Miłość&seks Anna Borkowska 21.07.2010

1/3 kobiet ukrywa, ilu miały mężczyzn

Tagi:
1/3 kobiet ukrywa, ilu miały mężczyzn

To, czym się na ogół chwalą mężczyźni – podboje seksualne, wcale nie musi być powodem do dumy w przypadku kobiet. Przynajmniej tak wynika z badań przeprowadzonych przez brytyjskich naukowców. Okazuje się, że aż 1/3 z nas ukrywa prawdę dotyczącą ilości kochanków, których miała w życiu.

Z czego to wynika? Mężczyźni zwykle są bardzo dociekliwi, jeżeli chodzi o ilość mężczyzn, z którymi współżyła ich kobieta. Panie często zaniżają te dane z obawy, że ich partner mógłby pomyśleć o nich coś złego. Co zaś, jeśli miały w swoim życiu tylko jednego lub dwóch kochanków? Wówczas może uznać, że są zbyt pruderyjne i niedoświadczone. I zawyżają tę liczbę.

Badania wskazują - co raczej nikogo nie powinno dziwić, na wielkie różnice płciowe w tej sferze. Około 1/3 kobiet podaje nieprawdziwe dane, a 64% z nich celowo zmniejsza liczbę mężczyzn, z którymi spała. Połowa kobiet kłamie, ponieważ "wstydzi się tej liczby", a 19% nie chce zostać uznana za „łatwe”.

1/5 kobiet skłamałaby odnośnie liczby swoich kochanków, gdyby okazało się, że ich partner miał mniej kochanek niż one. Jeżeli zaś chodzi o mężczyzn, kłamie aż 43% z nich. Aż 60% celowo zwiększa ilość partnerek, z którymi uprawiali seks. 42% z nich twierdzi, że sypiali z kobietami, z którymi nie chcieli tworzyć związku. Dla kontrastu tylko 21% kobiet twierdzi, że uprawiały seks poza związkiem.

Przeciętna liczba seksualnych partnerów, jak pokazały badania, to siedmiu kochanków - w przypadku kobiet i trzynaście kochanek w przypadku mężczyzn.

Mark Pearson, autor badań ma pewną radę dla wszystkich par:

Zasugerowałbym, żeby rozpoczynać związek będąc wobec siebie szczerym. Jeśli związek zacznie się od kłamstwa, prawdopodobnie zakończy się na wielu innych.

Co o tym myślicie? Zdarzyło Wam się zaniżyć lub zawyżyć liczbę Waszych kochanków?

Anna Borkowska

Powrót na stronę główną! »

Zaloguj się, by komentować pod unikalnym pseudonimem

Komentarze (154)

  • Faceci są głupi, że zawyżają ilość partnerek. To świadczy o pustocie i braku dojrzałości umysłowej. Im więcej ruchnie tym lepszy? Kto by chciał być z kimś takim...

    heh heh 21.07.2010, 03:01
  • a jeśli chodzi o doświadczenie to liczy się ilość lat spędzonych w związku/ach. zaliczanie one-night standów to żadne zdobywanie doświadczenia, jak niektórzy myślą.

    heh heh 21.07.2010, 03:04
  • Mam 27 lat - spałem z około 10 kobietami.
    Kiedy rozmawiałem na początku związku z ostatnią partnerką (mulatka -mmm :) nie powiedziałem jej prawdy - ALE widziałem, że ona też skłamała !
    Uważam, że czasem, każdy kłamie, i nie podpinałbym pod to epitetów, ponieważ, tak jak kobiety nie chcą być postrzegane jako łatwe, tak faceci, chcą uchodzić za playboy'i ! No niestety taka jest biologia - zapłodnić jak najwięcej samic musimy, i nic tego nie zmieni :)
    Pozdrawiam

    Maciek Maciek 21.07.2010, 03:17
  • Myślę że najlepiej nie podejmować tego tematu gdyż nic on nie wniesie do związku. Przecież nigdy nie wiemy że ten partner jest jedyny i ostatni. A poznawanie się to też uprawianie sexu.
    Co oczy nie widzą a uszy nie słyszą to sercu nie żal. Mierj zaufanie do partnera jak chcesz z nim być.

    maruda maruda 21.07.2010, 06:09
  • liczy sie jakosc nie ilosc...facet ktory bzyknal 150 dzi*ek tak naprawde nie umie w lozku nic,a taki ktory mial 2 laski przez ilestam lat moze go uczyc:P ale ktory samiec to zrozumie?

    Gość Gość 21.07.2010, 08:38
  • najpierw sie pruja z kim podadnie a pozniej zanizaja dane- skoro jestes latwa to po co udajesz cnotke

    pilot pilot 21.07.2010, 09:21
  • co za głupoty, po cholere mam zawyżać albo zaniżać, nie będę udawać, a jak mu sie coś nie podoba to dowidzenia. ja to ja i nie bede udawać kogoś kim nie jestem. a wy jestescie oszustami!

    ola ola 21.07.2010, 09:33
  • ola napisał/a:co za głupoty, po cholere mam zawyżać albo zaniżać, nie będę udawać, a jak mu sie coś nie podoba to dowidzenia. ja to ja i nie bede udawać kogoś kim nie jestem. a wy jestescie oszustami!
    Polejcie jej, dobrze gada!

    Marii Marii 21.07.2010, 09:40
  • Taka prawda: jeżeli kobieta spała z wieloma facetami to niestety, ale jest łatwa, zużyta i przechodzona (nie ma co mówić, że jest inaczej), to samo tyczy się faceta:jeżeli miał wiele kochanek to jest taką męską ścierką i tyle, przechodzony model i tyle.

    katie katie 21.07.2010, 09:58
  • faceci są chorzy bo chwalą sie swoim seksem a to powinno pozostac między nimi i ich partnerkami

    pati pati 21.07.2010, 10:09
  • a Ci co się najwięcej chwalą najczęściej nic nie potrafią!!!!!!!!!!!!
    mój obecny partner (jesteśmy 6 lat razem) nie miał przede mną nikogo i jest w łóżku najlepszy spośród 5 z którymi byłam

    mimi mimi 21.07.2010, 11:11
  • Ach te stereotypy! Jeśli kobieta spała z większą ilością facetów to już puszczalska a jeśli facet zaliczył dużo kobiet to z niego robicie nie wiadomo jakiego figo-fago. Nie oszukujmy się. Jeśli jesteśmy w związku to jest super cacy a jeśli nie to hormony wariują. Ile można jeździć na ręcznym? Wtedy nawet nocna przygoda jest dla każdego zbawieniem. Nie róbmy z siebie takich świętoszków. Każdy z nas popełniał błędy i dopiero później nadeszło opamiętanie. Ja się nie wstydzę tego, że w swoim 26 letnim życiu spałam z duuużą ilością facetów ale nikomu nie mówię z iloma bo po co ma wiedzieć? ja też się nie pytam faceta z iloma spał. Ważne jest to, że oboje mamy doświadczenia łóżkowe którymi możemy wzajemnie się dzielić.

    no i tyle no i tyle 21.07.2010, 11:29
  • Skoro tak wszyscy kłamią to skąd się wzięły te 'prawdziwe' dane w artykule?

    Gość Gość 21.07.2010, 12:10
  • Gdy poznałam swojego, głupio mi było na pierwszej randce powiedzieć, że było ich tylu.. Tj. 11, a miałam zaledwie 18lat.Co by sobie pomyślał? Że jestem łatwa, puszczalska i wolę już nie myśleć.. Powiedziałam mu, że było ich5.. Przyjął to do wiadomości. On powiedział, że miał1 partnerkę. Wiec było mi strasznie głupio. Po roku ponownie mnie zapytał, powiedzialam,że 8,prawda wyszła na jaw po 1,5roku. On też skłamał bo okazało się,że nie miał żadnej.

    Malutka :] Malutka :] 21.07.2010, 12:34
  • Nie zawyrzlem i nie myślę zawyżać liczbykochanek. Nie mowie o nich żonie z ktorą przezylem 26 lat a kochanek mialem 29 teraz nagrywam następną i nie wiem czy to durzo czy malo

    Gość Gość 21.07.2010, 13:03
  • Wybaczyliśmy sobie i jesteśmy ze sobą już 3lata. Jesteśmy szczęśliwi! uznaliśmy oboje, że to co było się nie liczy, tylko to co jest między nami jest ważne. A poza tym uważam, że seks jest ok! Każdy go lubi! ;) wiec co w tym złego, że nie będąc w związku uprawia się seks z wieloma partnerami?
    POZDRAWIAM

    MALUTKA :] MALUTKA :] 21.07.2010, 13:06
  • He he he żyję z żona 27 lat i mialem w sumie 28 kochanek nic mi to jednak nie przeszkadza w codziennym życiubo nie wiem czy ta liczba to dużo czy malo, chce dobic do 50 ale czy mi sie to uda/

    Scypion Scypion 21.07.2010, 13:21
  • Scypion napisał/a:He he he żyję z żona 27 lat i mialem w sumie 28 kochanek nic mi to jednak nie przeszkadza w codziennym życiubo nie wiem czy ta liczba to dużo czy malo, chce dobic do 50 ale czy mi sie to uda/
    pewnie nie bo wacek ci od kiły odpadnie...no ale-mala strata,krotki zal:P

    Gość Gość 21.07.2010, 13:47
  • chore to!!
    ; D

    mamuska mamuska 21.07.2010, 13:50
  • Ja tam nie muszę zawyżać, ani zaniżać. Mam 21 lat i jestem dziewicą. Każdy mój partner o tym wiedział.

    Gość Gość 21.07.2010, 13:54