Styl Aleksandra Banasz 23.05.2010

24-latka zarabia po 50 000 zł na dziecku!

24-latka zarabia po 50 000 zł na dziecku!

Louise Pollard ma 24 lata i jest już matką trójki dzieci. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że dwójkę oddała innej rodzinie. Dlaczego? Historia zaczęła się w momencie, kiedy Louise miała 17 lat. Pewnego dnia oglądała z mamą program telewizyjny, w którym mówiono o surogatkach. Była tak wzruszona historią ludzi, którzy nie mogą mieć dzieci i po wielu latach starań trzymali w końcu na rękach swoje dziecko, że obiecała sobie, że kiedyś w przyszłości zrobi dla kogoś to samo – urodzi dziecko rodzinie, która nie może sama zajść w ciążę.

Pomyślałam, jak cudownie byłoby pomagać takim parom i powiedziałam mojej mamie, że pewnego dnia też chciałabym zostać surogatką - mówi Louise.

Jej mama zapewne nie sądziła, że za kilka lat Louise rzeczywiście zostanie mamą do wypożyczenia. Kiedy  skończyła 20 lat, zaszła po raz pierwszy w ciążę. We wrześniu 2006 roku urodził się jej pierwszy syn, Jaden. Krótko po tym kobieta rozstała się z ojcem Jadena i została sama. Jednak nawet wtedy nie przestała myśleć o tym, żeby urodzić dziecko jakiejś potrzebującej rodzinie.

Moja ciąża z Jadenem wydała mi się prosta. Moje życie płynęło normalnie aż do rozwiązania, a kilka dni później wchodziłam już w swoje jeansy. Im więcej myślałam o tym, jak łatwa jest ciąża i jej następstwa, tym częściej myślałam o tym, że powinnam to zrobić dla kogoś innego. Wiedziałam, że jestem młoda, zdrowa i że mogę nosić bez trudności dziecko, dlaczego więc nie miałabym pomóc komuś, kto tego potrzebuje?

Louise zalogowała się na kilku stronach i forach, na których rodziny, które nie mogły mieć dzieci, opisywały swoje historie z nadzieją, że ktoś im pomoże. Jednak Louise stwierdziła, że wolałaby znaleźć rodzinę przez znajomych i tak też się stało. Przez rodzinę poznała Stevena, adwokata, który opowiedział jej, że z żoną Miriam próbowali wielokrotnie sztucznego zapłodnienia, a nawet współpracowali już z pewną surogatką, jednak bez powodzenia.

Młoda kobieta postanowiła najpierw bliżej poznać parę, której miała pomóc. Była bardzo wzruszona, kiedy Miriam opowiadała jej o próbach zajścia w ciążę i ich niepowodzeniach.

Widziałam, jak bardzo chcieli mieć dziecko. Ich całe życie było podporządkowane ciąży. Dlatego zgodziłam się na wizytę w ich klinice leczenia bezpłodności, aby tam poznać ich lekarza i przedyskutować, jak ma wyglądać dalszy proces.

Louise chciała nosić dziecko, które byłoby w całości z materiału genetycznego rodziców, jednak lekarz stwierdził, że komórki jajowe Miriam nie dają wielu szans na zajście w ciążę, dlatego należy użyć komórki jajowej Louise. Po kilku dniach namysłu zgodziła się na to. W lipcu 2007 roku przeszła inseminację. Ciążę przeszła spokojnie, jednak mówi, że czasem była zła, że jest biologiczną matką dziecka. Kiedy dziecko kopało, udawała, że tego nie zauważa. W kwietniu 2008 roku urodziła Millie. Zaraz po porodzie wzięła ją na ręce Miriam, która była na sali. Ta dziwna 4-osobowa rodzina spędziła później ze sobą jeszcze kilka dni i Millie pojechała z nowymi rodzicami do Londynu.

Kiedy odjechali, zaczęłam płakać. Jednak nawet wtedy nie czułam, że popełniłam błąd. Następnego dnia odczuwałam już tylko dumę, że zrobiłam coś dobrego.

Dlatego właśnie zaczęła się zastanawiać nad kolejnym dzieckiem. Steven i Miriam zgłosili się do niej w październiku z prośbą o rodzeństwo dla Millie. Długo się nie zastanawiała. Tym bardziej, że znała już tę parę. Tym razem ciąża okazała się jednak trudniejsza. Życie Louise i dziecka było zagrożone. Po urodzeniu zalecono też, aby Louise karmiła chłopca piersią. To zbliżyło ją bardzo do maleństwa. Kiedy wyszli ze szpitala i oddała Danny’ego nowym rodzicom i siostrze, jej stan psychiczny był bardzo zły, długo nie mogła dojść do siebie.

Jednak dziś jest w trakcie przygotowania do... następnej ciąży, tym razem dla innej rodziny. Stwierdziła, że dopóki jest zdrowa i może  to robić, będzie pomagać ludziom, którzy nie mogą mieć swoich dzieci. Mówi, że nie interesują ją pieniądze (za dziecko dostaje około 10 tysięcy funtów, czyli prawie 50 000 zł), tylko to, aby pomagać innym.

Jaka jest Wasza opinia na ten temat? Czy zarabianie na byciu surogatką to dobry sposób na życie? Potrafiłybyście oddać obcym ludziom dziecko, które nosiłyście w sobie przez 9 miesięcy...?

Aleksandra Banasz

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (254)

  • To obrzydliwe zarabiać w ten sposób ,małżeństwo chc dziecka ? rozumiem to ciężkie gdy nie mogą ale jest tyle dzieci do adopcji , jest in vitro po co w ten sposób . Poza tym dziecko rozwija sie i wiąże z matka która je nosi jak wiec można tak po prostu oddać dziecko ? dla mnie to niepojęte .... Twożymy nowego obywatela ziemi tylko dlatego ze wiek sieroty nam nie pasował ? bo miało juz dwa latka a my chcemy od niemowlaka ?! to chore skazywać inne dzieci na taki los. A pani z artykułu wyżej niech nie mówi ze jest taka charytatywna skoro dostaje za to kasę

    potui potui 23.05.2010, 00:45
  • Babsztyl znalazl sposob na zycie, widac zasilek z ktorego zyja w Anglii takie "biedne, samotne mamusie" jest dla niej za niski. I ok, tylko dlaczego dorabia do tego ideologie???
    A ta rodzina, ktora poszla na taki uklad jest niezle zdesperowana, ja bym nie chciala, zeby moje dziecko (bo nie ta jest matka, ktora urodzila, tylko ta , ktora wychowuje!) nosilo geny takiej paniusi

    Gość Gość 23.05.2010, 07:38
  • Wiele małżeństw pragnie dziecka.Bywa,że niestety nigdy go nie spłodzą.Wynajęcie surogatki
    to jedyny sposób by wreszcie stać się rodziną dlatego nie potępiam tej metody

    Gość Gość 23.05.2010, 08:12
  • Gość napisał/a:Babsztyl znalazl sposob na zycie, widac zasilek z ktorego zyja w Anglii takie "biedne, samotne mamusie" jest dla niej za niski. I ok, tylko dlaczego dorabia do tego ideologie???
    A ta rodzina, ktora poszla na taki uklad jest niezle zdesperowana, ja bym nie chciala, zeby moje dziecko (bo nie ta jest matka, ktora urodzila, tylko ta , ktora wychowuje!) nosilo geny takiej paniusi

    bazyliszek bazyliszek 23.05.2010, 08:19
  • Nie ma co się oszukiwac ! Przecież wiadomo, że to wszystko dla kasy ! Zwyczajne skurwysyństwo ! Niech będzie surogatką za darmo a tak to jest suką - nie zasługuje nawet na to miano !

    Gość Gość 23.05.2010, 08:23
  • Małżeństwo które pragnie dziecko zapłaci każdą cenę aby je mieć, więc te 50 000zł. to nic w porównaniu do słów wypowiadanych pewnego dnia przez dziecko "mamusia,tatuś".Więc nie nam osądzać czy Louise Pollard postępuje godnie.

    nikita nikita 23.05.2010, 08:26
  • jeśli będzie w stanie powiedzieć za nie wiem 20 lat jednemu z tych dzieci ,które ja odnajdzie ...sprzedałam Cię synku ...spoko :/

    Gość Gość 23.05.2010, 09:05
  • Nic dziwnego, że nie mogli zajść w ciąże, przecież Miriam to facet!!! Oglądałem kiedyś w Eurowizji.

    psełdonim psełdonim 23.05.2010, 09:35
  • ciekawe jak wy byscie nie mogli miec dziecka ??? zastanowcie sie czy lepiej bylo by zostac samemu tylko z mezem czy zona to byscie sie zanudzili dziecko wnosi w zycie duzo pieknych i mniej pi9eknych chwil ale wlasnie dla ciecka warto zyc ciekawa jestem czy nie sprobowalibyscie miec dziecko w kazdy sposob jakbyscie byli nieplodni kwestia zastanowienia ja mama 25 lat i mam dwoch synow i wiem zebym nie oddala zadnego dziecka ale sa kobiety zco nie maja z tym problemow jak widac zreszta wiec przykro mi ze ludzie ktorzy maja inne zdanie sa bardzo uprzedzeni!! zastanowic sie to nie jest nic zlego a nie gadacie na ludzi ktorzy fakt biora za to pieniadze ja tez bym wziela jakies pocieszenie musza miec a pozatym zapewnia swojemu synowi byt pozdrawiam i jak moze ktos ma inne zdanie to sorki pa

    Gość Gość 23.05.2010, 09:40
  • ja bym chętnie została surogatką jednak nie mam warunków do tego ;)

    bb bb 23.05.2010, 09:42
  • Nie potępiam ale sama bym tego nie zrobiła,podziwiam kobiety które tak bez problemu oddają dziecko które 9 miesięcy było w ich łonie bez znaczenia czy doszło do zapłodnienia przez inseminację czy przez przypadkowy sex,to dziecko jest po części tej kobiety,ale każdy ma swoje sumienie i oczernianie kogokolwiek jest bez sensu. Na pewno bardzo pomagają tym rodziną bo sama się starałam o dziecko i wiem jakie to straszne czekać co miesiąc na 2 kreski,a wiadomo prpcedury adopcyjne są bardzo skomplikowane i zanim dojdzie do końca sprawy dziecko jest już duże,nie można cieszyć się takim maleństwem,ale jak napisałam wcześniej sama bym nigdy nie oddała/sprzedała swojego dziecka.

    paula paula 23.05.2010, 09:47
  • nigdy bym nie oddala !!!!!!

    Gość Gość 23.05.2010, 09:48
  • a ja to popieram!!!

    Gość Gość 23.05.2010, 09:52
  • Gdyby rzeczywiście robiła to z chęci "pomocy" nie brałaby za to pieniędzy. A 10 tys. funtów piechotą nie chodzi...

    Leona Leona 23.05.2010, 09:55
  • jest obrzydliwa, nie mam szacunku dla takich ludzi

    Gość Gość 23.05.2010, 09:57
  • potui napisał/a:To obrzydliwe zarabiać w ten sposób ,małżeństwo chc dziecka ? rozumiem to ciężkie gdy nie mogą ale jest tyle dzieci do adopcji , jest in vitro po co w ten sposób . Poza tym dziecko rozwija sie i wiąże z matka która je nosi jak wiec można tak po prostu oddać dziecko ? dla mnie to niepojęte .... Twożymy nowego obywatela ziemi tylko dlatego ze wiek sieroty nam nie pasował ? bo miało juz dwa latka a my chcemy od niemowlaka ?! to chore skazywać inne dzieci na taki los. A pani z artykułu wyżej niech nie mówi ze jest taka charytatywna skoro dostaje za to kasę
    "nowo stworzony" obywatel dostaje rodzine która da mu szansę na zasobne i rozwijace go czy ją życie nie wegetacje nie majacej warunków do utrzymania matce.W Biblii już Salomon rozpoznał "prawdziwą"matkę więc nie pieprz kościołowych komunałków

    Gość Gość 23.05.2010, 10:03
  • Leona napisał/a:Gdyby rzeczywiście robiła to z chęci "pomocy" nie brałaby za to pieniędzy. A 10 tys. funtów piechotą nie chodzi...
    nie proponuj tylko sam /a zrób za darmo. W życiu nie ma nic za darmo ZAWSZE jest wymiana

    Gość Gość 23.05.2010, 10:05
  • tylko ci, ktorzy moga miec dzieci moga tak wyzywac i potepiac matki surogatki i rodzicow, ktorzy je wynajmuja. Brak Wam wyobrazni !!!
    Wydaje mi sie tez normalne, iz taka pomoc kosztuje.
    Uwazajcie zeby i Was los nie skrzywdzil w ten sposob, zebyscie nie staneli przed wyborem - adoptowac (obce geny, pochodzenie etc.) czy miec swoje w niekonwencjonalny sposob (jesli Was stac).
    Wiem o czym mowie i nikomu, kto choc stara sie taka sytuacje zrozumiec tego nie zycze.

    Ola Ola 23.05.2010, 10:30
  • Ja chce wynajac macice za kilka lat. Nie mam czasu ani ochoty chodzic w ciazy i sie meczyc przez 9 mcy, a pozniej jeszcze kilkka po porodzie. Jezeli ktos to robi za takie grosze, to czemu nie!

    Ruda Ruda 23.05.2010, 11:20
  • Bo in vitro nie daje 100 % gwarancji na ciaze i jest rownie kosztowne a adopcja w Polsce to porazka, czas oczekiwania na samo szkolenie to rok lub dwa a pozniej kolejne trzy lata na dziecko. Wiec jak kogos stac na surogatke, a sa kobiety ktore tak zarabiaja to czemu nie, jestem ZA

    de de 23.05.2010, 11:42