Zdrowie&Diety Aleksandra Banasz 12.04.2010

28-latka umarła przez... tabletki antykoncepcyjne!

28-latka umarła przez... tabletki antykoncepcyjne!

Ta sprawa wstrząsnęła Wielką Brytanią. 28-letnia Jenna Morris zmarła niedawno z powodu skrzepu, który był prawdopodobnie spowodowany stosowaniem tabletek antykoncepcyjnych. Ta młoda kobieta, która w niedalekiej przyszłości miała wyjść za mąż, zażywała je od ponad dziesięciu lat. Środki powoli siały w jej organizmie spustoszenie.

Przed swoją śmiercią Jenna dostała zwolnienie z pracy. Jej lekarz zdiagnozował kamienie nerkowe, na które przepisał antybiotyk. Jednak w dniu śmierci kobieta uskarżała się matce na przeszywające bóle nóg. Kilka godzin później, matka znalazła jej ciało. W trakcie sekcji zwłok okazało się, że dziewczyna wcale nie cierpiała na kamienie nerkowe, tylko na zakrzepicę żył głębokich (zwaną trombozą), która rozpoczęła się od skrzepu w jej nogach, a następnie przerzuciła się na płuca. Ten wypadek wywołał dyskusje na temat wpływu tabletek antykoncepcyjnych zażywanych przez wiele lat na ryzyko wystąpienia trombozy. Każdego roku wiele kobiet cierpi na mniejsze lub większe zakrzepy w żyłach, a niewielki procent z nich ma z tego powodu poważne problemy zdrowotne.

Rodzina Jenny jest w szoku: Nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Cały czas myślę, że to zły sen - mówi zrozpaczona siostra. Jennie powiedziano, że ma kamienie nerkowe. Miała iść na prześwietlenie, ale i tak nie wykazałoby ono zakrzepów, które były spowodowane zażywaniem tabletek. Ludzie powinni uważać, bo może się to zdarzyć każdemu.

Jenna była młodą, ambitną kobietą. Pracowała w banku, miała plany i marzenia. Jednym z nich był ślub z narzeczonym, którego niestety nie doczekała. Na pogrzeb wszyscy bliscy i przyjaciele przybyli ubrani na różowo - był to jej ulubiony kolor.

Od dawna wiadomo, że stosowanie tabletek antykoncepcyjnych ma też skutki uboczne. Jednak dopiero kiedy słyszymy historię kobiety, którą mogła być każda z nas, zaczynamy się naprawdę zastanawiać i obawiać. Czy naprawdę warto ryzykować? A może są sposoby, żeby zapobiec zakrzepicy i brać spokojnie hormony?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (263)

  • mam wrażenie, że ginekolodzy w Polsce bagatelizują szkodliwość pigułek. Dziewczyny zastanówcie się kilka razy, zanim dacie się namówić swojemu "lekarzowi" na "bezpieczne i nowoczesne tabletki". Co ciekawe, takimi przymiotnikami określany jest każdy nowy rodzaj piguł, jaki pojawia się co chwila na rynku. Ciekawe co powiedziała by nam tamta dziewczyna, gdyby dostała drugą szansę na życie... Może czas wziąć zdrowie i życie we własne ręce i nie słuchać się lekarzy zmanipulowanych przez wielkie światowe koncerny farmaceutyczne?!

    Ania Ania 12.04.2010, 02:29
  • Smutne, to prawda kazdy ginekolog chce ci wcisnac tabletki - chyba maja z tego jakies profity. Osobiscie mam problemy z hormonami i zastanawialam sie nad tabletkami na uregulowanie - ale po tym artykule chyba sprobuje jakis innych sposobow.

    Gość Gość 12.04.2010, 04:36
  • Jesli sie bierze tabletki antykoncepcyjne konieczne sa coroczne badania. Ja od lat biore tabletki bo nie mam zamiaru miec niechcianego dziecka ale badania robie na krzepliwosc krwi, pruby watrobowe i cytologie.

    Gość Gość 12.04.2010, 04:43
  • Byłam u wielu ginekologów i nigdy żaden z nich nie namawiał mnie na branie pigułek, w ogóle gdy prosiłam o receptę na nie, spotykałam sie ze spojrzeniem zza okularów i pytaniem czy jestem świadoma i czy regularnie robię sobie badania. Pytano mnie tez o genetyczne skłonności itp. Nie mówcie że tak jest bo jak pisałam wszyscy ginekolodzy mi to odradzali!!!

    Gość Gość 12.04.2010, 07:22
  • moja 35-letnia koleżanka jest po wylewie, którego powodem były tabletki
    od pół roku walczy z paraliżem ręki
    ... badała się regularnie

    jaga jaga 12.04.2010, 07:36
  • Moj ginekolog na oko bez badań przepisał mi pigułki...zmieniał je 4 razy. Moj organizm zamiast lepiej sie poczuc o czym zapewnial lekarz zaczął powoli wysiadać. Przytyłam, miałam problemy z miesiączką, poupadłam na zdrowiu. Dopiero program na odchudzanie firmy herbalife dość ze odchudził mnie 10 kilo i 32 cm to uregulował hormony. Teraz niesamowicie się czuje choć mam 40 lat, polecam wszystkim odżywianie komórkowe.

    Gość Gość 12.04.2010, 08:06
  • Jasne, a od masturbacji się ślepnie. Najlepszą metodą antykoncepcyjną jes szklanka wody. Odradzajmy wszystkim pigułki, będzie więcej niechcianych ciąż. Jestem skłonna się założyć, że więcej kobiet na świecie umiera w komplikacjach poporodowych niż z powodu rzadkich powikłań wywołanych pigułkami. A zakrzepica żylna zazwyczaj wynika z siedzącego trybu życia, braku ruchu.

    Gość Gość 12.04.2010, 08:28
  • po jakimś czasie brania tych tabletek, powinna była zrobić dłuższą przerwę..
    i dlatego ja nie ufam tabletką.. najlepsze są gumki..;P

    Toshiko Toshiko 12.04.2010, 08:36
  • nie stosujcie też tamponów bo ktoś gdzieś umarł na TSS. ==' co za bzdury

    blabla blabla 12.04.2010, 08:52
  • Podobne rzeczy pisano już o witaminie C, polopirynie, pomidorach i orzeszkach laskowych!
    Ciemnota i zabobon!
    a pisanie bzdur bez wyników sekcji zwłok powinno być karalne!

    grzes grzes 12.04.2010, 08:58
  • Łojeju! Naprawde?? A przecież odkąd wynaleźli to świństwo to nam wmawiają że każda następna pigułka jest absolutnie nieszkodliwa! I co?

    Jola Jola 12.04.2010, 09:01
  • To w ogóle jakaś sztańska logika - Polaków coraz mniej, naród mniej liczny, demografia tragiczna a tu nas zachęcają do wybijania małych dzieci :-( Ja swoje kocham i chętnie bym w razie czego swoje życie oddała za moje cudowne bobaski!

    Bea Bea 12.04.2010, 09:13
  • PRAWDOPODOBNIE!!! Właśnie..prawdopodobnie...może miała wcześniej niezdiagnozowane problemy z krzepliwością. mój ginekolog wysyła mnie co rok na próby wątrobowe i temu podobne badania krwi. Jest wywiad rodzinny. Pigułek nie mozna brac jeśli ma sie problemy z żylakami. Kobiety nie bać się tylko mysleć i mieć dobrego lekarza. Wyjątki potwierdzają regułę.

    ggg ggg 12.04.2010, 09:15
  • Mam takie małe pytanko: Co za kompletny . . . to napisał?!!! Co za BZDURA!!! Może za chwilę napiszecie że ktoś umarł z powodu oddychania... DEBILIZM!!! Napisaliście tak kosmiczną historię, że musiałem to czytać dwa razy, żeby wykluczyć ewentualność pomyłki przy czytaniu. LUDZIE - UWAGA -NIE DAJCIE SIĘ OMAMIĆ TYM GŁUPOTOM, tabletki antykoncepcyjne NIE są szkodliwe! To już bardziej można byłoby powiedzieć że przyjmowanie witaminum "C" szkodzi, bo w nadmiernych ilościach jest szkodliwe. Następnym razem, zanim ktoś wymyśli tak wielką głupotę, niech pierwsze puknie się trzy razy w głowę i dokładnie przeczyta SKŁAD CHEMICZNY chociażby na opakowaniu i zapewniam że prócz minimalnej dawki hormonu i substancji wspomagających przyswajanie (które występują również w innych lekach) niczego innego tam nie znajdzie. Więc... pomyślcie sami i przestańcie wierzyć w bzdety, które usłyszeliście od "moherków". Era tabletek z KOŃSKĄ dawką hormonu i całej masy SZKODLIWYCH współczynników, skończyła się dwadzieścia lat temu. Rzeczywiście, po tamtych tabletkach z ludźmi działy się "cuda" na przykład nadmierne owłosienie, pocenie i t.p. Ale dzisiejsze tabletki antykoncepcyjne są czymś zupełnie innym. Jeszcze raz powtarzam: NIE DAJCIE SIĘ ZACZAROWAĆ BABCINYMI HISTORYJKAMI. Kto przeczyta ten komentarz i ma chociaż odrobinę rozumu, ten sam przyzna mi rację. Wystarczy że porówna dwa składy chemiczne: na jakichkolwiek tabletkach antykoncepcyjnych i chociażby na jakimkolwiek innym najprostszym leku. JAKIEŚ PYTANIA / ODPOWIEDZI - oto mój e-mail: azb6482@poczta.fm Dziękuję i pozdrawiam.

    Gość Gość 12.04.2010, 09:49
  • Brałam przez 2 lata tabletki Cilest. Czułam się po nich fenomenalnie, jak mi się wydawalo - nie powodowały żadnych skutków ubocznych. Do czasu jak -wbrew zaleceniom ginekologa- postanowiłam zrobić przerwę. I wówczas pojawiły się problemy - codziennie przez cały miesiąc zwijałam się z bólu - żyły w nogach po prostu mi eksplodowały :( nigdy więcej tabletek - szcsególnie tych z 4 generacji....

    j-a j-a 12.04.2010, 09:57
  • mójj ginekolog gdy poprosiłam o receptę zanim mi ją wręczył przez prawie 2 miesiące wysyłał mnie na wszystkie możliwe badania a pigulki które dostałam dopasował tak żeby były najodpowiedniejsze dla osoby w moim wieku i z moim stanem zdrowia. Od tamtej pory a to już kilka lat co kilka miesięcy wypisuje mi skierowania na badania i w żaden sposób nigdy nie namawiał mnie do brania pigułek.

    Gość Gość 12.04.2010, 10:19
  • Gość napisał/a:Moj ginekolog na oko bez badań przepisał mi pigułki...zmieniał je 4 razy. Moj organizm zamiast lepiej sie poczuc o czym zapewnial lekarz zaczął powoli wysiadać. Przytyłam, miałam problemy z miesiączką, poupadłam na zdrowiu. Dopiero program na odchudzanie firmy herbalife dość ze odchudził mnie 10 kilo i 32 cm to uregulował hormony. Teraz niesamowicie się czuje choć mam 40 lat, polecam wszystkim odżywianie komórkowe. to reklama!

    jo jo 12.04.2010, 10:44
  • Gość napisał/a:Mam takie małe pytanko: Co za kompletny . . . to napisał?!!! Co za BZDURA!!! Może za chwilę napiszecie że ktoś umarł z powodu oddychania... DEBILIZM!!! Napisaliście tak kosmiczną historię, że musiałem to czytać dwa razy, żeby wykluczyć ewentualność pomyłki przy czytaniu. LUDZIE - UWAGA -NIE DAJCIE SIĘ OMAMIĆ TYM GŁUPOTOM, tabletki antykoncepcyjne NIE są szkodliwe! To już bardziej można byłoby powiedzieć że przyjmowanie witaminum "C" szkodzi, bo w nadmiernych ilościach jest szkodliwe. Następnym razem, zanim ktoś wymyśli tak wielką głupotę, niech pierwsze puknie się trzy razy w głowę i dokładnie przeczyta SKŁAD CHEMICZNY chociażby na opakowaniu i zapewniam że prócz minimalnej dawki hormonu i substancji wspomagających przyswajanie (które występują również w innych lekach) niczego innego tam nie znajdzie. Więc... pomyślcie sami i przestańcie wierzyć w bzdety, które usłyszeliście od "moherków". Era tabletek z KOŃSKĄ dawką hormonu i całej masy SZKODLIWYCH współczynników, skończyła się dwadzieścia lat temu. Rzeczywiście, po tamtych tabletkach z ludźmi działy się "cuda" na przykład nadmierne owłosienie, pocenie i t.p. Ale dzisiejsze tabletki antykoncepcyjne są czymś zupełnie innym. Jeszcze raz powtarzam: NIE DAJCIE SIĘ ZACZAROWAĆ BABCINYMI HISTORYJKAMI. Kto przeczyta ten komentarz i ma chociaż odrobinę rozumu, ten sam przyzna mi rację. Wystarczy że porówna dwa składy chemiczne: na jakichkolwiek tabletkach antykoncepcyjnych i chociażby na jakimkolwiek innym najprostszym leku. JAKIEŚ PYTANIA / ODPOWIEDZI - oto mój e-mail: azb6482@poczta.fm Dziękuję i pozdrawiam. zgadzam sie,ja bralam 8lat i nic mi nie bylo i nie jest i pewnie nie bedzie,popatrzcie sobie lepiej na apapy itp tabletki przeciwbolowe to!jest dopiero dziadostwo!

    jo jo 12.04.2010, 10:47
  • Gość napisał/a:Jesli sie bierze tabletki antykoncepcyjne konieczne sa coroczne badania. Ja od lat biore tabletki bo nie mam zamiaru miec niechcianego dziecka ale badania robie na krzepliwosc krwi, pruby watrobowe i cytologie. i o to wlasnie chodzi,nalezy robic badania na krzepliwosc krwi!

    jo jo 12.04.2010, 10:50
  • grzes napisał/a:Podobne rzeczy pisano już o witaminie C, polopirynie, pomidorach i orzeszkach laskowych!
    Ciemnota i zabobon!
    a pisanie bzdur bez wyników sekcji zwłok powinno być karalne!

    i witamina c i polopiryna w nadmiarze szkodzą, np. często zażywana polopiryna rozrzedza krew, pomidory kupowane w sklepie to sama chemia bez wartościowych składników odżywczych, sprowadzane z Holandii nigdy nie widziały kawałka ziemi, a chyba każdy wie, w jakich warunkach hoduje się naturalne pomidory! Zabobon? Powiedziałabym że zabobonem jest nieszczęście przez czarnego kota, który przeszedł nam drogę!

    Kora Kora 12.04.2010, 10:57