedy czujemy się zagrożeni. Kiedy ktoś posiada pozycję lub uznanie, jakiego sami pragniemy.

Okazuje się, że zazdrość poza byciem czymś normalnym, jest nas bardzo dobra. Wystarczy o niej myśleć, jak o osobistym trenerze emocji, który zmusza nas do współzawodnictwa i daje nam bodziec do reakcji.

Zazdrość ponadto motywuje do większego i skuteczniejszego działania - by mieć lepszą pracę, szczęśliwszy związek lub po prostu mniejszy rozmiar spodni.

Badacze przekonują, że uczucie to  dotyczy w większej mierze kobiet niż mężczyzn. Nowoczesne kobiety mają wręcz na nią monopol.

Nie ma takiej kultury, w której występuje całkowity brak zazdrości, w przeszłości lub teraźniejszości, gdziekolwiek w świecie - twierdzi Gordon Clanton, profesor socjologii na Uniwersytecie Stanowym w San Diego.

Badacze twierdzą, że zazdrość, jak wszystkie inne emocje i uczucia, jest  jak ewolucyjny powrót do przeszłości, który pomaga ludziom tworzyć i utrzymywać związki przez eliminowanie rywali.

Zazdrość jest obronną  reakcją na spostrzeżoną groźbę - mówi Clanton.

Odpowiedź ciała na jakiekolwiek zagrożenie jest taka sama: walka lub ucieczka, za którą odpowiada syntetyzowany w przysadce mózgowej hormon stresu - kortyzol, który wydzielany w większych ilościach dopinguje nasz organizm do działania. Właśnie z tego powodu zazdrość, albo jej „młodsza siostra” -  zawiść, jest przez nas tak źle odczuwana.

Niestety, to kobiety mogą być bardziej narażone na odczuwanie tego uczucia niż mężczyźni. Dzieje się tak z powodu relacji, jakie łączą je  z innymi ludźmi - głównie kobietami.

Kobiece przyjaźnie, czy to osobiste czy zupełnie prywatne, często wiążą się z przekazywaniem wielu osobistych i intymnych informacji - powiedział Nan Mooney, autor książki I Can't Believe She Did That.

Dążymy do więzi przez podobieństwa, jakie są w naszym życiu i rzeczy, z jakimi się zmagamy. Kiedy te podobieństwa znikają, na przykład dwie kobiety nienawidzą swoich prac i wtedy jedna znajduje fantastyczną posadę, czujemy, że przyjaźń zostaje poddana próbie, zadajemy sobie wówczas pytanie: Dlaczego to jej się udało, a nie mnie? – twierdzi Mooney.

 

Zdaniem psychologów pewne cechy danej osoby mogą być dla nas atrakcyjne pod względem bycia jej przyjacielem, np.: ona jest otwarta, atletyczna, jest bardzo blisko ze swoją mamą - ale nie muszą wywoływać w nas poczucia zazdrości.

W pewnym sensie panuje przekonanie, że powinnyśmy być zazdrosne o najładniejsze i najpopularniejsze dziewczyny - twierdzi Susan Shapiro Barash, profesor studiów nad płcią w Marymount Manhattan College i autorka publikacji Tripping The Prom Queen: The Truth About Women And Rivalry.

Częścią problemu, jak sądzi Barash jest to, że historycznie zyski jednej kobiety wiążą się ze stratami drugiej.

Jej zdaniem mężczyźni również rywalizują, ale bez tego całego "bagażu".

Mężczyźni mogą być zaciętymi rywalami w jakimś sportowym wydarzeniu, ale później wychodzą gdzieś razem i idą na piwo – twierdzi Barash.

Kobiety nie dopuszczają do siebie takiego łatwego podziału.

Uwieczniamy mit, że jesteśmy przyjaciółmi na dobre i na złe. Więc jak możesz przyznać się do zazdrości swojemu najlepszemu przyjacielowi? – pyta autorka książki.

A Wy o co najczęściej bywacie zazdrosne i jak sobie radzicie  z tym nieprzyjemnym uczuciem?

Anna Borkowska

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (16)

  • niszczy wszystko
    od przyjazni,związków rodzinnych po miłość.

    Gość Gość 03.09.2010, 01:45
  • Nie , nie może....
    kliknij, plis:
    kliknij.opka.eu

    Gość Gość 03.09.2010, 07:08
  • zazdrosc to najgorsze uczucie, ktore moze sie w czlowieku zrodzic. To prawda, ze motywuje ono do dzialania, ale ktos zawsze musi pozniej cierpiec. Mialam kolezanke, ktora mi zazdroscila i robila wszystko, zeby mi zniszczyc zycie.... nie bylo to wcale mile. Dlatego jesli ktos komus zazdrosci to niech dwa razy sie sie zastnowi jakie to moze miec skutki,zanim zacznie niszczyc komus zycie.

    Gość Gość 03.09.2010, 08:17
  • jest niszczaca!

    loo loo 03.09.2010, 09:00
  • Zazdrość - normalna cecha ludzka, ale oczywiście wszystko w miarę rozsądku!!! W momencie kiedy ktoś obsesyjnie jest zazdrosny o wszystko (o to, że ktoś ma lepszy telefon, auto czy komputer od niego) to zaczyna się to robić niebezpieczne. Czasem tacy zazdrośni ludzie, aby właśnie mieć coś lepszego posuwają się do różnych czynów i niekiedy niszczą komuś życie przez niepotrzebne plotki.

    Gość Gość 03.09.2010, 10:08
  • Mysle, ze nalezy odroznic zazdrosc w zdrowym i chorym znaczeniu. Artykul mowi o tej zdrowej zazdrosci, ktora najczesciej motywuje do dzialania i jest takim bodzcem do zmian na lepsze. Niestety jest i chora zazdrosc, ta ktora niszczy wszystko poczawszy od zwyklych relacji zawodowych a na zwiazkach zakonczywszy. Problem w tym, ze w szybki sposob mozna popasc ze skrajnosci w skrajnosc.
    Ja jestem w zwiazku z Albanczykiem, mozna powiedziec juz rok. Zapewne wiekszosc wie jaki to jest narod, hmm mezczyzn charakteryzuje tez ogromna zazdrosc o swoja partnerke. Niestety i moj facet jest zazdrosny. Co najmniej kilka razy w tygodniu mi to mówi i to cakiem na serio. Na poczatku bardzo mi sie to podobalo, uwazalam ze jak moj facet jest zazdrosny to tym samym znaczy, ze zalezy mu na mnie. Teraz widze to inaczej, nie chodzi ze kocha mnie mniej ale widze tez jak negatywnie wplywaja na mnie jego slowa i sama postawa zazdrosci. Czuje ze traktuje mnie przedmiotowo, jak wlasnosc. Zazdrosc dziala destrukcyjnie. Nie wiem czy mnie rozumiecie ...

    Gość Gość 03.09.2010, 10:14
  • a ja ciągle jestem zazdrosna! i najlepszy lek jaki na to jest, to: SZCZEROŚĆ. jeśli zazdroszczę mojej siostrze bo dostała super pracę to jej o tym mówię! np tak 'ja nie mogę, ale jesteś szczęściarą jak ja ci zazdroszczę że masz taką super pracę, chyba pójdę skoczyć z mostu!' i obie się śmiejemy. a jeśli zazdroszczę koleżance np. jakiegoś ciucha to mówię 'jeju ale ta bluzka jest piękna, będziesz mi musiała ją kiedyś pożyczyć!' czasem jeśli zachwycam się wyjątkowo długo okazuje się że np. była na przecenie i kumpela mówi mi gdzie żebym mogła sobie kupić podobną:) dlatego właśnie mam swoje przyjaciółki i naprawdę dobry kontakt z nimi:)

    Gość Gość 03.09.2010, 11:09
  • rzęsy dla samochodu? świat oszalał? http://www.motokobie(…).html

    Gość Gość 03.09.2010, 13:48
  • ja często się przyłapuję na tym, że zazdroszczę kumpeli. Ale ona nieświadomie (hmmmm) podżega we mnie tego typu emocje i uczucia, chwaląc się na okrągło - i to w takim denerwującym stylu, wiecie, żeby wywołać gratulacje, pytanie (typu- "moja mama cały czas się ze mnie śmieje, że się umówiłam... *pauza na "co, umówiłaś sie, z kim?!"") czy właśnie zazdrość. tak jakby jej normalne słowa miały drugie dno. lubimy się, ale zarazem robimy sobie cichaczem na złość i rywalizujemy. heh.

    Gość Gość 03.09.2010, 15:51
  • Uważam że przesadzili z tym artykułem , poniewaz pokazują tu że zazdrosc jest dobra . Sądze że to g**no prawda . Jeżeli chodzi o związki to na początku jest fajnie gdy chłopak jest zazdrosny , ale potem ta zazdrosc przeistaczna sie w obsesję . Bynajmniej ja tak mam . Na początku związku było prawie ,że idealnie . Cieszyłam sie że jest zazdrosny bo wiedizałm że mu na mnie zalęzy a teraz mam tego dość . Jest zazdrosny o wszystko , ciągle mnie sprawdza , kontroluje bo boi sie że coś głupiego zrobie . W szkole dzwoni na każdej przerwie i pyta sie czy jestem grzeczna i każe mi przysięgać czy czasem nie gadałam z jakims chłopakiem . nie mam kolegów i koleżanek bojest zazdrosny . To juz jest chora miłosc . Ale jednak go kocham i wiem że nie powinnam z nim byc ale ciężko mi jest go zostawic . Przywiązanie i przyzwyczajenie . Gdybym wiedziała że kiedys tak bedzie to wcale bym z nim nie była .; ((

    Karolina Karolina 03.09.2010, 20:20
  • Ja jestem cholernie zazdrosna o swojego chłopaka, gdy tylko jest temat o jego byłej. Szlak mnie trafia i spać nie mogę. I tak mnie trzyma przez kilka dni i czy to do dobre dla zdrowia? No chyba nie...

    Gość Gość 03.09.2010, 21:43
  • zazdrość jest chora i można szału dostać, ale są sposoby na odprężenie ;d

    kasiulakkakakaka kasiulakka
    kakaka
    04.09.2010, 10:28
  • zazdrość jest straszna. Mój narzeczony jest chiorobliwie zazdrosny, mimo ze jestesmy blisko ślubu to zaczynam się zastanawiac czy go nie rzucić. Ta zazdrość męczy...

    Gość Gość 17.09.2010, 12:09
  • a ja nie lubie ludzi zazdrosnych, uważam że ludzie zazdrośni o urodę o ciuchy o gust o facetów mają przechlapane zycie: bo tak skoro nie mają gustu to nie mają i tyle, nie każdy ma gust, nie mają urody to nie mają mi tyle, nie mają inteligencji to nie mają trudno ale zawsze znjadzie sie ktoś taki drugi i sie dobiorą i mogą byc tak samo szczesliwi i zakochani jak ci co mają wszystko, problem zaczyna sie wtedy kiedy np: facet który ma przecietna dziewczynę patrzy na dziewczyne kumpla i jej nie lubi nie akceptuje bo jest ładniejsza od jego, zaczyna jej dokuczać zeby tylko jego nie była zazdrosna to chore , to jest bardzo chore, wygląd to jedno a rozum to drugie i ważniejsze. Zawsze pojawia sie jakaś zazdrość to naturalne, ale ja mówie o tej zazdrosci chorej gdzie relacje sie psują, kiedy złosac ogarnia na widok lepszej kobiety, kiedy mówi sie partnerowi z kim ma gadac albo nie, wtedy zaczyna sie destrukcja.

    Gość Gość 25.11.2010, 14:24
  • Ja jestem strasznie zazdrosna o mojego faceta:( jestem z nim ponad 3 lata w drodze mamy dziecko...

    LOLITA LOLITA 24.01.2011, 17:15
  • Chyba niektórzy nie przeczytali artykułu ze zrozumieniem- tu chodzi o zazdrość taką, która motywuje nas do bycia lepszym, do rozwijania się. Ktoś ma lepsze oceny ode mnie- to nie podstawiam mu nóg, tylko sam też wkładam więcej wysiłku żeby mieć lepsze. Ktoś ma lepszą pracę, to podnosze swoje kwalifikacje i szukam lepszej pracy. Ktoś nosi mniejszy rozmiar spodni, to sam przechodzę na dietę i kupuje mniejszy rozmiar. Tak zazdrość jest dobra i jak najbardziej na miejscu. Bez niej byśmy się nie rozwijali i cały czas stali w miejscu!:) Pozdrawiam :)
    Kamila

    Gość Gość 13.04.2011, 11:21