Zdrowie&Diety Aleksandra Banasz 12.08.2010

8-latek z ADHD zamienił życie swojej rodziny w horror

Tagi:
8-latek z ADHD zamienił życie swojej rodziny w horror

Kieran Prickett ma dziś dopiero 8 lat, a udało mu się już sterroryzować całą rodzinę. Jego mama, 28-letnia Kelly, mówi, że nie ma już sił na zajmowanie się synem i prosi o pomoc. U chłopca już dawno zdiagnozowano ADHD, jednak jego przypadek jest na tyle ciężki, że jego rodzina jest już na skraju wytrzymałości. Kieran został wyrzucony ze szkoły za agresywne zachowanie, które przejawiało się w tym, że terroryzował uczniów i… napadł na nauczyciela. Ponadto uciekał z lekcji i nauczyciele znajdowali go później bawiącego się przy autostradzie.

Żeby zająć się synem, pani Prickett rzuciła pracę i została w domu, jednak i tak nie jest w stanie upilnować syna. Mówi, że jest u kresu wytrzymałości i narzeka, że pomoc społeczna nie robi nic, aby jej pomóc.

Są wakacje, ale Kieran będzie siedział cały czas w domu, bo boję się go wypuścić na dwór. Kiedy widzi się go po raz pierwszy, potrafi być kochany i wszyscy myślą: Przecież nie może być taki zły. Jednak nagle się zmienia i zachowuje jak Jekyll i Hyde. Kocham go, ale nienawidzę jego zachowania. To przerażające, jak szybko potrafi zmieniać się ze słodkiego chłopca w mały horror.

Mama jest załamana nie tylko zachowaniem syna, ale niezrozumieniem ze strony obcych. Większość ludzi na ulicach, widząc zachowanie Kierana mówi, że lepiej wychowałaby swoje dziecko. Jednak rodzina Prickett to nie tylko rodzice i 8-letni Kieran. Chłopiec ma starszego brata i siostrę oraz 5-miesięczną siostrzyczkę, z którymi rodzice nie mieli i nie mają tylu problemów. Kieran natomiast zachowywał się źle od urodzenia. Krzyczał i płakał tak przerażająco, że ludzie zwracali jej uwagę. Chłopiec chodził więc na terapie, które miały okiełznać jego ataki wściekłości, jednak krótko po terapii podpalił dom.

Trzy lata temu spalił dom zapalniczką, którą znalazł u nas w sypialni. Poszedł do góry do toalety i kiedy wrócił, powiedział mi, że pali się sypialnia. Pobiegłam do mojego pokoju i zastałam w nim palące się łóżko i stertę rzeczy obok niego. Wyprowadziłam wszystkich z domu, a mąż, Kevin próbował przyciągnąć wąż z ogrodu, jednak już było za późno. Ogień rozprzestrzeniał się za szybko i po kilku minutach cała góra się już paliła.

Strażacy ugasili pożar, jednak dom rodziny Prickett nadawał się do gruntownego remontu, który trwał kilka miesięcy. Chłopiec jednak nie uczy się na swoich błędach. Wręcz przeciwnie – gdy rodzice mu na coś nie pozwalają, grozi, że znów coś podpali.

Próbowaliśmy różnych metod wychowawczych, takich jak zakaz korzystania z komputera, czy zakaz oglądania telewizji, ale to nie działało. (…) Prosiliśmy nawet o pomoc w Pomocy Społecznej, ale dla niego nie ma ratunku. Doszło do tego, że nie ośmielamy się go wypuścić z domu, bo boimy się, co może znów wywinąć – mówi mama Kierana.

A wywinął już wiele. Poza podpaleniem chłopiec ma na koncie zrzucenie dziadka ze schodów. Kieran był pod jego opieką i kiedy dziadek zwrócił mu uwagę na to, jak się zachowuje, chłopiec go popchnął. Mężczyzna stał na schodach, stracił więc równowagę i spadł. Na szczęście nic mu się nie stało.

Innym razem mama złapała Kierana w momencie, kiedy chciał wyskoczyć z okna. Jeszcze innego dnia, zobaczyła, jak chłopiec skakał po dachu nowego samochodu, który był zaparkowany w pobliżu. Rodzice próbowali wpłynąć na chłopca zajęciami, zmianą diety i zakazami, jednak nic nie działa. Kelly chodziła nawet sama na terapię, jednak wszyscy zgodnie twierdzą, że dobrze wychowuje swoje dzieci. Skąd więc tak wielki problem z Kieranem?

Co Wy zrobiłybyście na miejscu rodziców chłopca?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (509)

  • to juz nie chlopczyk z adhd tylko socjopata

    Gość Gość 12.08.2010, 07:16
  • w kaftan go to sie uspokoji ,jakas poradnia,psycholog cos w tym kierunku!!

    Gość Gość 12.08.2010, 07:22
  • A co z lekami.. przeciez sa leki
    sama mam ADHD i wiem ze mozna objawy zlagodzic lekami

    Gość Gość 12.08.2010, 07:23
  • i regularnie wpier....

    aga aga 12.08.2010, 07:29
  • do Wisły z nim

    Gość Gość 12.08.2010, 07:30
  • wąskie drzwi i dobra guma

    tymuś tymuś 12.08.2010, 07:32
  • ja bym raczej proponował egzorcystę, poważnie mówię.

    opętanie opętanie 12.08.2010, 08:21
  • nie rozumie jak się mówi do niego normalnie to należy użyć metody siłowej - taka metoda przemawia do każdego

    klapsa mu klapsa mu 12.08.2010, 08:26
  • straszna ta choroba
    Różowe samochodowe gadżety dla każdej kobiety! różówe kombinerki czemu nie? ZOBACZ! http://www.motokobie(…).html

    Gość Gość 12.08.2010, 08:27
  • chłopak powinien brać leki !!!! Do psychiatry z nim !!!!

    wera wera 12.08.2010, 08:32
  • chłopak powinien brać leki !!!! Do psychiatry z nim !!!!

    wera wera 12.08.2010, 08:32
  • Skutki bezstresowego wychowania. Ani jedna z opisanych metod nie mówi a karze cielesnej. Jak dziecko zaczyna stawiać warunki i terroryzować to trzeba je szybko ustawić do pionu. Porządne lanie i wszystko po czasie wróci do normy. Moje pokolenie było bite i dziękuję dziś za to rodzicom. Mniej było dewiacji, karygodnych zachowań i odchyłów społecznych. Dziecko jest za małe na dorosłe argumenty i za duże na głaskanie po pupci, bo to wykorzysta.

    Gość Gość 12.08.2010, 08:40
  • szatan w niego wstapil.

    outlaw outlaw 12.08.2010, 08:46
  • moze on jest opętany o.O
    nie wiem ja bym go zaprowadziła do egzorcysty albo żeby był na stałe w wariatkowie..

    Pati Pati 12.08.2010, 08:51
  • adhd pfff nie ma takiej choroby. Gówniarzowi brak wpier... i tyle. Teraz Jest masa rozbestwionych bachorów przez bezstresowe wychowanie.

    Gość Gość 12.08.2010, 08:58
  • ADHD pfff.. nie ma takiej choroby. Gówniarzowi brak wpier... Teraz jest masa rozbestwionych bahorów przez bezstresowe wychowanie

    Mrtk Mrtk 12.08.2010, 08:59
  • Gość napisał/a:Skutki bezstresowego wychowania. Ani jedna z opisanych metod nie mówi a karze cielesnej. Jak dziecko zaczyna stawiać warunki i terroryzować to trzeba je szybko ustawić do pionu. Porządne lanie i wszystko po czasie wróci do normy. Moje pokolenie było bite i dziękuję dziś za to rodzicom. Mniej było dewiacji, karygodnych zachowań i odchyłów społecznych. Dziecko jest za małe na dorosłe argumenty i za duże na głaskanie po pupci, bo to wykorzysta.

    Gosc Gosc 12.08.2010, 09:00
  • Solidny wpierdol sie dziecku należy, a potem wytłumaczyć za co.
    i zamiast bajki na dobranoc przypierdolić kilka razy na lepszy sen....

    Pirat Pirat 12.08.2010, 09:04
  • No przejebane z takim dzieckiem ;/ ani nie oddasz do domu dziecka bo nie wezmą ani sam go nie wychowasz... Ja też proponowałbym egzorcystę. Warto spróbować ;]

    Majonez Majonez 12.08.2010, 09:04
  • nie wierzę w resocjalizację, więc na ich miejscu bym go uśpił, albo po prostu nie łapał jak chce wyskoczyc z okna

    johnyboy johnyboy 12.08.2010, 09:04